Odpowiadasz na:

Re: ZAWISTNY exSZEF!

Odwaga Smokiego brała się z tego iż jako jedyny facet na ziemskim padole znał ciemne odmęty duszy Magnolii lepiej aniżeli własne. Kamraci pozostali hen za jego plecami w leśnych przestworzach... rozwiń

Odwaga Smokiego brała się z tego iż jako jedyny facet na ziemskim padole znał ciemne odmęty duszy Magnolii lepiej aniżeli własne. Kamraci pozostali hen za jego plecami w leśnych przestworzach obierając drogę powrotną - zdaje się, że mieli więcej zdrowego rozsądku niż na pierwszy rzut oka wyglądali.
Powiał ciepły wiatr od południa wymieszany z kolejną, rozkoszną dozą szmańskich perfum Mangoli, od którego każdemu mężczyźnie w okolicach czakry słonecznego splotu robiło się ciepło i jakoś jasno. Pod wpływem tego zapachu mężczyźni czuli się jakby coś znikąd samodzielnnie zaszczepiło się w ich duszy i żyło własnym życie. Bodaj tylko Smokie był na to odporny.
Do licha ciężkiego to już ze 30 lat - z niedowierzaniem pomyślał Malone - a ta diablica wciąż ubiera tę samą kompozycję. To dobrze, że pewne rzeczy się po prostu nie zmieniają, nawet jeśli pochodzą z samego dna piekła - cicho skwitował sam do siebie po czym zanucił refren piosenki "Pomiędzy mną a mną" Bukartyka.
Był tak zatopiony we wspomnieniach idąc pod wiatr na południe, iż nie usłyszał od razu tej jedynej w swym rodzaju barwy głosu:
- dokąd to żołnierzu maszerujesz taki zamyślony?
Mangolia siedziała pod ogromnym grabem z przymkniętymi powiekami oczu skierowanymi na wschód skąd - jak zdradził wiejskiej społeczności szeryf przed odebraniem sobie życia - pochodziła. Otoczona była czterema psami: owczarkiem kaukaskim, owczarkiem niemiecki, huskym oraz dobermanem wielkości małej sarny. Wszystkie pełnokrwiste i w jakimś rodzaju zahipnotyzowane jej osobą.
Lekceważąc pytanie Smokie zauważył:
- powinny mieć kagańce oraz smycze - to mój las.
Magnolia w gorzkim grymazie wykrzywiła w udawanym uśmiechu prawy kącik ust, po czym nie odrywając wzroku od wschodniej strony nieba odrzekła:
- kupiłam ten samotny dom na skraju lasu i część lasu graniczącą z twą posiadłością.
Smokie aż przyklęknął sam nie wiedząc czy to z bólu czy z rozkoszy. Zdawał sobie sprawę, że zarówno diabła jak i anioła w tej niewiaście jest tyle, że z powodzeniem można by obdzielić tymi przymiotami 3/4 kobiecej populacji w całym powiecie. Gdy odzyskał rezon wyciągnął camela, odpalił, zaciągnął się mocno, aż płuca zakuły i wcisnął papierosa w dłoń Magnoli. Dopiero wtedy odwróciła wzrok i głęboko spojrzała prosto w oczy Smokiemu. Jednak on był szybszy, bowiem szedł już w najlepsze spowrotem do siebie. Z odległości jakichś 60m krzyknął: do czorta zbieraj zwłoki kobieto i chodź za mną, pomożesz mi dzisiaj wino zlać z beczek. Psy ci nakarmię, rozgrzeję w piecu, ale jutro z samego rana idziesz precz.
Magnolia wyprostowała jędrne ciało, w jej oczach czaił się blask wariata, w jednej sekundzie dostała rumieńców. Klasnęła w dłonie na psy po czym pusciła dzikie bestie przodem. Dopiero wtedy, zdjęła głęboki kaptur, uśmiechnęła się i rozpuściła długie, złote włosy.

http://www.youtube.com/watch?v=Y00xYO1EIoI&feature=related

zobacz wątek
15 lat temu
~c

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry