Re: ZAGUBIENI W LUSTRZANYM ODBICIU
Rut... Są różne powody z jakich ludzie decydują się na bycie singlem. Lęk przed odpowiedzialnością, miłością jako taką jest tylko jednym z nich. Pisałam tylko o tym. Pisałam o ucieczce. Pisałam o...
rozwiń
Rut... Są różne powody z jakich ludzie decydują się na bycie singlem. Lęk przed odpowiedzialnością, miłością jako taką jest tylko jednym z nich. Pisałam tylko o tym. Pisałam o ucieczce. Pisałam o ludziach, którzy tak naprawdę czują, że nie są szczęśliwi.
Są ludzie, którym po prostu dobrze samym. Nie boją się związków, nie kierują się niechęcią do wysiłku, po prostu dobrze im tak jak jest. Jeśli są z tym szczęśliwi, to nie ma co się nad tym zastanawiać i rozwodzić. Lepiej być samemu i być szczęśliwym, niż być w związku z kimś, z kim szczęśliwym się nie jest.
Pewien ksiądz kiedys powiedział mi, że ludzie rodzą się z jednym z trzech powołań - do życia w związku, do bycia samemu, albo do kapłaństwa. Nie wiem czy trudno jest poznać siebie na tyle, żeby wiedzieć co przynosi mi szczęście, wiem, że ja potrzebuję partnera. Nie dlatego, że społeczeństwo wmawia mi, że muszę go mieć, czy ze strachu przed samotnością, ale dlatego, że naprawdę szczęśliwa czuję się tylko wtedy gdy wiem, że mam kogoś do kochania.
Chyba najwięcej bólu przynosi ludziom ucieczka od własnej natury. Staranie się na siłę wbić w jakiś "garniturek". Właśnie o tym pisałam w poprzednim poście. O tych "stadnych", ale ze strachu wchodzących w role singla.
zobacz wątek