Widok
Nie przesadzaj, na Ukrainie zarobki są co najmniej dwa razy mniejsze. I w USA ludzie też zarabiają 1300-1500 dolarów, a nie od 2000 w górę ;)
Nie mówię że u nas jest dobrze, ale nie ma co przeginać w drugą stronę, akurat Ukraina ma sporo niższy poziom życia ;> Co nie zmienia faktu, że za ciekawie to u nas też nie jest...
Nie mówię że u nas jest dobrze, ale nie ma co przeginać w drugą stronę, akurat Ukraina ma sporo niższy poziom życia ;> Co nie zmienia faktu, że za ciekawie to u nas też nie jest...
Tak samo w USA. Ipad kosztuje ok 330 doców - to takie nasze 330 zł albo i mniej bo nie zarabiają mniej niż 2000 dol/mies. Ale w przeliczeniu na pln to 990 zł - czyli i tak dużo mniej niż u nas w sklepach coś koło 3 300 zł! Nie dość że zarabiamy mniej to wydajemy więcej. Na Ukrainie mają zarobki zbliżone do naszych natomiast ceny jedzenia ciut wyższe, dletego u nas jest ciut lepiej. Poziom życia determinuje siła nabywczą pieniądza czyli ile tak naprawdę możemy sobie za to kupić. Pod tym względem bliżej nam raczej do Wschodu niż Zachodu.
Też myślę coraz częściej o wyjeździe.Pracowałam 5 lat w Paryżu i dzięki temu odłożyłam naprawdę sporo pieniędzy oraz poznałam wielu fajnych ludzi z całego świata plus wrażenia z Francji są naprawdę niezapomniane,to wspaniały kraj-tylko Francuzi są jak zawsze trochę zarozumiali;). Ale jeśli wyjadę,to stracę moją pracę dotychczasową,która przy odrobinie powodzenia i osobistego szczęścia,może być dożywotnią.A kiedy wrócę,to będę sobie mogła tylko pomarzyć o powrocie do niej.I jestem na razie w kropce... ;/
nawet w Czechach i na Słowacji jest lepiej niż u nas , gdzie 10 - 20 lat temu te kraje były daleko za nami także o czym my mówimy , jedyne co mamy takie same jak w całej UE to Galerie Handlowe i ceny (mieszkań spożywki ) a pensje miesięcznie ma poziome tygodniówki w UK ...
z resztą powiedzcie mi sami czy jest to ŚMIESZNE czy PRAWDZIWE ?
rozmowa Angeli Merkel z Don Tuskiem
D.Tusk : Angela powiedz mi ile u was zarabia przeciętny robotnik ?
A.Merkel : około 2000 euro
D.Tusk : a ile traci na życie ?
A.Merkel : około 1200 euro
D.Tusk : To co robi z resztą ?
A.Merkel : a chu.j mnie to obchodzi ...
A.Merkel : a u was ile zarabia przeciętny robotnik ?
D.Tusk : około 1200 złotych
A.Merkel : a ile traci na życie ?
D.Tusk : około 2000 złotych
A.Merkel : to skąd bierze resztę ?
D.Tusk : a chu.j mnie to obchodzi ...
z resztą powiedzcie mi sami czy jest to ŚMIESZNE czy PRAWDZIWE ?
rozmowa Angeli Merkel z Don Tuskiem
D.Tusk : Angela powiedz mi ile u was zarabia przeciętny robotnik ?
A.Merkel : około 2000 euro
D.Tusk : a ile traci na życie ?
A.Merkel : około 1200 euro
D.Tusk : To co robi z resztą ?
A.Merkel : a chu.j mnie to obchodzi ...
A.Merkel : a u was ile zarabia przeciętny robotnik ?
D.Tusk : około 1200 złotych
A.Merkel : a ile traci na życie ?
D.Tusk : około 2000 złotych
A.Merkel : to skąd bierze resztę ?
D.Tusk : a chu.j mnie to obchodzi ...
Hahah, no nie, właśnie 800 euro to nie jest jak 800 zł. U nas nie dasz rady się za to utrzymać, a tam może bez fajerwerków, ale bez problemu. Ceny spożywki są takie jak u nas, wynajem 2 pokojowego mieszkania - zależnie od miasta około 250-400 euro, taniej zresztą też znajdziesz. Jest duże bezrobocie, ale to zależy od regionu, np. cała północ jako tako się trzyma. Już nie jest tak fajnie jak kilka lat temu, ale poziom życia jest ciągle duuużo wyższy niż w PL.
Na litość boską, nie traktujcie Polski jako kraj, w którym ceny są mega niskie! Nie da się zaprzeczyć, że na zachodzie produkty są droższe, ale te różnice nie są aż tak wielkie (nie mówię o Danii czy Luksemburgu), kwestia też o jakim produkcie jest mowa, bo są rzeczy tańsze niż w Polsce, czy o porównywalnych cenach. Różnice są i to wielkie jak każdy wie w zarobkach. I tu jest pies pogrzebany. Owszem nie należy przeliczać zarobków w euro czy funtach na złotówki gdy wydaje się wypłatę za granicą. Przeliczyć za to można stosunek: ile z wypłaty wydaje się na rzeczy najpotrzebniejsze do życia i ile z niej jest na przyjemności czy oszczędności (wersja dla zapobiegliwych). I co i każdy wie, że mało kto w Polsce może pozwolić sobie na odłożenie z wypłaty choćby 100, bo wszystko idzie na opłaty, jedzenie, jakiś łach na grzbiet i tyle.
Nie myślmy w ten sposób: mało zarabiamy, no ale ceny też mamy niskie, więc jest dobrze. Ceny nie są proporcjonalne do zarobków. Bo można zarabiać 1500 brutto, ale nie gdy chleb kosztuje 3 czy 4 złote, a złotówkę najwyżej.
Nie myślmy w ten sposób: mało zarabiamy, no ale ceny też mamy niskie, więc jest dobrze. Ceny nie są proporcjonalne do zarobków. Bo można zarabiać 1500 brutto, ale nie gdy chleb kosztuje 3 czy 4 złote, a złotówkę najwyżej.
W Grecji minimalna krajowa wynosi grubo ponad 4000 zł brutto. Powiedz Grekowi, że w Polsce ludzie pracują za 1500 brutto to nie uwierzy. Gdyby tam były takie realia jak u nas, to w proteście spalili by Ateny. Tak więc Grecja protestuje, bo obywatel nie wyobraża sobie życia za 3x wyższą kasę, niż zarabia Polak na kasie w tesco. I chwała im za to ! Nie są parobkami jak my.
W Hiszpanii natomiast jest lipa, ale kuroń wynosi tam średnio ok. 2000 zł, w Polsce ok. 600 zł.
Tak więc gorzej od Nas to może jedynie Rumunii mają.
W Hiszpanii natomiast jest lipa, ale kuroń wynosi tam średnio ok. 2000 zł, w Polsce ok. 600 zł.
Tak więc gorzej od Nas to może jedynie Rumunii mają.