Ja, Ślicznotko, to do tego stopnia jestem leniwy, że dopiero jak któregoś pięknego dnia dostałem komunikat, że dostawca odłączył mnie od sieci (a było to w piątek po 16) to zmuszony do działania...
rozwiń
Ja, Ślicznotko, to do tego stopnia jestem leniwy, że dopiero jak któregoś pięknego dnia dostałem komunikat, że dostawca odłączył mnie od sieci (a było to w piątek po 16) to zmuszony do działania piorunem znalazłem nowego dostawcę internetu. Piorunem, bo w poniedziałek miałem kuriera z sprzętem i dekoderem, nową umowę, i taryfę tańszą o połowę przy zachowaniu dotychczasowych parametrów. Czego w życiu bym nie zrobił, gdyby dostawca nie nawalił. Więc może i ten mój sposób nie zawsze się sprawdza.
zobacz wątek