Odpowiadasz na:

Pokusa wykorzystywania zjawisk atmosferycznych do celów militarnych znana jest od starozytności. Już Archimedes kombinował coś z bronią solarną, co zresztą nie zostało potwierdzone przez Adama i... rozwiń

Pokusa wykorzystywania zjawisk atmosferycznych do celów militarnych znana jest od starozytności. Już Archimedes kombinował coś z bronią solarną, co zresztą nie zostało potwierdzone przez Adama i Jemiego. Zakładam, że od lat 70-tych badania nad tym musiały posunąć się naprzód. Nie widzę powodów, żeby to porzucono na etapie wczesnego Breżniewa.
A tego gromu dźwiękowego nie pamiętam od wielu, wielu lat. Migi poszły na złom, lotnictwo było powoli wygaszane, ostatecznie zrobiono tą zapomnianą i okrytą mgłą tajemnicy katastrofę Casy i cała wierchuszka poszła do piachu. Jak my głęboko śpimy.... Pijacka wyprawa oficerów - powiedziano, a my to od razu łyknęliśmy. Bo wiadomo, że każdy Polak to pijak. I złodziej Bo każdy pijak to złodziej. Błasika też nieprzypadkowo "upito" i ufajdano błotem, nie tylko tym smoleńskim.

zobacz wątek
7 lat temu
~the raven

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry