Widok
Zderzenie L-ki z autobusem estakada
Na estakadzie w kierunku centrum/obwodnicy, przed zjazdem na Wiśniewskiego doszło do zderzenia autobusu z samochodem nauki jazdy, pasażerowie ewakuowani do przejeżdżających autobusów z pomocą policji, możliwy korek.
więcej
więcej
To juz nie pierwszy raz w tamtym rejonie i nie pierwszy raz na Morskiej. To co wyprawiają na drogach te L-ki,
to jakiś koszmar, zważywszy ze w środku siedzą "instruktorzy"!! Rozumiem że trzeba się nauczyć jeździć ale nie kosztem innych uczestników ruch!! Co z wami instruktorzy?? Przecież to wy widzicie czy ktoś jest już gotowy na wyjazd na drogę czy nie!! Spowalniacie ruch, korkujecie miasto, co jest z wami? Jak wy uczycie jeździć? Później ci ludzie legalnie wyjeżdżają na drogi i albo sami giną w wypadkach albo zabijają innych! Poziom kierowców jest gorszy z roku na rok! Ja mam prawo jazdy od 18-tego roku życia i będzie to już 10 lat plus ponad 200 tys. przejechanych kilometrów i do tej pory nie zapłaciłem żadnego mandatu i nie stworzyłem zagrożenia na drodze!! Miałem super instruktora, z prawdziwego zdarzenia! Dziś to jakaś porażka a to tylko 10 lat!
To tak jakbyś zadzwonił do hydraulika i powiedział mu, że spartolił robotę bo rury w pionie pękły...
Taki jest system szkolenia nowych kierowców, a korki w mieście powoduje ilość pojazdów, których jest po prostu zbyt wiele na możliwości naszej aglomeracji. Berlin korkuje się mimo tego, że na 1000 mieszkańców przypada samochodów przypadających na mieszkańca trójmiasta, a przecież na codziennie do pracy dojeżdżają osoby mieszkające kilkanaście/kilkadziesiąt kilometrów od trójmiasta dlatego przesiądź się na SKM to korków nie uświadczysz, a na uczących nie pomstuj bo nie odpowiadają za decyzje administracyjne.
Taki jest system szkolenia nowych kierowców, a korki w mieście powoduje ilość pojazdów, których jest po prostu zbyt wiele na możliwości naszej aglomeracji. Berlin korkuje się mimo tego, że na 1000 mieszkańców przypada samochodów przypadających na mieszkańca trójmiasta, a przecież na codziennie do pracy dojeżdżają osoby mieszkające kilkanaście/kilkadziesiąt kilometrów od trójmiasta dlatego przesiądź się na SKM to korków nie uświadczysz, a na uczących nie pomstuj bo nie odpowiadają za decyzje administracyjne.
Listek
Niezwykłe wręcz :) 10 lat to jakieś 120 miesięcy 200 000 km to jakieś 1600 km miesięcznie czyli jakieś 60 km dziennie :) brawo :) jak będziesz dziennie robił 150 - 200 km to wtedy możemy coś powiedzieć, w tym momencie jesteś dla wszystkich tzw. "niedzielny kierowca" - któremu przysługuje - zielony listek. Wiesz jak to mówili kiedyś, za moich czasów? "z przodu liść, z tyłu liść a w środku głąb" - także ten :)
Super, tyle ze jak wcześniej napisałem, nie zapłaciłem nigdy mandatu, nie stworzyłem zagrożenia na drodze
ani nie brałem udziału w żadnej kolizji. Jeżeli to dla ciebie powód do kpin, świadczy tylko o tobie i tobie podobnych. Pojęcia nie mam, skąd u ciebie wyliczenia dziennie przejechanych kilometrów? Średnio rozgarnięty człowiek wie, że jednego dnia przejeżdża się troszkę więcej, innego mniej a jeszcze innego wcale, no chyba że codzienna trasa, to dom-stocznia, stocznia-dom przez cały rok. Ja akurat wykonuję wolny zawód a w weekendy wypoczywam. Skoro 20 tys rocznie to dla ciebie szoferze mało, to co ciebie zadowoli? A przy okazji, głąbów szukaj w rodzinie.