Widok
Jeżeli od samego początku zamiast poczytać o tym zagadnieniu w odpowiednich miejscach, zadajesz pytania dotyczące samego skonstruowania umowy (w internecie jest przynajmniej kilkadziesiąt wzorów) to moja rada brzmi: daruj sobie. Prawdopodobieństwo, że jednak będziesz mieć te problemy jest zbyt wysokie... Ciekawa jestem, czy masz już kwotę, za która chcesz odnajmować mieszkanie i na jakiej podstawie ustaliłaś akurat taką? I czy w ten sam sposób (zakładam rozeznanie w ogłoszeniach oferujących podobny metraż w tej samej dzielnicy i w podobnym standardzie) nie jesteś w stanie ustalić odpowiedniej kaucji? A to tylko szczyt góry lodowej... jeśli jednak zdecydujesz się wynajmować to mieszkanie i znajdziesz odpowiedzi na tak podstawowe zagadnienia, a mimo to miałabyś jakieś sensowne pytanie to wal śmiało, chętnie postaram się pomóc, na miarę własnego doświadczenia
Nie, jako właściciel nie masz żadnych praw.
Lokator ma prawa, właściciel nie.
Gość przestaje Ci płacić i jesteś w pupie
W skrajnych przypadkach zyskasz pasożyty które bęsziesz utrzymywać latami bo gmina nie ma wolnych lokali socjalnych.
Sądy,komornik, gmina, policja - to będą instytucje z którymi zapoznasz się bardzo dobrze wynajmując lokal.
Zdarzają się próby pobicia gdy przychodzisz się upomnieć o zaległy czynsz.
A co ja tam będę mówić, wystarczy poczytać w necie.
Lokator ma prawa, właściciel nie.
Gość przestaje Ci płacić i jesteś w pupie
W skrajnych przypadkach zyskasz pasożyty które bęsziesz utrzymywać latami bo gmina nie ma wolnych lokali socjalnych.
Sądy,komornik, gmina, policja - to będą instytucje z którymi zapoznasz się bardzo dobrze wynajmując lokal.
Zdarzają się próby pobicia gdy przychodzisz się upomnieć o zaległy czynsz.
A co ja tam będę mówić, wystarczy poczytać w necie.
Tak, tylko ze jak sie natrafi na takiego "majsterkowicza", co zrobi sobie obejscie poza licznikiem, to pozniej bedzie na wlasciciela,ze to on !
Najlepiej przy podpisywaniu umowy najmu przeniesc liczniki na nazwisko lokatora. Tak robia ludzie na zachodzie i wtedy jest porzadek !
Nie tak, jak u nasssss .........
Najlepiej przy podpisywaniu umowy najmu przeniesc liczniki na nazwisko lokatora. Tak robia ludzie na zachodzie i wtedy jest porzadek !
Nie tak, jak u nasssss .........
Prawda ze w tej dziedzinie jestesmy w III swiecie. Chronieni sa czesto nie Ci ktorzy powinni byc. Na zachodzie masz to duzo lepiej uporzadkowane.
Nawet jak ktos Ci gwozdzia w sciane bez zgody wbil - to za doprowadzenie do stanu poprzedniego musi zaplacic.
A u nas znowu tematy religii sz kolach, gimnazja, aborcja i klotnie z wszystkimi krajami na raz.
Chory psychicznie knyp wyniszca mi MOJA Polske !!!
Nawet jak ktos Ci gwozdzia w sciane bez zgody wbil - to za doprowadzenie do stanu poprzedniego musi zaplacic.
A u nas znowu tematy religii sz kolach, gimnazja, aborcja i klotnie z wszystkimi krajami na raz.
Chory psychicznie knyp wyniszca mi MOJA Polske !!!
Prawo do wystawienia ich za drzwi w razie ew. problemow to ty bedziesz miala, jak najbardziej ! ... Tylko ze z jego wyegzekwowaniem bedzie ciezko (i drogo !).
Po podpisaniu umowy najmu do wlasnego lokum bez zgody i obecnosci lokatora wejsc ci wolno nie bedzie ! Jezeli to zrobisz, zostaniesz oskarzona o najscie i to ty bedziesz musiala mu za to zaplacic - odszkodowanie, jezeli cie pozwie do sadu !
Wiec nawet nie probuj ...
Kiedy lokator zostawi cie z niezaplaconymi rachunkami, przygotuj sie na otwarcie wlasnej portmonetki. Bo to TY bedziesz scigana, nie lokatorzy.
Takie mamy w Polsce klimaty. I to niezaleznie od tego, jaka opcja jest u wladzy.
Panstwo nie ma pieniedzy na zapewnienie mieszkania wszystkim, ktorzy go nie maja. Przerzuca wiec te czynnosc na barki takich, jak ty ... "kamienicznikow". Ha ha ha .....
Po podpisaniu umowy najmu do wlasnego lokum bez zgody i obecnosci lokatora wejsc ci wolno nie bedzie ! Jezeli to zrobisz, zostaniesz oskarzona o najscie i to ty bedziesz musiala mu za to zaplacic - odszkodowanie, jezeli cie pozwie do sadu !
Wiec nawet nie probuj ...
Kiedy lokator zostawi cie z niezaplaconymi rachunkami, przygotuj sie na otwarcie wlasnej portmonetki. Bo to TY bedziesz scigana, nie lokatorzy.
Takie mamy w Polsce klimaty. I to niezaleznie od tego, jaka opcja jest u wladzy.
Panstwo nie ma pieniedzy na zapewnienie mieszkania wszystkim, ktorzy go nie maja. Przerzuca wiec te czynnosc na barki takich, jak ty ... "kamienicznikow". Ha ha ha .....
Niestety to wszystko prawda.
Dlatego trzeba bardzo uważać komu oddaje się lokal bo sponsorem całej imprezy i tak zostaje właściciel.
Niepłacący lokator może Cię nieźle pociągnąć po kieszeni.
Wyprowadzi się i nawet nie ma gdzie pozwu wysłać.
Majątku do zajęcia nie ma, pod długi to trzeba stanąć w kolejce....
Taki to lubi sobie pożyć na cudzy koszt.
Jeśli wpuscisz kogoś do lokalu to będziesz zobowiązana to tam trzymać niezależnie czy zapłaci czy nie.
Mam nadzieję że te 1500zl pokryje Ci koszty doprowadzenia lokalu do ponownego użytku i pokryje chociaż część rachunków które zostaną niezaplacone :)
Każdy ma prawo uczyć się na własnych błędach
Dlatego trzeba bardzo uważać komu oddaje się lokal bo sponsorem całej imprezy i tak zostaje właściciel.
Niepłacący lokator może Cię nieźle pociągnąć po kieszeni.
Wyprowadzi się i nawet nie ma gdzie pozwu wysłać.
Majątku do zajęcia nie ma, pod długi to trzeba stanąć w kolejce....
Taki to lubi sobie pożyć na cudzy koszt.
Jeśli wpuscisz kogoś do lokalu to będziesz zobowiązana to tam trzymać niezależnie czy zapłaci czy nie.
Mam nadzieję że te 1500zl pokryje Ci koszty doprowadzenia lokalu do ponownego użytku i pokryje chociaż część rachunków które zostaną niezaplacone :)
Każdy ma prawo uczyć się na własnych błędach
Umowa najmu okazjonalnego , zarejestrowac u notariusza i w urzedzie skarbowym
http://wspon.org.pl/najem-okazjonalny-czyli-jak-oswiadczeniem-o-poddaniu-sie-egzekucji-nie-sploszyc-najemcy-dobrego-a-wyeliminowac-zlego-praktyczne-rady/
http://wspon.org.pl/najem-okazjonalny-czyli-jak-oswiadczeniem-o-poddaniu-sie-egzekucji-nie-sploszyc-najemcy-dobrego-a-wyeliminowac-zlego-praktyczne-rady/
Już tak nie straszcie... ale przed całą zabawą naprawdę polecam zaznajomić się z tematem, bo to czy możesz wejść do mieszkania itd. to są naprawdę podstawowe kwestie, którymi powinnaś się zainteresować...
Ja osobiście odradzam pary z dziećmi poniżej 14go roku życia. Wiem, że to krzywdzące dla większości ludzi, którzy mają uczciwe zamiary, ale właśnie takich lokatorów jest się później najtrudniej pozbyć. Za dużo historii się naczytałam i zwyczajnie się boję.
Ja wynajmuję mieszkanie parce po 20-stce, akurat miałam szczęście trafić na bardzo fajnych młodych ludzi. Licznik na prąd mam przedpłatowy, lokatorzy sami doładowują sobie konto, dzięki czemu nie zostanę z długami. Aby trzymać rękę na pulsie, pieniądze co miesiąc odbieram osobiście, umawiając się wcześniej na wizytę. Dzięki temu nie martwię się czy mieszkanie stoi jeszcze całe, nie boję się też kombinacji ze strony lokatorów typu obejście prądu itd.
Gdybym trafiła inaczej, jestem umówiona z kilkoma kumplami, taki hardcorowy typ imprezowicza ;-) gdyby lokatorzy zalegali z opłatami, pierwszy czynsz pokrywa kaucja, a gdyby mimo wypowiedzenia umowy nie raczyli opuścić mieszkania, prawo nie zabrania mi odnająć go komu innemu... gwarantuję, ze po kilku dniach z kolegami sami będą uciekać :)
Ja osobiście odradzam pary z dziećmi poniżej 14go roku życia. Wiem, że to krzywdzące dla większości ludzi, którzy mają uczciwe zamiary, ale właśnie takich lokatorów jest się później najtrudniej pozbyć. Za dużo historii się naczytałam i zwyczajnie się boję.
Ja wynajmuję mieszkanie parce po 20-stce, akurat miałam szczęście trafić na bardzo fajnych młodych ludzi. Licznik na prąd mam przedpłatowy, lokatorzy sami doładowują sobie konto, dzięki czemu nie zostanę z długami. Aby trzymać rękę na pulsie, pieniądze co miesiąc odbieram osobiście, umawiając się wcześniej na wizytę. Dzięki temu nie martwię się czy mieszkanie stoi jeszcze całe, nie boję się też kombinacji ze strony lokatorów typu obejście prądu itd.
Gdybym trafiła inaczej, jestem umówiona z kilkoma kumplami, taki hardcorowy typ imprezowicza ;-) gdyby lokatorzy zalegali z opłatami, pierwszy czynsz pokrywa kaucja, a gdyby mimo wypowiedzenia umowy nie raczyli opuścić mieszkania, prawo nie zabrania mi odnająć go komu innemu... gwarantuję, ze po kilku dniach z kolegami sami będą uciekać :)