Widok
hahaha nie to nie jest otwarta jadłodajnia :)
i nie jest to naleśnik zwinięty w rulon a złożony w kwadrat, podany i zrobiony przez rewelacyjnych kucharzy z "Manekina" :)
naleśniki rewelacja, polecam
a jak Ktoś nie lubi to mają jeszcze całkiem nie złe sałatki i kilka innych ciekawych pozycji...
a zaproszenie cały czas aktualne ;)
i nie jest to naleśnik zwinięty w rulon a złożony w kwadrat, podany i zrobiony przez rewelacyjnych kucharzy z "Manekina" :)
naleśniki rewelacja, polecam
a jak Ktoś nie lubi to mają jeszcze całkiem nie złe sałatki i kilka innych ciekawych pozycji...
a zaproszenie cały czas aktualne ;)
Ja ostatnio takie naleśniki widziałam u M...
Jakby nie był to M .... to chętnie bym poznała smakosza naleśników.
(oczywiście M lubię ,ale warto poznawać nowych ludzi)
To jedyna potrawa którą umiem zrobić i warto zawsze się pouczyć nowych kombinacji
Jakby nie był to M .... to chętnie bym poznała smakosza naleśników.
(oczywiście M lubię ,ale warto poznawać nowych ludzi)
To jedyna potrawa którą umiem zrobić i warto zawsze się pouczyć nowych kombinacji
BAJKOWO ,przebrania, zabawa i rozrywka dla dzieci i dorosłych.
Pilotów 3 ,Gdańsk-Zaspa ,
Pilotów 3 ,Gdańsk-Zaspa ,
Jeden z pasztetem a dwa z twarogiem (na słodko), miał być jeszcze jeden z "czym popadnie", ale musiałbym czympopadnie przesmażyć na patelni, a miałem lenia:P
Te z serem zdecydowanie wygrały i chyba będą bisować za kilka godzin:)
Te z serem zdecydowanie wygrały i chyba będą bisować za kilka godzin:)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Z toffi nawet nigdy nie jadłem:(
Dzisiaj pomyślałem że do tego twarogu mógłbym dodać banana... ale koncepcje padła, bo banana pod ręką nie było (bez skojarzeń:p) a za to był, całkiem nie mały - głodek:P Nawet mi się nie chciało twarogu blenderem pojechać;)
Kilka dni temu robiłem powidła śliwkowe. Śliwki z dzikiego sadu i kilka wolnych godzin (bo nic więcej się do tego nie dodaje) - dobry stosunek inwestycji i pracy do efektów. Czas dzięki lapkowi też wkomponowałem w pisanie na forum;)
Z dżemami jest już gorzej... więc korzystam z kupnych "galaretek". Niestety dżemiki, w odróżnieniu od konfitury, w kontakcie z gorącymi naleśnikami są raczej mało stabilne.
Dzisiaj pomyślałem że do tego twarogu mógłbym dodać banana... ale koncepcje padła, bo banana pod ręką nie było (bez skojarzeń:p) a za to był, całkiem nie mały - głodek:P Nawet mi się nie chciało twarogu blenderem pojechać;)
Kilka dni temu robiłem powidła śliwkowe. Śliwki z dzikiego sadu i kilka wolnych godzin (bo nic więcej się do tego nie dodaje) - dobry stosunek inwestycji i pracy do efektów. Czas dzięki lapkowi też wkomponowałem w pisanie na forum;)
Z dżemami jest już gorzej... więc korzystam z kupnych "galaretek". Niestety dżemiki, w odróżnieniu od konfitury, w kontakcie z gorącymi naleśnikami są raczej mało stabilne.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Konfitury z wiśni robię by móc sobie od czasu do czasu zrobić super kisiel, jak mnie najdzie ochota. Niestety mam jakiś błąd w założeniach, bo niezależnie ile zrobię, to słoiczki się kończą przed wakacjami.
Wiśnie z nalewki? Heh, obawiam się że mam zbyt słabą silną wolę, aby uzyskać jakąkolwiek nalewkę:d
Wiśnie z nalewki? Heh, obawiam się że mam zbyt słabą silną wolę, aby uzyskać jakąkolwiek nalewkę:d
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Cross, obawiałem się że ktoś zauważy niedoskonałość mojego stwierdzenia:P W nagrodę dwa dowcipy na popsucie apetytu:)
Babcia poszła do lekarza, dziadek w międzyczasie - przez pomyłkę - założył jej sztuczną szczękę. Zdziwiony, maca ją językiem:
- ciastko orzechowe... ogórek małosolny... kisiel... śledziki na ostro... truskawki... ćwikła... ptasie mleczko... to wszystko w jeden dzień? Że też ona się nie porzygała po tym... eee, jednak się porzygała.
Siedzi małpa na gałęzi i coś je, przechodzi druga i pyta:
- Co jesz?
- Banana
- Ale on jest czarny
- Bo jem go drugi raz
Babcia poszła do lekarza, dziadek w międzyczasie - przez pomyłkę - założył jej sztuczną szczękę. Zdziwiony, maca ją językiem:
- ciastko orzechowe... ogórek małosolny... kisiel... śledziki na ostro... truskawki... ćwikła... ptasie mleczko... to wszystko w jeden dzień? Że też ona się nie porzygała po tym... eee, jednak się porzygała.
Siedzi małpa na gałęzi i coś je, przechodzi druga i pyta:
- Co jesz?
- Banana
- Ale on jest czarny
- Bo jem go drugi raz
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
No proszę ale rozwinął się mój smakowity wątek...
Fasolka, Smakosz wyszedł ale wrócił ;)
sorki trochę mnie nie było ale już jestem cały i zdrowy hehe
Maybe, racja chyba o czymś zapomniałem, także dla wszystkich potencjalnych smakoszek: chagen7@wp.pl
wszyscy tu wspominacie o naleśnikach na słodko, oczywiście w Manekinie to chyba wszystkie są dobre ale takie to można sobie zrobić samemu w domu, tylko Vilette wie co dobre - na ostro, mniam mniam, chociaż ja preferuje z kurczakiem, grzybami mung, ananasem i sosem beszamelowym...
oj nie potrzebnie o tym wspomniałem bo właśnie pięć razy ślinkę przełknąłem z wrażenia hehe
Fasolka, nie wiem o co Ci chodzi z tym "M" ale stety albo niestety zapewniam,że nie jestem, żadnym "M" :)
Martucha na Abrahama nie jadłem naleśników, Manekina na pewno nie przebiją ale skoro polecasz to sprawdzę to :)
Anty, lizanie obiektów fallicznych nie było moją myślą przewodnią zakładając wątek ale zgadzam się z Martuchą,że masz ciekawe spojrzenie na świat ;)
Sisi, ja do samodzielnie robionych nie jestem przekonany, to chyba dlatego, ze jeszcze nikt mnie swoimi naleśnikami nie zauroczył nie wspominając już abym sam się swoimi zauroczył ;) ale dzięki Tobie przynajmniej wiem,że Szwedzkich kucharzy będę omijał z daleka...
ale myślę,że Anty zauroczył by mnie swoimi powidłami albo konfiturami choć nie przepadam za czymś takim, to męskich powideł ani konfitur jeszcze chyba nie jadłem, przynajmniej nikt z moich znajomych nie przyznaje się do takich robótek hehe
Martucha choć za wiśniami zbytnio nie przepadam to myślę,że takie z nalewki chyba zdecydowanie by mi posmakowały ;)
Pani 40, jeśli nalewka dobra to już połowa sukcesu albo nawet 3/4, w takim razie ja mogę zadbać o pozostałą 1/4... ;)
Anty, dzięki za dowcipy, przynajmniej przestałem przełykać ślinę i myśleć o swoim naleśniku,
No to chyba trochę nadrobiłem swoją nieobecność ;)
Fasolka, Smakosz wyszedł ale wrócił ;)
sorki trochę mnie nie było ale już jestem cały i zdrowy hehe
Maybe, racja chyba o czymś zapomniałem, także dla wszystkich potencjalnych smakoszek: chagen7@wp.pl
wszyscy tu wspominacie o naleśnikach na słodko, oczywiście w Manekinie to chyba wszystkie są dobre ale takie to można sobie zrobić samemu w domu, tylko Vilette wie co dobre - na ostro, mniam mniam, chociaż ja preferuje z kurczakiem, grzybami mung, ananasem i sosem beszamelowym...
oj nie potrzebnie o tym wspomniałem bo właśnie pięć razy ślinkę przełknąłem z wrażenia hehe
Fasolka, nie wiem o co Ci chodzi z tym "M" ale stety albo niestety zapewniam,że nie jestem, żadnym "M" :)
Martucha na Abrahama nie jadłem naleśników, Manekina na pewno nie przebiją ale skoro polecasz to sprawdzę to :)
Anty, lizanie obiektów fallicznych nie było moją myślą przewodnią zakładając wątek ale zgadzam się z Martuchą,że masz ciekawe spojrzenie na świat ;)
Sisi, ja do samodzielnie robionych nie jestem przekonany, to chyba dlatego, ze jeszcze nikt mnie swoimi naleśnikami nie zauroczył nie wspominając już abym sam się swoimi zauroczył ;) ale dzięki Tobie przynajmniej wiem,że Szwedzkich kucharzy będę omijał z daleka...
ale myślę,że Anty zauroczył by mnie swoimi powidłami albo konfiturami choć nie przepadam za czymś takim, to męskich powideł ani konfitur jeszcze chyba nie jadłem, przynajmniej nikt z moich znajomych nie przyznaje się do takich robótek hehe
Martucha choć za wiśniami zbytnio nie przepadam to myślę,że takie z nalewki chyba zdecydowanie by mi posmakowały ;)
Pani 40, jeśli nalewka dobra to już połowa sukcesu albo nawet 3/4, w takim razie ja mogę zadbać o pozostałą 1/4... ;)
Anty, dzięki za dowcipy, przynajmniej przestałem przełykać ślinę i myśleć o swoim naleśniku,
No to chyba trochę nadrobiłem swoją nieobecność ;)
hej
Fasolka, no dzięki ale szybki to ja nie wiem czy dla faceta to jest komplement :/
V... zgadza się poczucie humoru jest bardzo ważne i przydaje sie nie tylko na forum, czasem mam wrażenie, że w Polsce bez tego można by źle skończyć ;)
dzięki Dziewczyny, bardzo miło z waszej strony no ale co z moim naleśnikiem..?
Fasolka, no dzięki ale szybki to ja nie wiem czy dla faceta to jest komplement :/
V... zgadza się poczucie humoru jest bardzo ważne i przydaje sie nie tylko na forum, czasem mam wrażenie, że w Polsce bez tego można by źle skończyć ;)
dzięki Dziewczyny, bardzo miło z waszej strony no ale co z moim naleśnikiem..?
Masz rację, najlepiej to je zjeść a wogóle najlepiej to je zjeśc w dobrym towarzystwie ia już wogóle to w dobrym towarzystwie i w dobrym miejscu, no ale ok ale nie będe już też mówić o jedzeniu, żebyś nie zrobiła się głodna, no chyba,że zrobisz się głodna i nie będzie wyjścia to jakby co znam miejsce, które całodobowo zaspokaja takie potrzeby ;)
cztery Ślicznotki... Ło Matko gdzie ja byłem ;)
czy usmaże? jasne, choćbym musiał smażyć na kamieniu ;) ale chyba nie ma co ryzykowac i oddać sprawe specjalistom ;)
a ja z chęcią zabiore, nakarmie i napoje Ślicznotki moje ;)
a jak grzeczne bedziecie to jeszcze deser dostaniecie ;)
i na fajną impreze pojedziecie...
a jak grzeczne nie będziecie to...
to tym bardziej pojedziecie ;)
czy usmaże? jasne, choćbym musiał smażyć na kamieniu ;) ale chyba nie ma co ryzykowac i oddać sprawe specjalistom ;)
a ja z chęcią zabiore, nakarmie i napoje Ślicznotki moje ;)
a jak grzeczne bedziecie to jeszcze deser dostaniecie ;)
i na fajną impreze pojedziecie...
a jak grzeczne nie będziecie to...
to tym bardziej pojedziecie ;)
Sisi Mo_ ,że jakbym więcej czytał to bym wiedział, że nie o MO ale jakoś nie przepadam za czytaniem wątków, w których nie uszestniczę no chyba, że dyskutują cztery Ślicznotki to co innego ;)
Vivi w skmce to ja bym raczej uważał na samotnych księzy wracających do domu :/ a pod ich płaszczyki to raczej też bym nie chciał zagladać :/
Vivi z reguły dobrze sypiasz, bardzo mnie to cieszy chociaż można też bardzo dobrze sypiac ale tu to już potrzebny byłby buziak w realu a nie w virtualu ;)
Mo_ , nikt nie obgaduje a jedynie jak to Sisi napisała. wspominają i to miło wspomina :) a tak na marginesie to bardzo miło mi Cię poznać :)
no i nie chodzi o drożdzówkę a o kreatywne naleśnik i to z czym tylko kreatywna dusza zapragnie...
Vivi, też nie przepadam za naleśnikami na słodko, wole jak Tinki po meksykańsku a na słodko to ewentualnie na sniadanie, żeby uzupełnuć poziom cukru po naszym imprezowym spotkanku ;)
Tinki Ciebie również miło mi poznać ;)
Cross, no niby dobrze, że nie gryzie choć są i tacy, którzy lubią jak ich czasem ktoś troche popodgryza, nie wspominając już o pozytywnie przyjemnym sssyczeniu...;)
Crossik a tak wogóle to Ciebie też bym zabrał na naleśniki ale mam tylko cztery miejsca w samochodzi, także no chyba sam rozumiesz ;) hihi
Vivi w skmce to ja bym raczej uważał na samotnych księzy wracających do domu :/ a pod ich płaszczyki to raczej też bym nie chciał zagladać :/
Vivi z reguły dobrze sypiasz, bardzo mnie to cieszy chociaż można też bardzo dobrze sypiac ale tu to już potrzebny byłby buziak w realu a nie w virtualu ;)
Mo_ , nikt nie obgaduje a jedynie jak to Sisi napisała. wspominają i to miło wspomina :) a tak na marginesie to bardzo miło mi Cię poznać :)
no i nie chodzi o drożdzówkę a o kreatywne naleśnik i to z czym tylko kreatywna dusza zapragnie...
Vivi, też nie przepadam za naleśnikami na słodko, wole jak Tinki po meksykańsku a na słodko to ewentualnie na sniadanie, żeby uzupełnuć poziom cukru po naszym imprezowym spotkanku ;)
Tinki Ciebie również miło mi poznać ;)
Cross, no niby dobrze, że nie gryzie choć są i tacy, którzy lubią jak ich czasem ktoś troche popodgryza, nie wspominając już o pozytywnie przyjemnym sssyczeniu...;)
Crossik a tak wogóle to Ciebie też bym zabrał na naleśniki ale mam tylko cztery miejsca w samochodzi, także no chyba sam rozumiesz ;) hihi
o, już siedem się zebrało... no ładnie ;)
i jeszce Nikita, to w sumie chyba nawet osiem, no nieźle, powoli zaczynam się gubić w tym wszystkim ;)
Cross a krowę, która dużo ryczy to podobno powinno trzymać się na smyczy ;)
czyżbym w Twoim sarkaźmie wyczuwał nutke zazdrości ;)
i bardzo dobrze bo o osiem laseczek to chyba każdy by był zazdrosny ;)
no i całe szczęście, ze nie poczułeś się spławiony bo normalnie zaczynam wątpic w swoje możliwosci, z ósemką to juz chyba nie podołam ;) hehe
chyba będę potrzebował wsparcia... ;p
i jeszce Nikita, to w sumie chyba nawet osiem, no nieźle, powoli zaczynam się gubić w tym wszystkim ;)
Cross a krowę, która dużo ryczy to podobno powinno trzymać się na smyczy ;)
czyżbym w Twoim sarkaźmie wyczuwał nutke zazdrości ;)
i bardzo dobrze bo o osiem laseczek to chyba każdy by był zazdrosny ;)
no i całe szczęście, ze nie poczułeś się spławiony bo normalnie zaczynam wątpic w swoje możliwosci, z ósemką to juz chyba nie podołam ;) hehe
chyba będę potrzebował wsparcia... ;p
no i przepraszam za moją chwilową nieobecnosć, jak to się mówi siła wyższa ;)
ale z tego co widzę to tylko Nikita tu jest dosyć konkretna ;)
Nikita, jak to babską nasiadówkę... a ja? ;) hihi
no i widzę, że zadna ze Ślicznotek nie odpowiedziała na twoją propozycję... to jakbyś miała ochote to ja chętnie w ramach kolacji spędzę dzisiaj z Tobą babską nasiadówkę ;)
ale z tego co widzę to tylko Nikita tu jest dosyć konkretna ;)
Nikita, jak to babską nasiadówkę... a ja? ;) hihi
no i widzę, że zadna ze Ślicznotek nie odpowiedziała na twoją propozycję... to jakbyś miała ochote to ja chętnie w ramach kolacji spędzę dzisiaj z Tobą babską nasiadówkę ;)
tak sobie właśnie czytam o naleśnikach i znalazłam sporo dobrych opinii o Art Bia na Abrahama, jak już m_tucha wspominała
http://www.gastronauci.pl/pl/7732-nalesniki-art-bia-gdynia
http://www.gastronauci.pl/pl/7732-nalesniki-art-bia-gdynia
I try to take one day at the time, but sometimes several days attack me at once...