Widok
Za murami Zakładu Karnego w Gdańsku Przeróbce
Opinie do artykułu: Za murami Zakładu Karnego w Gdańsku Przeróbce.
Zakład karny to małe miasteczko, w którym życie toczy się dwadzieścia cztery godziny na dobę. Jest w dużej mierze samowystarczalny, osadzeni wykonują większość robót. Oczywiście - to miasteczko dość nietypowe, bo oddzielone od reszty świata drutem kolczastym.Zakład karny w Gdańsku Przeróbce to jednostka penitencjarna typu otwartego i półotwartego. Składa się z siedmiu pawilonów. Zakład karny powstał w 1970, gdy tereny pokolejowe zostały zaadaptowane na jednostkę penitencjarną. Nie zatrudnia ...
Zakład karny to małe miasteczko, w którym życie toczy się dwadzieścia cztery godziny na dobę. Jest w dużej mierze samowystarczalny, osadzeni wykonują większość robót. Oczywiście - to miasteczko dość nietypowe, bo oddzielone od reszty świata drutem kolczastym.Zakład karny w Gdańsku Przeróbce to jednostka penitencjarna typu otwartego i półotwartego. Składa się z siedmiu pawilonów. Zakład karny powstał w 1970, gdy tereny pokolejowe zostały zaadaptowane na jednostkę penitencjarną. Nie zatrudnia ...
wszystko fajnie
ale niestety resocjalizacja w Polsce leży.
Jak wg mnie powinno to wyglądać po 5 letniej odsiadce? Osadzony powinnien mieć w tym czasie skończone zaocznie studia, odłożone po gdzies 500 miesięcznie ( 30 000 zeta na wyjściu ), pare kursów i języki porobione no i prawo jazdy plus "niekaralność" jeśli oczywiście go "ugrzecznią". Z takim startem w życiem nie wróci do kradzieży bo i po co.
Jak wg mnie powinno to wyglądać po 5 letniej odsiadce? Osadzony powinnien mieć w tym czasie skończone zaocznie studia, odłożone po gdzies 500 miesięcznie ( 30 000 zeta na wyjściu ), pare kursów i języki porobione no i prawo jazdy plus "niekaralność" jeśli oczywiście go "ugrzecznią". Z takim startem w życiem nie wróci do kradzieży bo i po co.