Widok
Kobieta na zgliszczach
Najsympatyczniejsza Pani Profesor, jakby nie było spełniona zawodowo - najwyższy tytuł naukowy, trudna specjalizacja chirurga dziecięcego, uznanie w środowisku, odchowana córka, też lekarz, chociaż nie na ambicje mamy. Ale jakim kosztem? Mąż sie ulotnił, nie wytrzymując napięcia i wyrzeczeń kariery żony? Matka sama wychowuje córkę, ale nie spełnia oczekiwań córki jako matka? Córka nie pojmuje ile zawdzięcza pozycji mamy i stale pretensje, ze nie poświęciła jej tyle czasu i starań, ile oczekiwała, nie rozumie, ze część smutku z powodu oddalenia sie córki mama topiła w alkoholu i ze córka obdarowując mamę miłością mogła być może przed alkoholizmem ja wybronić? Tymczasem "obdarowuje" mamę tylko swoim potępieniem i "odpływa" do swoich spraw? Przyjaciel, z którym była związana też się oddalił, być może już nabrał odrazy i pomaga jej tylko z litości? Zespół, który tez ja potepia za nałóg, a nie wie, ze też jego część, nawet męska ulegnie podobnie nałogowi?
Jednym słowem wygórowana cena za karierę kobiety w silnie rywalizującym środowisku męskim i podobnie jak u części mężczyzn kończąca się "męskim"nałogiem? Nie każda kobieta temu sprosta, musi być jeszcze lepsza niż mężczyźni w takim zawodzie i bardziej psychicznie wytrzymała, a przede wszystkim wypracować sobie metody radzenia sobie ze stresem bez alkoholu i palenia tytoniu, jak sport, muzyka, turystyka, sztuka, towarzystwo trzeźwych i jak najdalej od "popijaczy" i partaczy,którzy sami nie potrafią dać sobie radę z własnym życiem, a pouczają innych?
Jednym słowem wygórowana cena za karierę kobiety w silnie rywalizującym środowisku męskim i podobnie jak u części mężczyzn kończąca się "męskim"nałogiem? Nie każda kobieta temu sprosta, musi być jeszcze lepsza niż mężczyźni w takim zawodzie i bardziej psychicznie wytrzymała, a przede wszystkim wypracować sobie metody radzenia sobie ze stresem bez alkoholu i palenia tytoniu, jak sport, muzyka, turystyka, sztuka, towarzystwo trzeźwych i jak najdalej od "popijaczy" i partaczy,którzy sami nie potrafią dać sobie radę z własnym życiem, a pouczają innych?
Nie wybitny...
Dopracowanie scenariusza z nuta taniego moralizatorowania
dot.studentki .Katolickie proste rozwiazanie w oparciu o kiczowatoserialowe zakonczenie.Lepszy bylby watek dot.HIV jesli brak odwagi na wieksze moralne zagmatwanie sprawy niechcianej ciazy z gwaltu,ale to juz na inny film.Aktorstwo swietne,sprawdzone nawet w 3 planie.Ogulnie film do obejrzenia,ciekawy ale kudy mu do Smarzowskiego.W rezyserii czuc kobieca reke ale to nie komplement jak w przypadku Moje corki krowy.
dot.studentki .Katolickie proste rozwiazanie w oparciu o kiczowatoserialowe zakonczenie.Lepszy bylby watek dot.HIV jesli brak odwagi na wieksze moralne zagmatwanie sprawy niechcianej ciazy z gwaltu,ale to juz na inny film.Aktorstwo swietne,sprawdzone nawet w 3 planie.Ogulnie film do obejrzenia,ciekawy ale kudy mu do Smarzowskiego.W rezyserii czuc kobieca reke ale to nie komplement jak w przypadku Moje corki krowy.
Dokładnie tak samo uważam
Dwie ciekawe historie, dwie ciekawe postacie (lekarz i prokurator), dwie świetne role (Kolak i Kulesza). A trzecia historia - studentki - z banalnym do bólu , "propagandowym" zakończeniem. Też mnie zirytowała. No, ale jakie mogłoby być inne zakończenie tej historii w naszym Kraju ?
Trzeba zobaczyć!
Film jest doskonały. Wstrząsający, dający do myślenia, temat (alkoholizm kobiet) pokazany miejscami bardzo wyraziście, miejscami bardzo subtelnie, tak aby pozostawić przestrzeń na interpretację widzowi. Film trzeba zobaczyć. Role 3 Aktorem (Dorota Kolak, Agata Kulesza, Maria Dębska) świetne. Gra Pani Doroty Kolak - mistrzostwo i czapki z głów.
świetny, trzeba zobaczyć
Film nie tylko świetny aktorsko, ale co równie wązne, bardzo przekonujący i przestrzegajacy przed pułapką alkoholizmu.
Świetnie, że pani Dębska odważyła się poruszyć problem alkoholizmu. Ktoś może powiedzieć, że sprawa już mocno ograna w polskich filmach (zwłaszcza po filmie Smarzowskiego). Jednak moim zdaniem "Zabawa, zabawa" to inne, bardzo wartościowe spojrzenie, bardzo wiarygodnie osadzone w polskich warunkach kulturowych.
Brawo reżyserka, brawo aktorki i aktorzy!
Świetnie, że pani Dębska odważyła się poruszyć problem alkoholizmu. Ktoś może powiedzieć, że sprawa już mocno ograna w polskich filmach (zwłaszcza po filmie Smarzowskiego). Jednak moim zdaniem "Zabawa, zabawa" to inne, bardzo wartościowe spojrzenie, bardzo wiarygodnie osadzone w polskich warunkach kulturowych.
Brawo reżyserka, brawo aktorki i aktorzy!