Odpowiadasz na:

Na wsi był jeden sklep. O określonej godzinie (ok. 14-15) przyjeżdżało "zaopatrzenie", wszyscy już na to czekali, kto pierwszy, ten lepszy, bo oprócz podstawowych przydziałowych artykułów można... rozwiń

Na wsi był jeden sklep. O określonej godzinie (ok. 14-15) przyjeżdżało "zaopatrzenie", wszyscy już na to czekali, kto pierwszy, ten lepszy, bo oprócz podstawowych przydziałowych artykułów można było dostać coś lepszego. W jednej miejscowości był jeszcze klub ze sklepikiem, gdzie czasami po południu czekało się na jakieś bardziej delikatesy (miałem 11-12 lat i chodziłem tam sam, bywały przepychanki). Podobno i tam czekało się czasem całą noc przy ognisku (na mięso?), ale na to byłem za mały. W mieście jednak był osobny sklep spożywczy, osobny mięsny. Takie artykuły jak cukier, produkty mleczne, serki topione, słodkie ciastka, oranżada były w latach 80. w ciągłej sprzedaży.

zobacz wątek
7 lat temu
~anonim

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry