Widok
Zakochana
Jechałam dziś rano kolejką skm - kiedy nie było tłoku - wręcz ludzi było mało. Stanęłam jak zawsze tam gdzie sa drzwi - w pierwszym wagonie, w pierwszych drzwiach - naprzeciw oszklonych drzwi do pomieszczenia kierownika pociągu ;-)
Kątem oka zauważyłam, że bardzo przystojny pracownik mówi - odjazd - oraz sprzedaje bilety. On zamykając po sprzedaniu biletu drzwi - patrzył tak przeciągle na mnie - kątem oka to widziałam, wstydziłam się spojrzeć na niego, bo jestem nieśmiała. Aż do Gdańska Głównego - zerkał na mnie - szukając kontaktu wzrokowego.
Był bardzo przystojny, i w dodatku mój typ.
Jak pociąg hamował i ludzie szykowali się do wyjścia z niego, on ubrał kurtkę, żeby wyjść na końcowym. Drzwi się otworzyły, on na mnie spojrzał - a ja sruuuuuu wyszłam szybko z kolejki, i do tunelu zbiegłam.
Teraz żałuję, że nie spojrzałam się na niego i nie uśmiechnęłam się.
Mam nadzieję, ze go jeszcze zobaczę, trafię na niego, gdyż jeżdżę skm co 2 dni, a przypominam sobie, że kilka razy natknęłam się na niego :)
Tak chciałam wyrzucić to z siebie - pozdrawiam ;)
Kątem oka zauważyłam, że bardzo przystojny pracownik mówi - odjazd - oraz sprzedaje bilety. On zamykając po sprzedaniu biletu drzwi - patrzył tak przeciągle na mnie - kątem oka to widziałam, wstydziłam się spojrzeć na niego, bo jestem nieśmiała. Aż do Gdańska Głównego - zerkał na mnie - szukając kontaktu wzrokowego.
Był bardzo przystojny, i w dodatku mój typ.
Jak pociąg hamował i ludzie szykowali się do wyjścia z niego, on ubrał kurtkę, żeby wyjść na końcowym. Drzwi się otworzyły, on na mnie spojrzał - a ja sruuuuuu wyszłam szybko z kolejki, i do tunelu zbiegłam.
Teraz żałuję, że nie spojrzałam się na niego i nie uśmiechnęłam się.
Mam nadzieję, ze go jeszcze zobaczę, trafię na niego, gdyż jeżdżę skm co 2 dni, a przypominam sobie, że kilka razy natknęłam się na niego :)
Tak chciałam wyrzucić to z siebie - pozdrawiam ;)
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/poszukuje-pewnej-osoby/piekna-brunetka-z-skm-ogl3758209.html ;] powiedz czy to ten ;]
Rany! Co Wy sobie wszyscy nakręcacie w tych głowach? Normalni jesteście? Aśku... To, co piszesz jest nawet fajne i nie obraź się (bo mówię to w dobrej intencji), ale trochę dziecinne :) Po co te stresy? Pomyśl chwilę- jeśli mielibyście się poznać, Twoja nieśmiałość tylko by przeszkadzała. Ja poznałam swojego męża na imprezie ze znajomymi i kiedy mnie tylko zobaczył, od razu postarał się o miejsce obok mnie (grzecznie poprosił moją koleżankę, by zamieniła się z nim na miejsca ;-) ). Miesiąc później poprosił mnie o rękę i do dziś się śmieje, że to była szybka i najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjął. Gdybym wtedy, w klubie, zachowała się tak jak Ty, najprawdopodobniej pomyślałby, że mam jakieś problemy ze sobą i nie wiem czy miałoby to jakiś ciąg dalszy. Komunikacja, moja droga... komunikacja! :)
Prawdopodobnie nie spotkasz szybko tego pana, o ile go w ogóle spotkasz... ale powodzenia następnym razem! :)
Prawdopodobnie nie spotkasz szybko tego pana, o ile go w ogóle spotkasz... ale powodzenia następnym razem! :)
Niulka - bardzo , bardzo dziękuję Ci za Twoje słowa !
Wcale mnie nie obraziłaś, kurcze, mi dużo osób mówi mi, że jestem nieśmiała w kontaktach damsko-męskich, trochę dziecinna, a mam 33 lata . (trzydzieści trzy), żeby nie było, że cyferki pomyliłam.
Ale wszyscy wokół mają chłopaków- mężów, dlatego i ja chciałabym ułożyć swoje życie, dziękuję i pozdrawiam !!!!!!
Wcale mnie nie obraziłaś, kurcze, mi dużo osób mówi mi, że jestem nieśmiała w kontaktach damsko-męskich, trochę dziecinna, a mam 33 lata . (trzydzieści trzy), żeby nie było, że cyferki pomyliłam.
Ale wszyscy wokół mają chłopaków- mężów, dlatego i ja chciałabym ułożyć swoje życie, dziękuję i pozdrawiam !!!!!!