Widok
Mam nadzieję, że ktoś narobi tej pani na wycieraczkę lub w buty. A najlepiej gdyby to zrobiły te psy to wtedy może by się nauczyło posprzątać po swoich pupilach...
No ale zaraz...może ta pani sprzątnęła po psach, albo...psy tylko zrobiły sobie wycieczkę po piaskownicy bez zalatwiania sprawy lub...może to jest plac zabaw dla psów???
Echch, quwa kultura.
No ale zaraz...może ta pani sprzątnęła po psach, albo...psy tylko zrobiły sobie wycieczkę po piaskownicy bez zalatwiania sprawy lub...może to jest plac zabaw dla psów???
Echch, quwa kultura.
Dziewczyny rozumiem Wasz sposób rozumowania, nie raz już podejmowałam ten temat, choćby z ludźmi z osiedla (mamy tu takiego społecznika, który potrafił opublikować zdjęcie...śmieci, wraz z kopertą na których widać pełny adres sąsiada) i wiem, że jestem w mojej opinii osamotniona, ale zdania nie zmienię. I choć jestem świadoma wszechogarniającej inwigilacji to nie muszę się na nią godzić. Oczywiście wiele zrobić nie mogę, jeżeli jednak kiedykolwiek ja lub ktoś z moich bliskich, zostaniemy potraktowani tak jak np. ta dziewczyna to na pewno nie pozostawię tego bez echa. Wykorzystam wszelkie narzędzia jakie tylko będę mogła, wraz z wejściem na drogę sądową. Nawet wtedy gdy będę musiała ponieść koszty.
I jeszcze na koniec. Żeby była jasność - ja nie pochwalam zachowania tej Pani. Uważam, że mogłaby wykazać się wyobraźnią i gdybym ją zobaczyła to też bym się wkurzyła i to nie podlega dyskusji. Jestem tylko przeciwna takiej anonimowej odwadze, która w istocie z odwagą nie ma kompletnie nic wspólnego i dla mnie świadczy wręcz o słabości charakteru.
Pozdrawiam!
I jeszcze na koniec. Żeby była jasność - ja nie pochwalam zachowania tej Pani. Uważam, że mogłaby wykazać się wyobraźnią i gdybym ją zobaczyła to też bym się wkurzyła i to nie podlega dyskusji. Jestem tylko przeciwna takiej anonimowej odwadze, która w istocie z odwagą nie ma kompletnie nic wspólnego i dla mnie świadczy wręcz o słabości charakteru.
Pozdrawiam!