Widok

Zderzenie L-ki z autobusem estakada

Na estakadzie w kierunku centrum/obwodnicy, przed zjazdem na Wiśniewskiego doszło do zderzenia autobusu z samochodem nauki jazdy, pasażerowie ewakuowani do przejeżdżających autobusów z pomocą policji, możliwy korek.
więcej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nikt nie mówi że nie ma prawa zatrzymać się , ale jak by kierowca autobusu nie zachował odpowiedniej odległości to l-ka byłaby skasowana , a tak nie było uszkodzeń dosłownie została muśnięta , wypowiadaja się najwięcej Ci których przy tym nie było..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Rozumiem wzburzenie spowodowane zagrożeniem zdrowia dzieci, ale... a gdyby któreś z tych dzieci wbiegło pod koła L-ce, która ostro by zahamowała, a w nią wjechałby autobus (popychając do przodu) - to co, tez wina L-ki? No cóż, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, dosłownie i w przenosni. No i to, że Pan nie wie czemu, nie znaczy jeszcze, że nie było powodu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

no pewnie, że tak, jeśli ktoś twierdzi, że nie popełnia błędów, to znaczy, że albo nic nie robi, albo jest tak bezkrytycznie zapatrzony w siebie, że ich nie widzi :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

ta pewność, że nigdy Pan nie stworzył zagrożenia ... No cóż, ponieważ doświadczenie nie bierze się z powietrza, to - albo go Pan jednak nie ma, albo, co gorsza, stwarzał Pan zagrożenie, ale nie był tego świadomy (patrząc po pewności siebie, to niestety taką opcję podejrzewam). Brak mandatu nie świadczy o jakości kierowcy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No koszmar, że też ktoś po szanownym "doświadczonym kierowcy" ośmiela się jeszcze uczyć jazdy samochodem.... Z pewnością w Pana czasach (och, całe 10 lat temu!) kursanci wsiadając za kółko od razu byli mistrzami kierownicy ;). No cóż, niestety, początkujący kierowcy się uczą. I tak było zawsze, także w zamierzchłych czasach 10 lat temu (pamiętam, a taka strasznie stara nie jestem).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A to "Czytelnik" jest takim specjalistą ruchu drogowego, że od razu wie, czyja wina? Hmm ja bym tak szybko nie oceniała.. gdyby była zachowana prawidłowa odległość od pojazdu jadącego z przodu, to awaryjne hamowanie L-ki nie powinno spowodować kolizji (a gdyby przyczyną hamowania było dziecko, które wybiegło na ulicę, to co, też wina hamującego?). Nawet jeśli hamowanie było niezasadne, to wina leży po obu stronach - zbieg niesprzyjających okoliczności i tyle.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

jesteś nieukiem!

szukaj winy u kierowcy autobusu ! masz na bakier z przepisami. to on złamał przepisy. co to znaczy nagle zahamował? hamuje kiedy musi a ten z tyłu ma być gotowy ! nie był i wjechał w kuper. uszkodził człowieka i jeszcze jakieś tłumaczenia? odległość trzeba trzymać a nie radia słuchać!!!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

a to coś nowego...

kursantowi nie wolno przyhamować??? a od kiedy to? co mu na d*p..e robił autobus? wina leży po stronie kierowcy autobusu i to wyłaczna! nie zachował odległości i przywalił! jaka czujność instruktora? jeśli się coś dzieje na drodze to hamuję i to normalna reakcja. ten z tyłu ma pilnować bezpiecznej odległości i już. jak się jedzie na zderzaku to tak to wygląda a tu tak było. nie szukajcie winnych tam gdzie ich nie ma . winę ponosi kierowca autobusu i nikt więcej. a jak się widzi naukę jazdy to się wzmaga czujność a nie siedzi na plecach. teraz będzie beczał i karalność wzrośnie ....
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 1

Prędkość

Chciałbym zwrócić uwagę, że autobus w mieście może jechać maksymalnie 50 km/h
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Zgoda.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie na darmo

należy zachować szczególną ostrożność jadąc za pojazdem nauki jazdy
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0

najwięcej mają do powiedzenia ci co nie widzieli.

to kierowca autobusu wjechał w tył l-ki !!! a co , kursant nie może hamować na drodze? gdzie bezpieczna odległość od poprzedzającego pojazdu? to tylko i wyłączna wina kierowcy autobusu zwłaszcza że widział l-kę
przed sobą to powinien bardziej uważać! o co te wonty do kursanta? jak ty zahamujesz i ci ktoś w kuper wjedzie to powiesz że czyja wina? tu nie ma o czym gadać - kierowca autobusu ma zachować taki odstęp że nawet gdyby auto stanęło dęba to ma się zatrzymać a nie wjechać w niego. kursant nie popełnił tu żadnego wykroczenia! a kierowca bombowca beknie za to z całą pewnością i nie rozumiem usprawiedliwiania jego jazdy.
popieram tę opinię 23 nie zgadzam się z tą opinią 0

Instruktor nie zachował czujności

W takie miejsce wyjeżdża się z doświadczonym kursantem. Jak widzę elkę na lotników, pędząca prawie 100km/h to zawsze nie dowierzam w sens takiej "nauki".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

O matko a przede mną nauka jazdy po mieście
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Jankar
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pasażer autobusu

Kursant nie wiadomo czemu wcisnął w trakcie jazdy nagle hamulec.gdyby nie szybka reakcja kierowcy autobusu ,to bez ofiar by się nie obyło.w szpitalu instruktor i ja wbijając się w szklana ściankę i barierkę.jakby coś się stało mojej dwójce synów (rok i 3) to pewnie kursant by był pierwszą ofiarą ,która pojechała do szpitala ...
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 12

Kursant nagle zachamowal..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Kolega chyba nie wie co to znaczy doświadczenie za kierownicą. Ale mój przedmówca to jasno wyklarował.
Nie kpię z Ciebie, ale z ludzi którzy uważają się za nie wiadomo kogo, bo przejechali w ciągu X lat tyle a tyle kilometrów. Czym Ty jesteś lepszy od takiego "Kowalskiego"? bo nie miałeś kolizji? Chłopie jak nie wiesz jak samochód się zachowuje podczas poślizgu to nie będziesz wiedział jak się zachować, a to pierwszy stopień do strachu. A to strach tak naprawdę powoduje wypadki. Zaczynasz nie kontrolowanie się zachowywać i zagrażać otoczeniu i samemu sobie.
Polecam tory poślizgowe, czy inne formy nauki jazdy samochodem. Wtedy będziesz mógł się pochwalić tym, że jesteś kierowcą rozważnym i umiejącym jeździć. Teraz jesteś niedoświadczony. Sorry, ale taka jest prawda, i możesz mówić / pisać ile to km nie zrobiłeś za kółkiem to nie ma znaczenia. A tacy kierowcy nawet z 50 letnim doświadczeniem powinny mieć listek. W dobie dzisiejszego ruchu - jaki jest (czytaj duża ilość pojazdów na drogach) każdy takowy powinien przejść - taką szkołę jazdy.

p.s. to że nie zapłaciłeś mandatu to znaczy, że po prostu nie złapali Ciebie jeszcze.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Byl buspas?

Farba krzywo? A gdyby stala tam wasza matka?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry