Widok

Załamana :(

Co się w tym kraju dzieje???

Jak w nim żyć jak młoda osoba chce pracować, a nie może znaleźć pracy? :( Już mam dosyć szukania chodzenia, pytania. Tylko wziąć sznurek i.. Pani mgr tym papierem niedługo d. podetrę, bo nie bede miala za co kupić pap. toal. Szukam pracy nawet na zmywaku, i też zero odzewu. Jak żyć z jednej pensji, po opłaceniu wynajmowanego mieszkania, dziecku kupic pampersy i mleko i w portfelu pusto :( Mam dosyć takiego życia. Człowiekowi nawet niestarcza na zrobienie zakupów, o kupnie ubrań, kosmetyków można zapomnieć. Z dnia na dzień co raz gorzej się czuję. Mam pretensje do siebie, że jestem kiepska, że nie mogę nic znaleźć...
popieram tę opinię 45 nie zgadzam się z tą opinią 4
Nie każdy narzeka, że nier ma na pieluchy, jak sie nie posiada stabilnych warunków czy jednej stałej pensji to chyba robienie dzieci się odkłada...
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 7
Racja!
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Oczywiście ze znalezieniem pracy nie jest najlepiej, ale też nie jest fatalnie. Czekam w takim razie na konkretne pomysły systemowych reform by polepszyć sytuacje na rynku zamiast często spotykanego (nie piszę, że koniecznie tu na forum, w tym temacie) plucia na pracodawców.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
Tez tak myslalam...i majac 28 lat nie mam dzieci za to 3 fakultet robie podyplomowo..ale to i tak za malo..bo nie zdaze go skonczyc do wrzesnia (pracuje jako nauczyciel na pol etatu) i strace prace na rzecz dziewczyny samotnie wychowujacej dziecko...bo niby jest w gorszej sytuacji...a nasze miasto wymyslilo sobie ze nauczycieli z niepelnym etatem nalezy zwalniac a dawac nadgodziny tym co maja cale etaty...i co? i d*pa..mimo studiow, rozsadku, zaangazowania i tego ze moja pasja jest uczenie dzieci i jestem dobra w tym co robie..po prostu mnie zwolnia..mimo ze to szef wyslal mnie na studia platne..juz wpakowalam 4tys..a zostanie jeszcze ponad 2 za ostatni semestr dodatkowego przedmiotu...ale studia maja 3 sem..a ja od roku pracowalam..wiec sila rzeczy skoncze te studia w polowie przyszlego semestru...ale niby nie moga mi dac paru godzin zebym dociagnela do skonczenia tego kierunku...wiec niech mi nikt nie gada ze na dziecko to trzeba miec warunki...bo ja teraz zaluje ze nie mam dziecka..ze nie zrobilam go sobie na studiach...bo czy rozsadek czy nie rozsadek..to w tym kraju nie szanuje sie mlodych ludzi...robi sie ruchy niby w ramach oszczednosci..a po co w takim razie tyle lat lozy sie na edukacje wyzsza..zeby produkowac bezrobotnych? to jest absurd...niech mniej reform robia to ludziom nie beda musieli pracy odbierac!
Nie ma znaczenia czy jestes dobry w tym co robisz...system cie zgnoi a teraz wygrywaja jednak matki z dziecmi..bo z kolei kobiety bezdzietnej nie chca zatrudniac bo moze bedzie chciala miec dziecko kiedys...zgroza!
Ja sie czuje oszukana..cale zycie bylam rozsadna...najpierw praca potem przyjemnosci..skonczone UG, skonczone PG...teraz podyplomowka...i co..i zeby w sciane a na dziecko dalej nie ma szans...ze juz o slubie nie wspomne...obled w ciapki...rozumiem zalamana bo sama jestem zalamana...oszukana...sfrustrowana...nawet panstrowe stanowiska nie daja zadnej gwarancji na stala prace...co chwile sie cos zmienia i ludzi traktuje sie jak smieci.. ;(
popieram tę opinię 23 nie zgadzam się z tą opinią 1
w dzisiejszych czasach nie ma stałej pensji wszystko się może szybko zmienić
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
nic nie jest pewne w tym kraju, dlatego lepiej si wykształcić, nauczyć języka i wyjechać... niestety.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
W zupełności sie zgadzam. Zaplecze przemysłowe 0=bezrobocie. Ludzie z wykształceniem zawodowym ( konkretny fach) nie maja co liczyć na zatrudnienie. Dlatego tez większość wybiera studia po których nota bene wcale nie jest lepiej. Po prostu w tym kraju "ni przypial ni przylatal". Nie maznaczeniaczy po studiach czy nie większość nie ma pracy. Czybedzie kiedyś lepiej????? Powiedzcie mi kiedy bo strasznie bym chciałabym wrócić do mojego kraju!!!!!!
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Prawda ale pózniej dopada cie tęsknota. A jest to straszna Pani!!! Mówię z własnego doświadczenia ( nie każdy oczywiście czuje sie tak samo). Jestes rozdarty jak większość nas "emigrantów" bo chciałbyś wrócić ale nie masz szans zeby utrzymać siebie i rodzine bo nie dostaniesz pracy a zwlaszcza z obecnym stanem rynku zatrudnienia i oczywiscie pietnem "emigranta". Smutne
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
O co chodzi z tym piętnem emigranta ???
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Może i nie jest fatalnie, ale w moim przypadku jest, bo mam chęci szukam chodzę, a pracy brak. Może źle szukam, może podzielcie się Waszymi doświadczeniami jak należy szukać pracy, aby ją znaleźć. Może robię coś nie tak
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki Bogu starcza mi na pieluchy i wszystko co potrzebne dla dziecka. Powtarzam nie żałuję że mam dziecko to jest moje największe szczęście, chciałam dziecka bez względu na wszystko i je mam. Chodzi mi o sam fakt że ciężko ze znalezieniem pracy. Samo siedzenie w domu doprowadza człowieka do wyizolowania się, brakuje mi kontaktu z ludźmi, takiego stanu, że idę do pracy i mam coś do zrobienia, jestem komuś potrzebna (chodzi mi w pracy) itp. Ukończyłam studia, nieźle się uczyłam patrzę na osoby, które chodziły ze mną do klasy ledwo zdawali języka w ogóle nie znali nawet mieli problemy z powiedzeniem jak się nazywają po angielsku. Wyjechali za granicę i tam mieszkają, nauczyli się języka, ubrania same firmowe, korzystają z życia, też mają dzieci a u nas co???
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
To jest bardzo indywidualna kwestia, nie ma jednego szablonu, jednej ścieżki.

Same chęci to dużo, ale i tak za mało.

Jak wyglądało pani dotychczasowe życie zawodowe. Uprawnienia, kursy, doświadczenie, certyfikaty. A jeszcze kompetencje miękkie?

Najlepiej jest mieć listę miejsc, w których chciało by się pracować, konkretne upatrzone stanowisko. Czy wtedy jest zgodne z kwalifikacjami?

Jest dzisiaj coś jednak jeszcze lepszego. Znajomości. Niestety! Jak nie to patrz wyżej.

Ja wolę fachowców jak stryjka, który ciągnie swojego za uszy do góry. Niektórzy niekoniecznie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
pracowników do roboty jest zapotrzebowanie, szefostwo zdesperowane samo nie wie co jaki stawiali jasne i klarowne warunki zeby obie strony byly zadowolone nie bylo by takiego zamieszania ja aktualnie od tygodnia nie pracuje wczoraj znalalam prace na umowe o prace na pol etatu z mozliwoscia z wiekszenia godzin, jestem bez jakiekolwieko doswiadczenia jako barista ale zapewnaija mi szkolenie, stroj i paczki swiateczne nawet.. dzisiaj ide dalej na rozmowe bo mam jeszcze dwie propozycje bo potrzebuja od zaraz chociaz z jednego punktu nei wysylalam cv to sam pracodawca pofatygowal sie do mojego bylego pracodawcy wzial numer i sam zadzwonil bo mnie polecil.. Takze dobre stosunki trzeba wszedzie zachowywac a nóż może ktos poleci was i sie praca sama odezwie :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Masz rację... ktoś kto ma pracę to tego nie docenia i myśli, że jak go zwolnią to szybko znajdzie nową bo ma wykształcenie i doświadczenie... bzdura... bez znajomości to znajdzie ale na umowę śmieciową za najniższą krajową i taka prawda :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A więc można coś więcej jak wylewać żółć w internecie! Powodzenia w nowej pracy :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jakbym miała czekać, aż znajdę dobrze płatną pracę (albo jakąkolwiek) wezmę kredyt na mieszkanie to dziecka bym się nie doczekała, bo najprawdopodobniej było by na dzidziusia za późno. Ktoś kto jest dziś dyrektorem jutro może stać w kolejce w PUP.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
nie wierzę w twoją naiwność załamana Ja tez chciałabym mieć dziecko ale w dzisiejszym świecie jest to póki co niemożliwe. Sami na razie wegetujemy a gdzie tu jeszcze dziecko? kierowal toba chyba zwykły egoizm a nie rozsądek. Zobaczysz jak długo jeszcze posiedzisz na bezrobociu, jak zaczniesz się zadlużać albo nie wystarczy ci właśnie na pieluchy zaczniesz rozumieć dlaczego niektórzy jeszcze nie mają dzieci. Zdziwisz się i to mocno.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 6
a moze warto zajac sie jeszcze czymis dzieckiem, teraz zrobili ulatwinia w opiece, mozna miec legalna prace i czas na swoje dziecko, takie mini przedszkole
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
jestem ciezko, bardzo ciezko znalezc dobra praca. a takie dziadowskie prace to szkoda nerwow. ale jak sie nie ma innego wyjscia to trzeba isc nawet na ten "zmywak". osobom zdesperowanym, polecam wszelkiego rodzaje produkcje, hurtownie. dla kobiet tez jest tam miejsce. praca nie zawsze jest az tak ciezka. a zarobki rozne. ale do takich miejsc to albo osobiscie trzeba sie kierowac, albo przez agencje pracy(chociaz akurat tych nie polecam)ale niestety duzo zakladow zatrudnia przez agencje. NIE MOZNA SIE PODDAWAC, trzeba chodzic, szukac, probowac. nawet jak jest to malo ambitna praca, do daje jedna korzysc- PIENIADZE. Zycze powodzenia wszystkim.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak naprawdę to sami stworzyliśmy taki świat, w którym praca i pieniądze dyktuje nam, kiedy można mieć dziecko, a kiedy nie. A to bardzo złudne. Jak pisze załamana: dziś możesz być dyrektorem, a jutro już pracy nie mieć i być bez niczego. I wtedy co z tego, że wczoraj było cię "stać " na dziecko?

Niech będę naiwna, czy jak to tam nazwiecie, ale nie będę podporządkowywać życia prywatnego pracy i pieniądzom.

Załamana- ja trzymam za Ciebie kciuki.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry