Widok

Zderzenie L-ki z autobusem estakada

Na estakadzie w kierunku centrum/obwodnicy, przed zjazdem na Wiśniewskiego doszło do zderzenia autobusu z samochodem nauki jazdy, pasażerowie ewakuowani do przejeżdżających autobusów z pomocą policji, możliwy korek.
więcej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

czy ewakuacja przebiegła sprawnie ?

ile ofiar ? czy bilety sa honorowane ? co na to profesor kucyk ?
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 37

:)

Cze tVN jest na miejscu!?
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 3

Dokąd eweakuowano kursanta i instruktura?

Również do przejeżdzającej L-ki?
popieram tę opinię 27 nie zgadzam się z tą opinią 12

tak instruktor do pierwszej L-ki kursantka wybrała prom do szwecji bo tam jej nikt nie zna i tam bedzie ubiegac sie o PJ

bo tu narobiła takiej siary ze hej
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 6

A skąd wiesz, ze to z jej winy?

Autobusy jeżdżą często, jakby ich przepisy nie obowiązywały, wiec zanim nie poznasz faktów, nie rzucaj oskarżeń, bo to nie po bożemu:)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1

Wina L-ki

Wina była L-ki byłam uczestnikiem zdarzenia gdyby nie refleks kierowcy autobusu podejrzewa, że skończyłoby się to gorzej
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4

Dlaczego wina Lki? Z tego jak mi się wydaje to tam jest 70 i nagle 40 więc nie zdziwilbym się gdyby lka nagle zahamowała
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kursant nagle zachamowal..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

A to "Czytelnik" jest takim specjalistą ruchu drogowego, że od razu wie, czyja wina? Hmm ja bym tak szybko nie oceniała.. gdyby była zachowana prawidłowa odległość od pojazdu jadącego z przodu, to awaryjne hamowanie L-ki nie powinno spowodować kolizji (a gdyby przyczyną hamowania było dziecko, które wybiegło na ulicę, to co, też wina hamującego?). Nawet jeśli hamowanie było niezasadne, to wina leży po obu stronach - zbieg niesprzyjających okoliczności i tyle.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

To juz nie pierwszy raz w tamtym rejonie i nie pierwszy raz na Morskiej. To co wyprawiają na drogach te L-ki,

to jakiś koszmar, zważywszy ze w środku siedzą "instruktorzy"!! Rozumiem że trzeba się nauczyć jeździć ale nie kosztem innych uczestników ruch!! Co z wami instruktorzy?? Przecież to wy widzicie czy ktoś jest już gotowy na wyjazd na drogę czy nie!! Spowalniacie ruch, korkujecie miasto, co jest z wami? Jak wy uczycie jeździć? Później ci ludzie legalnie wyjeżdżają na drogi i albo sami giną w wypadkach albo zabijają innych! Poziom kierowców jest gorszy z roku na rok! Ja mam prawo jazdy od 18-tego roku życia i będzie to już 10 lat plus ponad 200 tys. przejechanych kilometrów i do tej pory nie zapłaciłem żadnego mandatu i nie stworzyłem zagrożenia na drodze!! Miałem super instruktora, z prawdziwego zdarzenia! Dziś to jakaś porażka a to tylko 10 lat!
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 58

Oczywiście nie wiadomo czyja wina ale kierowca roku już zasadzil ;) 10 lat i 200tys? Toc to wirtuoz kierownicy!
popieram tę opinię 24 nie zgadzam się z tą opinią 3

Niezwykle bogate doświadczenie...
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3

Legendarne.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3

Epickie bym rzekł
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3

Listek

Niezwykłe wręcz :) 10 lat to jakieś 120 miesięcy 200 000 km to jakieś 1600 km miesięcznie czyli jakieś 60 km dziennie :) brawo :) jak będziesz dziennie robił 150 - 200 km to wtedy możemy coś powiedzieć, w tym momencie jesteś dla wszystkich tzw. "niedzielny kierowca" - któremu przysługuje - zielony listek. Wiesz jak to mówili kiedyś, za moich czasów? "z przodu liść, z tyłu liść a w środku głąb" - także ten :)
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 3

dobre

hahaha dobre :D
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3

Super, tyle ze jak wcześniej napisałem, nie zapłaciłem nigdy mandatu, nie stworzyłem zagrożenia na drodze

ani nie brałem udziału w żadnej kolizji. Jeżeli to dla ciebie powód do kpin, świadczy tylko o tobie i tobie podobnych. Pojęcia nie mam, skąd u ciebie wyliczenia dziennie przejechanych kilometrów? Średnio rozgarnięty człowiek wie, że jednego dnia przejeżdża się troszkę więcej, innego mniej a jeszcze innego wcale, no chyba że codzienna trasa, to dom-stocznia, stocznia-dom przez cały rok. Ja akurat wykonuję wolny zawód a w weekendy wypoczywam. Skoro 20 tys rocznie to dla ciebie szoferze mało, to co ciebie zadowoli? A przy okazji, głąbów szukaj w rodzinie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 6

Zero kolizji i zero wypadków to brak doświadczenia.

Nie będąc w takiej sytuacji nie wiesz czego unikać, ani nie wiesz na ile tak na prawdę możesz sobie pozwolić.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3

Hahahahahaha, puułaczę :-))) Ilość wypadków i kolizji świadczy o doświadczeniu? :-)))) Właśnie się od ciebie dowiedziałam

że w Polsce tak wygląda doświadczony kierowca. Poobijany, z mandatami a może nawet śmierci uniknąłeś. Dobre :-))) humor będę miała do jutra :-))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Kolega chyba nie wie co to znaczy doświadczenie za kierownicą. Ale mój przedmówca to jasno wyklarował.
Nie kpię z Ciebie, ale z ludzi którzy uważają się za nie wiadomo kogo, bo przejechali w ciągu X lat tyle a tyle kilometrów. Czym Ty jesteś lepszy od takiego "Kowalskiego"? bo nie miałeś kolizji? Chłopie jak nie wiesz jak samochód się zachowuje podczas poślizgu to nie będziesz wiedział jak się zachować, a to pierwszy stopień do strachu. A to strach tak naprawdę powoduje wypadki. Zaczynasz nie kontrolowanie się zachowywać i zagrażać otoczeniu i samemu sobie.
Polecam tory poślizgowe, czy inne formy nauki jazdy samochodem. Wtedy będziesz mógł się pochwalić tym, że jesteś kierowcą rozważnym i umiejącym jeździć. Teraz jesteś niedoświadczony. Sorry, ale taka jest prawda, i możesz mówić / pisać ile to km nie zrobiłeś za kółkiem to nie ma znaczenia. A tacy kierowcy nawet z 50 letnim doświadczeniem powinny mieć listek. W dobie dzisiejszego ruchu - jaki jest (czytaj duża ilość pojazdów na drogach) każdy takowy powinien przejść - taką szkołę jazdy.

p.s. to że nie zapłaciłeś mandatu to znaczy, że po prostu nie złapali Ciebie jeszcze.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

ta pewność, że nigdy Pan nie stworzył zagrożenia ... No cóż, ponieważ doświadczenie nie bierze się z powietrza, to - albo go Pan jednak nie ma, albo, co gorsza, stwarzał Pan zagrożenie, ale nie był tego świadomy (patrząc po pewności siebie, to niestety taką opcję podejrzewam). Brak mandatu nie świadczy o jakości kierowcy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ale o co ci chodzi? Koleś przejeżdża jakieś 20 tysięcy km rocznie. Jak się nie jest kierowcą zawodowym, to jest średni

wynik i większość kierowców w Polsce tyle przejeżdża, przynajmniej według statystyk.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

Proszę nie porównywać kierowców zawodowych do tych nie zawodowych. To odrębna grupa. Mówimy, a raczej piszemy tu o osobach, które uważają się za królów szos, bo jeżdżą z pracy do pracy i czasem po bułki do sklepu. W takich warunkach z uwagi na fakt, jeżdżenia dzień w dzień tą samą trasą co niesie za sobą braki w postaci popełniania błędów. Ergo, pamięta się trasę na pamięć (tak wiem, że to może trącić pleonazmem) - w takich warunkach ciężko popełnić błąd. Pisząc błąd mam na myśli nawet przekroczenie ciągłej linii. I każdy (powtarzam - każdy) kierowca popełnia błędy. Osoba, która tego nie robi - to albo nie jeździ albo nie przyznaje się (vide nie widzi tego, że popełnia błędy).
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Zgoda.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

no pewnie, że tak, jeśli ktoś twierdzi, że nie popełnia błędów, to znaczy, że albo nic nie robi, albo jest tak bezkrytycznie zapatrzony w siebie, że ich nie widzi :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

....

Zapomniał wół jak kursantem był? Sam się uczył jeździć a teraz e-lka przeszkadza
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2

To tak jakbyś zadzwonił do hydraulika i powiedział mu, że spartolił robotę bo rury w pionie pękły...

Taki jest system szkolenia nowych kierowców, a korki w mieście powoduje ilość pojazdów, których jest po prostu zbyt wiele na możliwości naszej aglomeracji. Berlin korkuje się mimo tego, że na 1000 mieszkańców przypada samochodów przypadających na mieszkańca trójmiasta, a przecież na codziennie do pracy dojeżdżają osoby mieszkające kilkanaście/kilkadziesiąt kilometrów od trójmiasta dlatego przesiądź się na SKM to korków nie uświadczysz, a na uczących nie pomstuj bo nie odpowiadają za decyzje administracyjne.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

A na jakich drogach Pan uczył się jeździć? Czy jazda po polach nauczyła Pana jazdy w ruchu drogowym?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

No koszmar, że też ktoś po szanownym "doświadczonym kierowcy" ośmiela się jeszcze uczyć jazdy samochodem.... Z pewnością w Pana czasach (och, całe 10 lat temu!) kursanci wsiadając za kółko od razu byli mistrzami kierownicy ;). No cóż, niestety, początkujący kierowcy się uczą. I tak było zawsze, także w zamierzchłych czasach 10 lat temu (pamiętam, a taka strasznie stara nie jestem).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

.

z Jakiej szkółki L-ka?
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3

Znow

Instruktor siedział nosem w teledonie
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Jankar
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jaki kolor elki?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Byl buspas?

Farba krzywo? A gdyby stala tam wasza matka?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pasażer autobusu

Kursant nie wiadomo czemu wcisnął w trakcie jazdy nagle hamulec.gdyby nie szybka reakcja kierowcy autobusu ,to bez ofiar by się nie obyło.w szpitalu instruktor i ja wbijając się w szklana ściankę i barierkę.jakby coś się stało mojej dwójce synów (rok i 3) to pewnie kursant by był pierwszą ofiarą ,która pojechała do szpitala ...
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 12

Instruktor nie zachował czujności

W takie miejsce wyjeżdża się z doświadczonym kursantem. Jak widzę elkę na lotników, pędząca prawie 100km/h to zawsze nie dowierzam w sens takiej "nauki".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

a to coś nowego...

kursantowi nie wolno przyhamować??? a od kiedy to? co mu na d*p..e robił autobus? wina leży po stronie kierowcy autobusu i to wyłaczna! nie zachował odległości i przywalił! jaka czujność instruktora? jeśli się coś dzieje na drodze to hamuję i to normalna reakcja. ten z tyłu ma pilnować bezpiecznej odległości i już. jak się jedzie na zderzaku to tak to wygląda a tu tak było. nie szukajcie winnych tam gdzie ich nie ma . winę ponosi kierowca autobusu i nikt więcej. a jak się widzi naukę jazdy to się wzmaga czujność a nie siedzi na plecach. teraz będzie beczał i karalność wzrośnie ....
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 1

Prędkość

Chciałbym zwrócić uwagę, że autobus w mieście może jechać maksymalnie 50 km/h
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

jesteś nieukiem!

szukaj winy u kierowcy autobusu ! masz na bakier z przepisami. to on złamał przepisy. co to znaczy nagle zahamował? hamuje kiedy musi a ten z tyłu ma być gotowy ! nie był i wjechał w kuper. uszkodził człowieka i jeszcze jakieś tłumaczenia? odległość trzeba trzymać a nie radia słuchać!!!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Rozumiem wzburzenie spowodowane zagrożeniem zdrowia dzieci, ale... a gdyby któreś z tych dzieci wbiegło pod koła L-ce, która ostro by zahamowała, a w nią wjechałby autobus (popychając do przodu) - to co, tez wina L-ki? No cóż, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, dosłownie i w przenosni. No i to, że Pan nie wie czemu, nie znaczy jeszcze, że nie było powodu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

O matko a przede mną nauka jazdy po mieście
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

najwięcej mają do powiedzenia ci co nie widzieli.

to kierowca autobusu wjechał w tył l-ki !!! a co , kursant nie może hamować na drodze? gdzie bezpieczna odległość od poprzedzającego pojazdu? to tylko i wyłączna wina kierowcy autobusu zwłaszcza że widział l-kę
przed sobą to powinien bardziej uważać! o co te wonty do kursanta? jak ty zahamujesz i ci ktoś w kuper wjedzie to powiesz że czyja wina? tu nie ma o czym gadać - kierowca autobusu ma zachować taki odstęp że nawet gdyby auto stanęło dęba to ma się zatrzymać a nie wjechać w niego. kursant nie popełnił tu żadnego wykroczenia! a kierowca bombowca beknie za to z całą pewnością i nie rozumiem usprawiedliwiania jego jazdy.
popieram tę opinię 23 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie na darmo

należy zachować szczególną ostrożność jadąc za pojazdem nauki jazdy
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nikt nie mówi że nie ma prawa zatrzymać się , ale jak by kierowca autobusu nie zachował odpowiedniej odległości to l-ka byłaby skasowana , a tak nie było uszkodzeń dosłownie została muśnięta , wypowiadaja się najwięcej Ci których przy tym nie było..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry