Widok
Deweloperka jak najbardziej, tylko klu problemu to zachowac jakis rozsadek przestrzenny, jak jest okreg domkow jednorodzinnych to niech tak pozostanie, jak osiedla to tez odrebnie, a nie wciskanie 8-pakow na minimalne dzialki gdzie na okolo sa juz pojedyncze domki, ktore mialy spokoj. Nikt nie neguje osob ktore takie lokale kupuja, napewno jest to alternatywa dla mniejszych klitek w bloku w miescie. Kazdy to zrozumie. Tylko musi panowac lad i wyznaczone sfery dla poszczegolnych typow zabudowy. No i nalezy uwzgledniac infrastrukture, czy nadazy. Takze fajnie polaczyc i jedno i drugie.
Nie zgadzam się, ja kupiłem bliźniaka od tego dewelopera i dobrze mi się z rodziną mieszka i jak czytam te opisy że to napewno tylko deweloper pisze albo jego rodzina to trochę jest dziwne, bo nie wszyscy są niezadowoleni. Moi sąsiedzi też cieszą się z wyboru takiego niż mieszkania w mieście. Proszę nie wrzucsc wszystkich do jednego worka. Z tego co.wiem to mieszkańcy na polarnej tez zadowoleni.
Fajnie, że w obronie bliźniaków na tym forum pisze głównie jeden deweloper i jego rodzina albo współpracnicy. Ta sama argumentacja słowo w słowo była kiedyś prowadzona na grupie Bojano. Naprawdę ciężko połączyć kropki. Zachęcam to wygooglania dewelopera który stawia domki przy Warszawskiej. Opinie ma naprawdę zachęcające:D
Porównując do mieszkania w bloku, to taki szereg z mikro działką- są takie, gdzie działka ma i 20m2, to wyobraź sobie, że to jest wieś, KAŻDY ma pas, KAŻDY w weekend katuje swoją kosiarkę. Robisz grila i zapraszasz znajomych- super, ale 2 metry obok masz imprezę u sąsiada a z drugiej strony 4 metry masz komunie, a następny sąsiad jest lekko przygłuchy, ale za to uwielbia disco polo. Więc niby lepiej, że prawie dom na wsi, ale korzystanie z tej wsi przez natłok sąsiadów staje się wadą wobec bloku- nikt na balkonie grila, komuni czy innej imprezy z kosiarką spalinową nie urządza. Kwestia jakości wykonania- tragedia, dlatego jeśli już bliźniak to z jakaś w miarę normalną działką i najlepiej z 2 ręki, gdzie buble spadły na pierwszego właściciela. Deweloper chce jak najwięcej zarobić, bo wie, że głupi kupi, a później weź mieszkaj w takim kurniku...
Mylisz człowieku pojęcia. Nikt nie ma pretensji do ludzi ktorzy kupuja blizniaki, pretensje są owszem ale do deweloperów którzy rozwalają drogi, zasypują rowy melioracyjne i robią różne inne szkody dla już mieszkających, pretensje są również do organów które wydają zgody na budowy blizniakow na dzialkach pod zabudowe jednorodzinna.
Ja mieszkam na Polarnej i po kilku poprawkach swojej ekipy ( naprawde drobych) jestem zadowolony, ogrodek wystarczajacy, powierzchnia tez calkiem spoko dla naszej rodziny 2+1 dziecko. Nie moge powiedziec zlego slowa na wykonanie, Jesli chodzi o ten zasypany row to rzeczywscie byl blad mogli to inaczej zrobic ale u mnie akurat poziom po badaniu gruntu zostal na odpowiednim poziomie.
Mi się rzuciło w oczy jak na tym osiedlu przy Warszawskiej tynkowali elewacje przy minus 2 stopniach po ciemku :D
Ja współczuje mieszkańcom sąsiednich domów. Hałas jaki generuje budowa takiego osiedla z kilku lub kilkunastu bliźniaków powoduje, że zwariowac można.
I też widać trendy - popyt na te domki spada to zaczynają robić mniejsze i ściskać je na jak najmniejszej powierzchni. I tak mamy wspaniałe osiedle "Przy Boisku" które wygląda komicznie względem zabudowy wewnątrz osiedla.
A co argumentu, że nie każdego stać na własny dom. To może wybudować dom 10 klimetrów dalej w podobnej cenie albo kupić mieszkanie. Te buble (techniczne i prawne) to jest nowotwór na planowaniu przestrzennym. Jeszcze jak gdzieś pojedyńczy bliźniak wcisną na osiedle to nie boli. Ale te osiedla łanowe po 10 budynków wygyląda okropnie. Jeszcze w pseudodeweloperzy robią wszystko po najniższych kosztach. Żadnych usług, inwestycji w infrastrukturę, drogi, parkingi. Tylko postawić budynki, sprzedać i zapomnieć. To też powinno być egzekwowane. Potem masz takie bliźniaki i auta poparkowane pod lasem < Patrzcie osiedle przy ul. Zachodniej. Wygląda to okropnie.
Ja współczuje mieszkańcom sąsiednich domów. Hałas jaki generuje budowa takiego osiedla z kilku lub kilkunastu bliźniaków powoduje, że zwariowac można.
I też widać trendy - popyt na te domki spada to zaczynają robić mniejsze i ściskać je na jak najmniejszej powierzchni. I tak mamy wspaniałe osiedle "Przy Boisku" które wygląda komicznie względem zabudowy wewnątrz osiedla.
A co argumentu, że nie każdego stać na własny dom. To może wybudować dom 10 klimetrów dalej w podobnej cenie albo kupić mieszkanie. Te buble (techniczne i prawne) to jest nowotwór na planowaniu przestrzennym. Jeszcze jak gdzieś pojedyńczy bliźniak wcisną na osiedle to nie boli. Ale te osiedla łanowe po 10 budynków wygyląda okropnie. Jeszcze w pseudodeweloperzy robią wszystko po najniższych kosztach. Żadnych usług, inwestycji w infrastrukturę, drogi, parkingi. Tylko postawić budynki, sprzedać i zapomnieć. To też powinno być egzekwowane. Potem masz takie bliźniaki i auta poparkowane pod lasem < Patrzcie osiedle przy ul. Zachodniej. Wygląda to okropnie.
Co do tych na przeciwko boiska to chyba jakaś pomyłka , nie dość że ciasno drogą wewnętrzna , będzie problem z zaparkowaniem ( powiedzmy szczerze na jedną połówkę przypadają 2 samochody) . Bliźniaki budowane nie zwracając na pogodę np.w okolicach Bożego Narodzenia jak były wiatry to przewrócił się komin w jednym z budynków , budowlańcy ( Ukraińcy) poprawiali w niedzielę aby nikt nie zauważył . Zwrócili to moja uwagę ponieważ był to dzień wolny od pracy a tam ruch . Współczułem ludzia którzy to kupią . Nie wiem jak w innych częściach bojano wygląda cała budowa - ale tu niestety widzę codziennie jak przejeżdżam deszcz , śnieg mróz w niczym im nie przeszkadza robią elewację a potem wychodzi grzyb , popękane ściany .sprawdz jeszcze jak jest wykonana izolacja fundamentów żebyś potem się nie zdziwił . Jak wiem deweloperzy robią minimum z wymagań budowlanych tylko aby pięknie wyglądało i aby fuszerka nie wyszła przed ukanczeniem okresu gwarancyjnego. Dlatego ładnie i tanio . Życzę powodzenia - wiem że nie każdego stać na własny domek więc proponuję przed zakupem bliźniaka iść z osobą która się na tym zna , kierownikiem budów lub zaufanym budowlańcem który zauważy te fuszerki i wie o co pytac.