Widok

Załamana :(

Co się w tym kraju dzieje???

Jak w nim żyć jak młoda osoba chce pracować, a nie może znaleźć pracy? :( Już mam dosyć szukania chodzenia, pytania. Tylko wziąć sznurek i.. Pani mgr tym papierem niedługo d. podetrę, bo nie bede miala za co kupić pap. toal. Szukam pracy nawet na zmywaku, i też zero odzewu. Jak żyć z jednej pensji, po opłaceniu wynajmowanego mieszkania, dziecku kupic pampersy i mleko i w portfelu pusto :( Mam dosyć takiego życia. Człowiekowi nawet niestarcza na zrobienie zakupów, o kupnie ubrań, kosmetyków można zapomnieć. Z dnia na dzień co raz gorzej się czuję. Mam pretensje do siebie, że jestem kiepska, że nie mogę nic znaleźć...
popieram tę opinię 45 nie zgadzam się z tą opinią 4
dokształć się proszę 2000 netto to 2800 brutto a nie 4000
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wysyłanie cv to dziś loteria, w mojej byłej pracy na jedno stanowisko biurowe przyszło ponad 400 cv, szefostwo wogóle nie miało czasu i chęci czytać ich. Nastąpiła więc loteria, wybór kilkudziesięciu na chybił trafił. Głowa do góry, nie chodzi o to, że nie macie szczęscia czy doświadczenia tylko o to, że wylosowanie 20 z 400 to loteria. Najgorsze jest tylko to,że jak w wylosowanych nikt się nie znajdzie to zamiast dać szanse pozostałym 380 to firmy umieszczają ogłoszenie na nowo
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dopóki nie masz pracy złóż podanie o dodatek mieszkaniowy (wiem że takie coś jest ale w necie poczytaj bo mi się tylko o uszy obiło) i jakiś dodatek na dziecko dla bezrobotnych matek też jest. Nie wiem jakie są progi finansowe na osobę w rodzinie ale poczytaj zawsze to jakieś odciążenie dla budżetu domowego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Masz rację! To, że wspomniałam o dziecku nie znaczy, że nie mam co jemu dać do jedzenia, że nie ma zabawek, ubrań itp. Poruszając wątek chciałam tylko poruszyć temat, że ciężko jest ze znalezieniem pracy. Mam magistra, chodzę szukam, wysyłam CV i nawet nie dzwonią i nie zapraszają na rozmowy. Jedyne propozycje to chodzenie po domach i naciąganie ludzi. Takiej pracy DZIĘKUJĘ! Nie wiem czemu wszyscy uczepili się tego, że mam dziecko?! Mojemu dziecku niczego nie brakuje!!! Na tym forum większą aferę robi to, że zdecydowałam się zostać mamą nie mając pracy. To jest śmieszne jak pisałam wcześniej miałam pracę zanim zostałam mamą. Nie jesteśmy w dramatycznej sytuacji gdzie muszę zapożyczać się na tysiące, chodzić po MOPSach itp. Czasami są miesiące lepsze i gorsze, gdzie można sobie pozwolić na coś więcej, a czasami trzeba oszczędnie żyć. Nie umieramy z głodu, nie chodzimy brudni, bo odcięli nam wodę, regularnie płacimy rachunki itp. Może źle zaczęłam wątek, bo większość wypowiadających się tutaj mnie nie rozumie. Chodzi o to, że chcę pracować, a pracy nie ma!!!

Miliani - DZIĘKUJĘ
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jasne - nie wiem czy się orientujesz, ale porażka rekrutacyjna i zmienianie pracowników co 3 miesiące to duuużo większe koszty niż 3 pensje brutto brutto dla tego pracownika (zakładając, że dana osoba ma zarobić 2 tys netto to brutto brutto wychodzi ok 4 tys * 3 miesiące to 12 tysięcy - nie wiem czy naszych drobnych przedsiębiorców stać na takie szaleństwa).

Kandydatom tak się dobrze obsmarowuje pracodawców, a spróbujcie czasem postawić się po drugiej stronie. Poczytajcie trochę poradników w rodzaju jak znaleźć pracę, jak dobrze napisać cv, dostosujcie się do rad (gdyby część z Was się dostosowała to nie marudzilibyście tutaj teraz tylko siedzielibyście w robocie) i w końcu się uda.

Czasem pracę znajduje się w 3 tygodnie, czasem potrzeba 1 roku.
Możecie mnie teraz tutaj atakować ile chcecie, ale prawda jest taka, że przynajmniej w 50% każdy jest kowalem swojego losu, a 50% to baaaardzo dużo.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6
Sama robisz błędy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
powodzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Poradzisz sobie jakoś morze Ja mam Taką samą sytuację od roku szukam pracy. Miałem wszystko teraz nie mam nic zaczynzm od począdku
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
za kradzież kury kowalski idzie do wiezienia albo grzywna, a jak ktos ukradnie miliony to szukaj wiatru w polu:)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nawet jeśli potrafisz się sprzedać to dostaniesz maksymalnie 1500 netto. Czasem bardziej opłaca się kraść.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
tak jak kiedyś pisałem trzeba umiec sie ''sprzedać''
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja dzisiaj byłam na 2h w sklepie gdzie kierowniczka była bardzo chętna do rozmów i sama mi powiedziała wprost ze nie którzy tak debilne cv wysyłają ze nawet nie raczy o lukniecie w nie bo masakryczne błędy ortograficzne, nieestetyczne i bez zdjęcia. Ludzie już po samym wysłaniu cv pokazują jakie mają podejście a co za problem usiąść pół godziny przed komputerem i zrobić dobre cv. To nic trudnego. A i jeszcze mi powiedziałą że nawet nie patrzyła na doświadczenie tylko o to jak cv jest napisane czy schludne.. Moje na szczęście do tych pozytywnych należało
I tym samym mam i fajną kierowniczkę i pracę :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak coś Cię dotknęło to przepraszam, bo nie miałam tego na celu i nikogo nie chciałam obrażać;) I do tej pory czytam swoją wypowiedź i nie wiem, gdzie Cię obraziłam? Przecież nie oceniam Ciebie, bo Ciebie nie znam, tylko piszę o ludziach, których znam.

A wychowałam się w domu, gdzie oszczędzało się na wszystkim, bo pracował tylko ojciec, matka pracowała dorywczo, a trzeba było każdy grosz odkładać, żeby wykończyć dom... Więc wiem co to bieda, choć staram się tego biedą nie nazywać, bo wiem, że są rodziny, gdzie jest jeszcze gorzej. I być może dlatego teraz oceniam swoją sytuację jako znakomitą, bo nie muszę jeść najtańszych wędlin i spuszczać wody w toalecie deszczówką ani myć się w misce, ani też korzystać z 10-letniego komputera wyłącznie w drugiej taryfie, kiedy jest tańszy prąd, i nie mam 15 stopni w pokoju jak wstaję- więc czuję się jak królowa:)

Z drugiej strony, znam ludzi którzy na nic nigdy nie mogą odłożyć, choć dochodu mają dużo więcej niż mój ojciec. No ale każde dziecko ma telefon na abonament, swoją własną wieżę, swojego własnego psa, którego utrzymanie też kosztuje, a takiego sprzętu jak u nich w kuchni to w życiu na oczy nie widziałam.

Dużo zależy od poziomu na którym żyło się wcześniej- z tego, co dla jednych jest głodową pensją, innemu wystarczy, żeby w miesiącu odłożyć choć 50 złotych, bo uważa, że komórka dla dziecka, kablówka czy samochód to rzeczy zbędne, więc na nie nie wydaje.

Zresztą nie to jest tematem wątku, a to, że państwo nie pomaga młodym matkom.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
jak się dowiesz jaka jest różnica pomiędzy głupotą a nie myśleniem to wtedy wylewaj swoje teksty. Nikt cię nie obraża więc daruj sobie takie docinki.

hahah wiem, że to nie był sens całości wypowiedzi ale w co ty wierzysz? że w biedronce za najniższą będziesz miała czas na zajmowanie się dzieckiem? w co ty wierzysz? tacy ludzie tyrają ponad etat, biora dodatkowe godziny byle jakoś przetrwać. Wiem jak wygląda praca w korporacji, niestety i owszem, jest to wyzysk i brak czasu dla rodziny. Nie ma znaczenia czy korporacja czy nie.

Odnoszę wrażenie że dobrze wam się powodzi, stać was na pieluchy i dziecko, super. Bo ja zapieprzałam na etat i brałam dodatkowe roboty by przetrwać. I tak robiło wielu moich znajomych, czy to starszych czy młodszych. I gdzie tu dziecko do tego? jak dwie osoby ledwo dają radę. Taaa zrobię sobie dziecko, zostanę w domu na jakiś czas ale na rachunki z jednej pensji to się nie wyrobi więc kalkulacja jest prosta- trzeba się zapożyczyć przez jakiś czas albo pozwolić aby mąż zatyrał się na śmierć.

Dyrektorek może sobie pozwolić na odkładanie, przeciętny Kowalski nie bo wszystko wpycha w mieszkanie, rachunki i jedzenie. Ot, taka mała różnica. Jakby miał z czego pewnie by odkładał.

Chyba biedy nie zaznałaś na dłuższą metę ;/
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Mylisz dwa pojęcia:) Bo nie mówię o tym, by dzieci robić, nawet kiedy nie masz co do gara włożyć. Załamana też nie pisze, że nie ma co do gara wlożyć, a pisze za to, że stać ją na pieluchy. Głupota i niemyślenie to jedno. A rozsądek i świadomość, że choć nie masz 100 tysięcy na koncie i samochodu, to teraz jest dla Ciebie czas najlepszy na dziecko i tych sił, co masz teraz już nigdy Ci nikt nie zwróci, to drugie. Kobieta sama wie, kiedy jest dla niej najlepszy czas na ciążę, także pod względem zdrowotnym. Ale niestety w Polsce mamy takie prawo i mentalność, że jak się da, przeszkadza się kobietom w planowaniu dziecka tak, jak one to czują.

Spójrz na kraje zachodnie, gdzie kobieta po urodzeniu dziecka ma taki socjal, że może, jeśli tylko chce, nawet z dzieckiem parę lat siedzieć w domu. Tam się już zorientowali, jakie są konsekwencje starzenia się społeczeństwa. A w Polsce dalej pod tym względem ciemnogród, jedno becikowe tylko. A potem płacz, że nie będzie miał kto zarabiać na nasze emerytury.

Myślę, że prędzej szary czlowiek będzie odkładał i ciułal na czarną godzinę, niż jakiśtam dyrektor- bo ja mam wrażenie, że zwykły szary czlowiek jest mimo wszystko bardziej rozgarnięty- bo nieraz zaznał co to znaczy życie od pensji do pensji, i lepiej się dostosuje do każdej sytuacji.

I choć też mam wyższe wykształcenie, to wolałabym pracować w Biedronce i zarabiać tyle, żeby ledwie nam na życie starczyło, jeśli tam uszanują moją decyzję o macierzyństwie, niż w korporacji, gdzie mogę zarabiać tysiące, a nie mieć czasu ani dla własnego dziecka, ani dla męża.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 6
taki dyrektor czy inna osoba z pozycją zapewne jest rozgarnięta więc odkłada pieniądze, inwestuje, zabezpiecza się na czarną godzinę, na ten czas gdy potencjalnie może być bez pracy.

A co ma zrobić osoba zarabiająca najniższą krajową która po zapłaceniu rachunków ma wyliczone pieniądze tylko na jedzenie?

i gdzie tu dziecko? w takiej sytuacji to tylko egoizm. Bo co innego? chcę dziecko to nawet jak nie mam warunków sobie zrobię bo inaczej będę za stara... ale tak mogą tylko pisać mamuśki zapatrzone w swoje dzieci. Ktoś kto swoje na bezrobociu posiedział albo nie miał co do gara włożyć nie będzie kierował się takim tokiem myslenia jak ten ktorego bronicie...
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tak naprawdę to sami stworzyliśmy taki świat, w którym praca i pieniądze dyktuje nam, kiedy można mieć dziecko, a kiedy nie. A to bardzo złudne. Jak pisze załamana: dziś możesz być dyrektorem, a jutro już pracy nie mieć i być bez niczego. I wtedy co z tego, że wczoraj było cię "stać " na dziecko?

Niech będę naiwna, czy jak to tam nazwiecie, ale nie będę podporządkowywać życia prywatnego pracy i pieniądzom.

Załamana- ja trzymam za Ciebie kciuki.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
jestem ciezko, bardzo ciezko znalezc dobra praca. a takie dziadowskie prace to szkoda nerwow. ale jak sie nie ma innego wyjscia to trzeba isc nawet na ten "zmywak". osobom zdesperowanym, polecam wszelkiego rodzaje produkcje, hurtownie. dla kobiet tez jest tam miejsce. praca nie zawsze jest az tak ciezka. a zarobki rozne. ale do takich miejsc to albo osobiscie trzeba sie kierowac, albo przez agencje pracy(chociaz akurat tych nie polecam)ale niestety duzo zakladow zatrudnia przez agencje. NIE MOZNA SIE PODDAWAC, trzeba chodzic, szukac, probowac. nawet jak jest to malo ambitna praca, do daje jedna korzysc- PIENIADZE. Zycze powodzenia wszystkim.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
a moze warto zajac sie jeszcze czymis dzieckiem, teraz zrobili ulatwinia w opiece, mozna miec legalna prace i czas na swoje dziecko, takie mini przedszkole
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
nie wierzę w twoją naiwność załamana Ja tez chciałabym mieć dziecko ale w dzisiejszym świecie jest to póki co niemożliwe. Sami na razie wegetujemy a gdzie tu jeszcze dziecko? kierowal toba chyba zwykły egoizm a nie rozsądek. Zobaczysz jak długo jeszcze posiedzisz na bezrobociu, jak zaczniesz się zadlużać albo nie wystarczy ci właśnie na pieluchy zaczniesz rozumieć dlaczego niektórzy jeszcze nie mają dzieci. Zdziwisz się i to mocno.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 6
do góry