Widok
Zachowanie w SKM
Młodzież w 90% poniżej 18 roku życia. Na trasie Wejherowo Główne - Gdansk Główny spożywała alkohol, robiła burdy, paliła, jak przedmówca stwierdził nawet sikała z wagonu. Ja się pytam gdzie konduktor, gdzie straż ochrony kolei, powinni wszyscy zostać wyrzuceni albo zapłacić ogromne mandaty. Takie zachowanie w pociągu?! Miejscu publicznym?!
więcej
więcej
To są skutki
Braku wychowania i to jeszcze rodziców. Pewien z metra cięty tato jednego problemowego małolata (bije, kręci filmy kolegom bez ich zgody i wiedzy) przyszedł do jego szkoły wyzwał uczniów od peda*ów i straszył pobiciem. To co takie coś może wychować? Tego tatuśka "wychowała" melina, ulica, czy to, że jego rodzice harowali i nie mieli dla niego czasu?
Czekam...
Czemu mnie to nie spotyka...z jednej strony jest strach bo wszędzie kamery albo ktoś filmuje komórką, jednak z drugiej strony... ale by se człowiek ulżył po całym tygodniu pracy... przypomniał lata dziewięćdziesiąte gdy się tłukło trzy razy na tydzień......a przy okazji wychował trochę tych szczurków dzisiejszych....
Nie znasz adresów?
Nie bywasz na dzielniach? Ok. Przejdź się przed którymś CKZiU, przepchnij się przez wystającą tam młodzież, która klnie i pali, zwróć im uwagę, a zobaczymy? Trafisz na ich zły dzień. Ich jest więcej, więc nawet byka powalą. Ich reakcja jest nie przewidywalna. Albo popatrz po klatkach i skwerkach, możesz próbować zawalczyć o życie.
Pamiętam jak byłem mlody
Trochę się wypiło i chciałi sie sikać. Żeby nie pobrudzić pociągu to załatwiało się potrzebę po ręczny otwarciu drzwi :-) Pijanym też się było ale raczej burd nie robiliśmy. Piwko było - chowane pod kurtka albo w plecaku. Mały łyk i schowane. Uroki młodości :)
P. S. Jak obok była dziewczyna to złapało się za jej udo itd.. :-P
P. S. Jak obok była dziewczyna to złapało się za jej udo itd.. :-P
Monitoring był?
Jak zechcą to dorwą, nielatów i ich rodziców. Bo, gdzie ci są? Moje nielaty np. siedzą w domu, Koledzy mogą przyjść do nas. Gdy chcą się spotkać poza domem, to w centrum i to tylko z powrotem o określonej, rozsądnej godzinie. Młodszego jeszcze trochę boli "ograniczanie", ale starszy już zrozumiał.