Odpowiadasz na:

Wychowałem się za dziecka w mieście, gdzie było lotnisko wojskowe.
Zatem grom dźwiękowy i smugi kondensacyjne znam od dziecka... czyli powiedzmy od lat 70-tych
I od tamtych lat (bodaj w... rozwiń

Wychowałem się za dziecka w mieście, gdzie było lotnisko wojskowe.
Zatem grom dźwiękowy i smugi kondensacyjne znam od dziecka... czyli powiedzmy od lat 70-tych
I od tamtych lat (bodaj w "Młodym Techniku" o tym czytałem) wiem, że można w jakimś stopniu modyfikować pogodę, rozpylając w powietrzu bodaj sole srebra. Rosjanie od lat z tej techniki korzystają.
Ale tyle i tylko tyle.
Chemtrails traktuję w kategoriach "urban legends".
Wyobrażasz sobie, ile tysięcy... dziesiątek tysiecy ludzi musiałoby być w to zaangażowanych?
Choćby w obsłudze naziemnej lotnisk.
Jest statystycznie nieprawdopodobne, aby któryś się nie wygadał i nie dał "twardych" dowodów.

Pamiętasz MK Ultra?
Tam było bardzo zamknięte grono wtajemniczonych. I cała sprawa mała najwyższą klauzulę tajności. A i tak się rypła.

zobacz wątek
7 lat temu
~sa∂yl

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry