Widok
Yulia - ocena
Wyszłam z salonu ze łzami w oczach.
Zapłaciłam 100 euro za balayage, ale tak naprawdę wykonali jedynie proste rozjaśnienie pasemek, bez zastosowania żądanej techniki i z zupełnie innym kolorem niż ten, o który prosiłam.
Od razu wyjaśniłam, że mam lot tego samego wieczoru, więc jakakolwiek korekta jest niemożliwa. Kierownik salonu był obecny i jasno mi powiedział, że ze względu na efekt końcowy zapłacę tylko 99 zł i że nie pobiorę opłaty za cały zabieg.
Podczas suszenia moich włosów pracownicy rozmawiali między sobą, zakładając, że mówię tylko po hiszpańsku, podczas gdy ja doskonale rozumiem polski. W tym czasie wypowiadali na mój temat negatywne komentarze i twierdzili, że i tak naliczą mi pełną opłatę. Dosłownie mówili: Co najgorszego może nam się stać? Że wystawi złą opinię w mediach społecznościowych.
Po skończonej stylizacji poszłam zapłacić wskazane przez kierownika 99 zł, ale w tym momencie zażądali pełnej kwoty: 100 euro. Kiedy wyraziłem swój sprzeciw, jedyną odpowiedzią, jaką otrzymałem, było to, że jeśli nie jestem zadowolony, powinienem złożyć skargę do firmy.
Nie dość, że rezultat nie odpowiada usłudze, za którą zapłaciłem, to jeszcze otrzymane traktowanie było ni
Zapłaciłam 100 euro za balayage, ale tak naprawdę wykonali jedynie proste rozjaśnienie pasemek, bez zastosowania żądanej techniki i z zupełnie innym kolorem niż ten, o który prosiłam.
Od razu wyjaśniłam, że mam lot tego samego wieczoru, więc jakakolwiek korekta jest niemożliwa. Kierownik salonu był obecny i jasno mi powiedział, że ze względu na efekt końcowy zapłacę tylko 99 zł i że nie pobiorę opłaty za cały zabieg.
Podczas suszenia moich włosów pracownicy rozmawiali między sobą, zakładając, że mówię tylko po hiszpańsku, podczas gdy ja doskonale rozumiem polski. W tym czasie wypowiadali na mój temat negatywne komentarze i twierdzili, że i tak naliczą mi pełną opłatę. Dosłownie mówili: Co najgorszego może nam się stać? Że wystawi złą opinię w mediach społecznościowych.
Po skończonej stylizacji poszłam zapłacić wskazane przez kierownika 99 zł, ale w tym momencie zażądali pełnej kwoty: 100 euro. Kiedy wyraziłem swój sprzeciw, jedyną odpowiedzią, jaką otrzymałem, było to, że jeśli nie jestem zadowolony, powinienem złożyć skargę do firmy.
Nie dość, że rezultat nie odpowiada usłudze, za którą zapłaciłem, to jeszcze otrzymane traktowanie było ni