Widok
Prawda ze w tej dziedzinie jestesmy w III swiecie. Chronieni sa czesto nie Ci ktorzy powinni byc. Na zachodzie masz to duzo lepiej uporzadkowane.
Nawet jak ktos Ci gwozdzia w sciane bez zgody wbil - to za doprowadzenie do stanu poprzedniego musi zaplacic.
A u nas znowu tematy religii sz kolach, gimnazja, aborcja i klotnie z wszystkimi krajami na raz.
Chory psychicznie knyp wyniszca mi MOJA Polske !!!
Nawet jak ktos Ci gwozdzia w sciane bez zgody wbil - to za doprowadzenie do stanu poprzedniego musi zaplacic.
A u nas znowu tematy religii sz kolach, gimnazja, aborcja i klotnie z wszystkimi krajami na raz.
Chory psychicznie knyp wyniszca mi MOJA Polske !!!
Tak, tylko ze jak sie natrafi na takiego "majsterkowicza", co zrobi sobie obejscie poza licznikiem, to pozniej bedzie na wlasciciela,ze to on !
Najlepiej przy podpisywaniu umowy najmu przeniesc liczniki na nazwisko lokatora. Tak robia ludzie na zachodzie i wtedy jest porzadek !
Nie tak, jak u nasssss .........
Najlepiej przy podpisywaniu umowy najmu przeniesc liczniki na nazwisko lokatora. Tak robia ludzie na zachodzie i wtedy jest porzadek !
Nie tak, jak u nasssss .........
Nie, jako właściciel nie masz żadnych praw.
Lokator ma prawa, właściciel nie.
Gość przestaje Ci płacić i jesteś w pupie
W skrajnych przypadkach zyskasz pasożyty które bęsziesz utrzymywać latami bo gmina nie ma wolnych lokali socjalnych.
Sądy,komornik, gmina, policja - to będą instytucje z którymi zapoznasz się bardzo dobrze wynajmując lokal.
Zdarzają się próby pobicia gdy przychodzisz się upomnieć o zaległy czynsz.
A co ja tam będę mówić, wystarczy poczytać w necie.
Lokator ma prawa, właściciel nie.
Gość przestaje Ci płacić i jesteś w pupie
W skrajnych przypadkach zyskasz pasożyty które bęsziesz utrzymywać latami bo gmina nie ma wolnych lokali socjalnych.
Sądy,komornik, gmina, policja - to będą instytucje z którymi zapoznasz się bardzo dobrze wynajmując lokal.
Zdarzają się próby pobicia gdy przychodzisz się upomnieć o zaległy czynsz.
A co ja tam będę mówić, wystarczy poczytać w necie.
Jeżeli od samego początku zamiast poczytać o tym zagadnieniu w odpowiednich miejscach, zadajesz pytania dotyczące samego skonstruowania umowy (w internecie jest przynajmniej kilkadziesiąt wzorów) to moja rada brzmi: daruj sobie. Prawdopodobieństwo, że jednak będziesz mieć te problemy jest zbyt wysokie... Ciekawa jestem, czy masz już kwotę, za która chcesz odnajmować mieszkanie i na jakiej podstawie ustaliłaś akurat taką? I czy w ten sam sposób (zakładam rozeznanie w ogłoszeniach oferujących podobny metraż w tej samej dzielnicy i w podobnym standardzie) nie jesteś w stanie ustalić odpowiedniej kaucji? A to tylko szczyt góry lodowej... jeśli jednak zdecydujesz się wynajmować to mieszkanie i znajdziesz odpowiedzi na tak podstawowe zagadnienia, a mimo to miałabyś jakieś sensowne pytanie to wal śmiało, chętnie postaram się pomóc, na miarę własnego doświadczenia