Restauracja Malinowy Ogród na Łąkowej poza kiepską lokalizacją (trudno znaleźć, nie ma szyldów, reklamy) na pewno stanie się jedną z moich uluionych restauracji w Trójmieście.

Bardzo ładny wystrój lokalu, przyjemna muzyka w tle. Kelner przesympatyczny, bardzo dobrze znający ofertę restauracji, dobrze doradzał nam przy wyborze potraw.

Razem z mężem próbowaliśmy pierożków Hrabiny, następnie mąż stek argentyński, a ja pstrąga w szynce parmeńskiej. Jedzenie było wykwintne, pyszne, porcje jak dla nas bardzo solidne (mimo, że mało nie jemy). Na koniec mimo najedzenia skusiliśmy się na creme brulee. Warto było:)

Przy tym wszystkim, porównując jakość jedzenia i obfitość do ceny, relacja wychodzi korzystnie.

Serdecznie polecam, na romantyczne wyjście, czy rodzinny obiad.