Taka zwykła opaska śrubowa raczej długo ci nie pociągnie.
Na wydechu powinny być zaciski z solidnego drutu. Takie "U" z blachą i dwoma nakrętkami. Składane na smar miedziany, żeby dało się w...
rozwiń
Taka zwykła opaska śrubowa raczej długo ci nie pociągnie.
Na wydechu powinny być zaciski z solidnego drutu. Takie "U" z blachą i dwoma nakrętkami. Składane na smar miedziany, żeby dało się w przyszłości ruszyć.
Mi ostatnio auto zaczęło kaszleć. Raz na jakiś czas jest potężny huk. Jak pierwszy raz mi się to zdarzyło, między Zaroślakiem a Urzędem Wojewódzkim, to myślałem, że zawału dostanę :D
Pierwsza myśl... w jakąś cegłę albo coś podobnego wjechałem. Ale nie..
Potem przywykłem, choć czasami straszę przechodniów :)
Na 99% to kwestia elektryki. Niespalona mieszanka idzie w wydech i tam się czasami efektownie zapala. Bo czuję, że zapłony się gubią.
Ryzyko takie, że jak pierdyknie porządniej to któraś z tych objemek, które właśnie wymieniałaś, nie wytrzyma i cały wydech mi odleci.
Przedwczoraj odebrałem nowe świece i przewody zapłonowe. Ino trza pokonać lenia, żeby to wymienić.
Jak nie pomoże, to się będę głowił, co dalej...
Fajnie se czasami popitolić :D
zobacz wątek