Widok

Zakaz wchodzenia rodziców do szkoły!!!

Odbierałam dzisiaj dziecko ze szkoły o 11.30 chyba taak jak wszyscy i doznałam szoku,jeden rodzic na drugim,ciasnota bo przecież nie możemy wejść po dziecko do szkoły. Oczywiście żadnego nauczyciela ani portiera,tak jak niby miało być. Zgadzam się że bezpieczeństwo dzieci jest najważniejsze ale to chyba lekka przesada,to jest szkoła czy jakiś ośrodek zamknięty?! Moim zdaniem powinni zrobić identyfikatory dla rodziców tak żeby portier mógł sprawdzić personalia i po kłopocie. Jakie macie zdanie na ten temat?
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 9
Czy Wam - mówiąc ogólnie - coś nie pomieszało się w głowach ( po szkolnemu - nie odbiło ). Nie macie Państwo o czym dyskutować ?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
ja też rozmawiam i dowiedziałam się, że dzieciaki różne psoty wymyślają, a najczęściej maluchy, ciekawe z czego to wynika? czy ze świadomości, że rodzić i tak się nie dowie? czy może z chęci dokuczenia kadrze nauczycielskiej? która zamiast dawać z siebie wszystko ciśnie dzieciaki... nic tak nie motywuje jak zakazy ha ha, mała ironia z mojej strony w obliczu potencjalnej zagłady
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
Zgadzam się-mam ograniczone zaufanie, dlatego też rozmawiam z dzieckiem, aby się dowiedzieć, jak wygląda aktualnie opieka:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zaufanie należy mieć zawsze ograniczone:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgadzam się, niektóre plotą by pleść, większość egoistycznie lub z wyszczerzonymi zębiskami, spójrzcie na całokształt, jest wiele aspektów tej sytuacji, nawet p. Dyrektor ich jeszcze nie ogarnęła!
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
też takie wrażenie odnoszę, czystość na błysk ponad wszystko, wkrótce dzieci dostaną froterki zamiast kapci; nie jedna placówka opiekuńczo - wychowawcza ma bardziej ułatwiony dostęp jak nasza wspaniała wychuhana szkoła
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
kiedyś dzieci w szkołach podstawowych nie było mniej* nie zrozumiała mnie droga mama, Banino to nie jedyna miejscowość z przeludnioną szkołą, lata wstecz też były podstawówki; wracając do SP w Baninie to dało się zauważyć, że niektóre mamy przesadzały z nadopiekuńczością, być może tego potrzebowały ich dzieci? nie wiem? każdy zna swoje dziecko najlepiej i wie co dla niego dobre, nie negujmy! nie zapominajmy, że dzieci też rocznikowo szybciej szły do szkoły, jestem w stanie zrozumieć ich troskę, chociaż pogaduch nie popieram, sama odprowadzałam moje maluchy w I kl., by przypilnować aby się szybko rozebrały, odwiesiły rzeczy na miejsce i ustawiły pod klasą, bo taką możliwość mieliśmy za przyzwoleniem p. Dyrektor, to naturalne, że dzieci trzeba wprowadzić w nowe; zerówkę moje dzieciaki odfajkowały w przedszkolu i tam mogły nauczyć się samodzielności, w sprzyjających warunkach (min. przebierać, bo dwie panie na 12 dzieci świetnie sobie z dziećmi radziły) poza tym nikt mnie nie wyganiał, mimo, że nadmiarem miejsca nie dysponowali, czekałam czasem 15 min. aż dzieci się przebiorą i będą gotowe wejść na salę, prawda jest taka, że jeżeli zależy nam na dobru dziecka musimy i z tym się liczyć, nie każde dziecko rodzi się "geniuszem" ; rodzice zazwyczaj znają te koleżanki i tych kolegów z którymi dzieci się trzymają i z tymi się spotykają poza szkołą, resztę klasy z widzenia, to dzieci decydują o tym z kim się trzymają! nie rozumiemy się droga mamo, dla całej szkoły spotkania integracyjnego zorganizować się nie da, a dzieci uczęszczając do szkoły współdzielą ją ze wszystkimi rocznikami, szatnia to nie kolebka zachowań, ha ha ha, musiałam to jednotorowe myślenie skwitować prostym ha; pozdrawiam
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Proszę porozmawiać z rodzicami uczniów szkół trójmiejskich - nie znam szkoły w której rodzice mogliby swobodnie spacerować po szkole. Chodzi o bezpieczeństwo !!!! Większość wzburzonych rodziców zapewne nie było na spotkaniu organizacyjnym z p. dyrektor, podczas którego były wyjaśniane wszystkie procedury i powody ich wprowadzania. Szkoła jest duża i pomieści nie tylko rodziców, ale również ewentualnych przestępców, a mają się gdzie schować. Nie chcę aby moje dziecko było narażone na obcego osobnika np w toalecie
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
Może ja odbieram dzieciaki z innej szkoły - mam takie wrażenie, jak czytam niektóre rzeczy. Nie jestem do końca zadowolona z tego, co tam się dzieje - spraw organizacyjnych, a właściwie słabej organizacji, ale jeżeli chodzi o pozostawianie dzieci, to przecież najmłodsze są odbierane przez Panią, a starsze zawsze musiały chodzić do szatni same.
Biorąc pod uwagę odbiór dzieciaków, to przecież dzieci z zerówki można odebrać podchodząc do świetlicy samemu. Dużym problemem jest zapewnienie płynności odbioru ze świetlicy dzieci w klasach 1-3. Liczę, że się to zmieni i zostanie usprawnione, ale nie można pisać, że dziećmi się nikt nie opiekuje, itd.
Ja tylko od czasu, do czasu chciałabym mieć możliwość podejścia do świetlicy dla dzieci 1-3, aby sprawdzić w jakich warunkach przebywają moje dzieciaki i jak się nimi tam opiekuje, bo akurat organizacja świetlicy w moim odczuciu wzbudzała wiele negatywnych emocji:) Jednak z brakiem takiej możliwości się pogodziłam i nie ma co się pieklić, trzeba wierzyć, że wszystko jest robione dla dobra i bezpieczeństwa naszych pociech:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Zgadzam sie w 100 %,komunikacja jednak troche szwankuje,tak jak piszesz każdy praktycznie może odebrać dziecko,nikt nikogo nie sprawdza,mam nadzieje że jakoś doprecyzują to wszystko.A jeśli chodzi o dzieciaki to są zadowolone,moja córka też.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sama mam synka w oddziale przedszkolnym. Pewnie też wolałabym wejść z nim, poplotkować z innymi mamami/panią , ale po tych kilku dniach widzę, że z tym , że nasze dzieci idą same problem mają RODZICE, bo dzieci wchodzą uśmiechniete, przebieraja się , idą do klasy i miło mija im dzień. Myślę, że gdyby zapytać tę setkę dzieci czy taki obrót sprawy jest ok , to 95 % odpowiedziałoby , że jest super :) . Jeśli zaś chodzi o odbieranie dzieci napewno trzeba trochę doprecyzować procedury. Na chwilę obecną każdy może odebrać kogo chce i nie jest to weryfikowane. Myslę, że potrzeba trochę czasu, aby to wszystko dograć. Ja jestem dobrej myśli i mimo małych minusików jestem bardzo zadowolona z przeprowadzki i suma sumarum zasad panujacych w nowej szkole.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dzieci ze świetlicy są odbierane właśnie w podobny sposób,pani z portierni dzwoni na świetlice a rodzic czeka na dziecko w holu. Tylko że pani łaskawa czasem zapomni zadzwonić albo tylko twierdzi że dzwoniła i rodzice czekają 45min na swoja pocieche. Bezpieczeństwo dziecka jest najważniejsze,tym bardziej że ulica Tuchomska nie należy do bezpiecznych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Identyfikatory......
portierka wywołuje........
odbieranie dziecka............
Przypomina mi to odbieranie płaszcza z szatni w lichej knajpie.
Może uczmy dzieci samodzielności i skoro już zaparkowaliśmy auto w pobliżu szkoły to zaczekajmy aż nasza pociech do nas podejdzie te 30metrów.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
j.w zawsze musicie do wszystkiego zniechęcić ludzi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale jaja
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Popieram
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tylko szczerze powiedziawszy nie spotkałam się jeszcze ze szkołą publiczną w której są klasy po 10 osób. Być może w szkołach prywatnych albo na małych wsiach takie są, ale np. w Gdańsku nie sądzę. Choć nie twierdze, że takie nie istnieją. To są dodatkowe koszty zatrudnienia dwa razy więcej nauczycieli itp.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sorry że tak na raty odpowiadam. Pewnie że niektórym nic nie przeszkodzi ale przecież szkoła nie jest po to aby odfiltrować tych zdolnych od tych mniej zdolnych i od tych najmniej zdolnych- ni po to kiedyś wprowadzano powszechną edukację - tu chodzi raczej o podnoszenie średniego poziomu wiedzy i wykształcenia. I to właśnie dla tych mniej zdolnych, którym wszystko przeszkadza i ich rozprasza trzeba warunki nauki dostosowywać- te warunki tym zdolnym też nie zaszkodzą.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
tylko że ja nie pisałem o spacerowaniu po szkole - a o wejście rejestrowane na teren szkoły - czasem chociażby po to żeby dziecko wcześniej zabrać ze szkoły żeby sobie tam całkiem życia nie marnowało ;)
Są dzieci i dzieci - będą takie sytuacje kiedy rodzic będzie musiał swoje dziecko odprowadzać, pomagać mu w szatni itd. - nie wszystkie dzieci są neurotypowe co niestety się zakłada. A zakaz i tak zapewne jest po to żeby nie przeszkadzać w korytarzowych zajęciach sportowych ;)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
OK z tym się zgodzę - nie potrzebują szkoły wcale :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Banino

Ozonowanie domu (17 odpowiedzi)

Witam wszystkich.Moje dziecko ma alergię i lekarz doradził mi aby co jakiś czas przeprowadzać...

do góry