Widok

Za granicę !!!

a nie lepiej zostawić to wszystko i wyjechać za granicę ... przecież tu nie da się żyć a będzie co raz gorzej i drożej !!!
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dookładnie :)
Niech im jeszcze ktoś powie, że w Polsce (jak i w pakiecie wschodnim) kryzys trwa ostatnie 60-70 lat :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anglicy też byliby smutni gdyby za najniższą pensję mogliby kupic tyle co u nas
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej
Miieszkam od 5 lat w UK moj kierownik jezdzi nieco po europie ze wzgledu na swoja corke ktora uprawia karate jezdza na turnieje zawsze cos tam wspomni jak bylo co i jak ,byl juz prawie wszedzie w europie zawsze cos powiedzial a to ,ze super a to ,ze fajne kobitki(to po wizycie w Serbi)po powrocie z turnieju z Polski(byl w Lodzi)zalamal mnie powiedzial ,ze Polska to kraj smutnych ludzi...to chyba najgorsze co mogl powiedziec o nas k....!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
powtórzenie wkradło się niechcący:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiem czy wrócę do kraju, za rok za 2, czy w ogóle. Na ten moment jedyną motywacją do powrotu byłaby godna praca, a na to się nie zapowiada...
A teraz na temat, ale troszkę inaczej, ale troszkę inaczej. Wczoraj kolega przypomniał mi kawał, na pewno spora część go zna więc w skrócie: Tata robaczek rozmawia z synkiem robaczkiem:
-Tato, moglibyśmy mieszkać w jabłuszku?
-Tak, moglibyśmy synku.
-Tato, moglibyśmy mieszkać w gruszce?
-Tak, moglibyśmy synku.
-To dlaczego tatusiu mieszkamy w g...?
-Bo to nasza ojczyzna synku.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Aaa...lepszy swój niźli alien?To z bardzo złego założenia, "ewiuniuuuuu",wychodzisz:).Takie typowe wiejskie myślonko przełożone na miejskie.Poza tym,bejbasku,każdy sobie może na wszystko ponarzekać,ponieważ tylko krowa(ooops...! znów tą wsią zaleciało...)nie zmienia poglądów:).Miłego wieczorku.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niektórzy wracaja ponieważ tęsknią za rodziną albo też wyjechali aby tam zarobic konkretne pieniądze i tu wrócić i myślą,że dalej będzie super.Mam znajomych którzy wyjechali własnie na 2 lata ale tęsknili za rodziną i wrócili.Mieli pieniadze i załozyli działalność.Polska rzeczywistośc jest brutalna wiec nie dali rady dalej dokładac do interesu.Zamknęli firmę i każdego dnia żałuja ze wrócili...ale rodzina naciska aby nie wyjezdzali...więc narzekają i są rozdaci...szukaja pracy i wierzą w lepsze jutro.
Ja nie będę kurczowo trzymać się tego kraju dlatego,ze jestem przyzwyczajona do polskiej biedy i tu się urodziłam...może znasz to powiedzenie " Nie ta matka co urodziła,ale ta co wychowała".
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
napisałąm ze może sie wam układać za granicą nie żałuje i nie zazdroszczę. Napisałam tylko że nie lubie ludzi któzy wyjadą wróca bo tam sie nie udało i płacząjak tu jest źle...To skoro za ranica jest tak dobrze po co wracasz po roku czy tam 2? Wiesz ja wychodze z założenia lepszy swój róg niż obcy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
skąd to negatywne nastawienie do rodaków za granicą, że aż taka nerwowa odpowiedź:)Może to zazdrość... chociaż nie, czemu przecież masz tak dobrze:) właśnie skoro żyjesz sielsko i anielsko, czy po prostu dobrze, to po co marnujesz czas na to forum.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja nie mam nic przeciwko tym którzy wyjeżdzają..tylko już tam sobie zostańcie niech sie wam wiedzie :)..tylko proszę nie wracajcie do tej nory PL gdy za granicą wam sie grunt spitoli pod nogami. Bo jak trwoga to do Boga... Jak tam w d*psko dostajecie do wracacie ;/..jak tak wam cudnie i lepiej to nie wracajcie...i w tedy każdy będzie zadowolony..Znam wielu emigrantów którzy mieli kolorowo i niby tak dobrze za granicą i wrócili i po co?! Tak na marginesie ja wynajmuje mieszkanie 2 pokoje w gda z rodzina i zyjemy za okolo 3,5 tys miesięcznie i nie narzekam ze jest mi źle...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 10
to racja. nie ma co prawda sensu przeliczać ile funtów zarabiam w przeliczeniu na złotówki żyjąc i mieszkając w UK by żyć a nie zarabiać i kase wysyłać do Polski a samemu żreć zupki instant z Morrisona za 11p i dzielić pokój z pięcioma rodakami ;)

Jak ktoś zarabia 1100f/mc to nie może myśleć kategoriami "Mam na miesiąć 5000zl", bo zarabia w funtach i płaci w funtach.

Ale prawdą jest, że zarabiając nieco wiecej niż najniższa krajową, powiedzmy 1000f można się samemu utrzymać (wynająć mieszkanie, zrobić opłaty i mieć na jedzenie)

To tak jakby przyrównać 1100f =1100zł
500f rent za mieszkanie (sypialnia i living) = 500zl wynajem mieszkania (sypialnia i duży pokój ;) )
350 opłaty raz na 3mce (prąd i gaz) = 350zł opłaty na 3mce za media
200f/mc na skromne jedzenie ale nie głodowanie = 200zł/mc na skromne jedzenie, lecz głodowanie

Widać różnice?
Wiem, bo sama mieszkałam 6mcy w Glasgow, dlatego umiem dostrzec i plusy i minusy
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
heh oj Ewiaaaa to zostań w Polsce jak Ci jest tak dobrze ;) i przeliczaj sobie te złotówki na złotówki :P

nie napisałem że w UK jest kolorowo głównie jest tu pochmurnie i deszczowo :D natomiast za najniższą krajową = 850f - 900f utrzymam się sam jako SINGIEL wynajmując kawalerkę (studio flat) lub 1 bed to takie mieszkanie z salonem + sypialnią :P

a czy Ty w Polsce utrzymasz się za najniższą krajową ?? czyli ile to 1300zł netto ?? wynajmiesz kawalerkę w Gdańsku, Gdyni , Sopocie, Wejherowie,Tczewie lub okolicach ?? zostanie Ci coś na jedzenie dojazdy ??

Nie przeliczam funtów na złotówki , napisałem tylko że niektóre artykuły spożywcze są dużo tańsze niż u nas w Polsce ( co w ogóle jest absurdem porównując zarobki ) czytaj ze zrozumieniem ;)
W UK już nie odłożysz tak jak kiedyś ELDORADO już się tu skończyło ... ale jest dużo łatwiej i prościej niż u nas zwykłym szarym ludziom bez KONEKSJI RODZINNYCH, ZNAJOMOŚCI I UKŁADÓW

pozdrawiam wszystkich rodaków !
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam pytanie dlaczego przeliczacie zycie w UK na zł? przeliczaj zycie w tym czym masz wypłate i w jakiej walucie wydajesz...majac 500F na osobe w UK est tak kolorowo? ja chciałabym mieć po opłaceniu mieszkania i wszystkiego 850zł jakktos to przeliczył dziwnie.. i do przykładu posłuzył sie mieszkaniem 2-pokojowym w pl ale w angli liczy jednopokojowe... moze przynajmniej taki sam przelicznik prosze...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
pare miesięcy temu byłam tu częstym gościem, a teraz weszłam tu z ciekawości. Po paru miechach szukania pracy w Trójmiescie, bezowocnej pomijając oferty za tysiaka z grosikiem, za którego nie utrzymałabym swojego pokoiku, stwierdziłam, że wyjadę. Moja znajomość języków to tylko podstawy podstaw niemieckiego, nie miałam do kogo wyjechać, dosłownie zero znajomości, ale co tam:) wobec powyższego i także wobec tego, że chcę wreszcie komunikatywnie szprechać stwierdziłam, że wyjadę jako au-pair. Jak postanowiłam tak zrobiłam. Bez pośrednictwa biura (na to nie miałam kasy), tylko przez darmową stronkę, po 2 tygodniach od zalogowania znalazłam chętną na przygarnięcie mnie rodzinkę w Austrii:) ktoś powie, że au-pair to marny zarobek, ok, nie ma szaleństwa przeliczając na warunki zagraniczne, ale ma się wikt, opierunek i kurs językowy:)ma się też czas na zwiedzanie, wycieczki bo bycie au-pair to nie praca na etat, po 8 h. Może ktoś kto, nie ma znajomości, nie zna super języka(a chce to poprawić ) skorzysta z "mojego" sposobu na zagranicę.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
też bym chciał!
ale nie znam komunikatywnie angielskiego :(
let's make lots of money...tak
niestety moje zamiłowanie do pewnych zespołów nie przekułem w praktyczną wiedzę
cholera, wiem, że nic nie wiem
it's no good
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
dlatego mówię jak w Polsce zarabiasz minimum te 2500zł i więcej na normalnej umowie to nie ma co wyjeżdżać ... natomiast wszyscy Ci co mają mniej albo w ogóle nie mają pracy a jednak znają ten język angielski(to podstawa do wyjazdu gdziekolwiek ) to powinni się głęboko zastanowić czy warto dalej męczyć się w naszym kraju ..hmmm Ja nikogo nie namawiam do wyjazdu bo też nie oto chodzi żeby wyjechać z własnego kraju do innego bo to przykre i ludzie są temu nie winni. ... niestety to wina rządów, cwaniaków i nieudaczników rządowych sprawiła że jest tak jak jest. w Polsce już nie ma żadnych autorytetów
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie tylko że w Trójmieście nie wynajmiesz mieszkania za 1000zł ?? najtaniej za obskurną kawalerkę na byle jakiej dzielnicy płacisz właścicielowi (ang.landlordowi) 800zł do ręki + musisz opłacić czynsz 300zł a do tego jeszcze jakieś opłaty licznikowe = 50zł więc takie naprawdę już minimum za wynajem w Trójmieście 1150zł za np 25m kawalerkę ... sam wynajem pokoju to koszt rzędu 500zł - 600zł
więc wynajem 1150zł + dojazdy do pracy i telefon +250zł to już masz 1400zł + jedzenie dajmy na to 30zł dziennie x 30dni = 900zł = 1400zł+900zł = min musiał/a byś mieć 2300zł NETTO ... powiedz mi kto jaki pracodawca do Tobie tyle w ( sklepach typu TESCO, CARFOURE, BIEDRONKA, lub w firmach PRODUKCYJNYCH czy MAGAZYNOWYCH)
porównanie kasjer w TESCO w mieście w którym pracuje ma 1100f na rękę ... a u nas ?? 1700zł ? a co do jedzenie i życia fakt niektóre artykuły w Anglii są droższe ale nie dużo 20% 30% np mięso ale też są rzeczy które są dużo tańsze w promocjach a nie oszukujmy się w Anglii cały czas są promocje i tak w Gdańsku np w Carrefoure ryż uncle bance 5zł 70gr w Anglii w tesco (promocja) 0.99p = 5zł snickers PL 1,70zł x 4 =6.80zł Anglia tesco 4 x snickers = 0.99p = 5zł przykładów można mnożyć droższe jest mięso i mleko a reszta jest w takiej samej cenie albo i tańsza
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
dużo racji jest w tym co piszesz. Ktoś, kto zarabia 1200f miesiecznie jest w stanie się utrzymac. Placąc za 1 bedroom flat (czyli sypialnia plus livingroom) 350f (koszt wynajecia mieszkania w Glasgow) plus opłaty raz na 3mce i council tak to masz 550f miesiecznie. Do tego bilet na autobus do pracy (nie majac auta, pracując w centrum) to 15f tygodniowo, 60f miesiecznie. I masz 610f. Do tego jedzenie np 30f tygodniowo- 120f miesiecznie. No, masz 750f miesiecznie na życie z mieszkaniem, opłatami, wyżywieniem i dojazdami. Zostaje Ci 450f i mozesz je sobie wydać wedle uznania. Lub odłożyc chociażby 200. Ciuchy relatywnie tanie, za dniówke w fabryce można kupić markowe buty. Za dwa dni pracy glany Dr. Martens, ktore u nas pochłonęłyby 1/3 lub połowe wypłaty (400zl). Jedzenie jest dość drogie na wyspach, bo za 20f kupisz mniej wiecej tyle ile u nas za 50zl (np puszka czipsów Pringles to ok 2f, w promocji 1.24f w Tesco :)). Są plusy i minusy ale jedno pewne. Mając pracę i stały dochód z głodu nie zdechniesz :) W Polsce za 1200zl opłacisz wynajem mieszkania (1000zl) a reszta na bilet i telefon. I po pieniadzach.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
w UK pracując za ich min 6,19f przez agencje pracy masz miesięcznie 850f x 2 osoby = 1700 f miesięcznie. Koszt wynajęcie 1 bedroom ( w tym mieście w którym mieszkam) 400 - 550f (zależy gdzie jaka dzielnica)
dajmy na to 550 zostanie 1150f jedzenie i dojazdy 300f x 2 = 600f
Czyli 550f + 600 = 1150f - 1700f = zostaje 500f x 5 zł = 2500zł
I to jest życie pracując przez agencje pracy za stawkę minimalną, jeżeli dostaniesz się na kontrakt to Twoja pensja jak sam wiesz minimum 1000f i w górę ... także powiem tak jeżeli w Polsce ludzie zarabiają na umowach o pracę powyżej 2500zł to bym się jeszcze zastanowił nad wyjazdem ale jeżeli pracują poniżej i na śmieciowych umowach albo przez kilka / kilkanaście miesięcy wcale nie mogą znaleźć pracy a znają jednak język komunikatywnie to nie ma się nad czym zastanawiać ... wiadomo że tam jest inny kraj inna kultura i mentalność i język ludzi ... ale nie powiesz mi że tam nie żyje się prościej jak u nas ... po prostu rząd w UK nie da Ci zdechnąć a u nas jak nie ma się koneksji i znajomości albo nie jest się wybitnie wykształconym to zapomnij o pracy.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
potwierdzam to co napisałeś w UK nie jest już tak kolorowo jak w 2005 - 2007 roku i to zależy od regionu czy miasta w jednym jest więcej pracy w drugim mniej albo wcale jej nie ma (dlatego trzeba wiedzieć gdzie uderzyć w jakie miasto region które w miarę prężnie się rozwija gdzie jest sporo firm i fabryk) rząd angielski faktycznie przycina benefity praca przez agencje za 6,5 - 7f za godzinę na magazynach / werhousah / fabrykach jak masz jakieś uprawnienia np. na wózki widłowe nawet po Polsku warto je przetłumaczyć bo niektóre agencje je preferują ... jak się nie zna języka to faktycznie jest ciężko ( sam żałuje że nie znam np. jeżyka niemieckiego bo bym się do Anglii nie pchał tylko do Niemiec, lepiej i bliżej). Chodzi mi jednak o to że pracujące małżeństwo w PL zarabiające powiedzmy ( 2000zł + 1500zł ) = 3500zł i teraz wynajmując mieszkanie w GDA czy GDY 2 pokoje = min 1500 - 2000zł już z opłatami zostanie 1500 - 2000zł na życie / dolicz do tego dojazdy do pracy = 300zł = 1700zł na dwie osoby czyli 850zł na osobę na życie
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Praca

Porta KMI Bolszewo (3 odpowiedzi)

Jak w tytule. Pracuje lub pracował ktoś w ich biurze? Jak tam jest naprawdę, bo trochę w necie...

do góry