Widok

Zderzenie L-ki z autobusem estakada

Na estakadzie w kierunku centrum/obwodnicy, przed zjazdem na Wiśniewskiego doszło do zderzenia autobusu z samochodem nauki jazdy, pasażerowie ewakuowani do przejeżdżających autobusów z pomocą policji, możliwy korek.
więcej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A na jakich drogach Pan uczył się jeździć? Czy jazda po polach nauczyła Pana jazdy w ruchu drogowym?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Proszę nie porównywać kierowców zawodowych do tych nie zawodowych. To odrębna grupa. Mówimy, a raczej piszemy tu o osobach, które uważają się za królów szos, bo jeżdżą z pracy do pracy i czasem po bułki do sklepu. W takich warunkach z uwagi na fakt, jeżdżenia dzień w dzień tą samą trasą co niesie za sobą braki w postaci popełniania błędów. Ergo, pamięta się trasę na pamięć (tak wiem, że to może trącić pleonazmem) - w takich warunkach ciężko popełnić błąd. Pisząc błąd mam na myśli nawet przekroczenie ciągłej linii. I każdy (powtarzam - każdy) kierowca popełnia błędy. Osoba, która tego nie robi - to albo nie jeździ albo nie przyznaje się (vide nie widzi tego, że popełnia błędy).
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

A skąd wiesz, ze to z jej winy?

Autobusy jeżdżą często, jakby ich przepisy nie obowiązywały, wiec zanim nie poznasz faktów, nie rzucaj oskarżeń, bo to nie po bożemu:)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1

Zero kolizji i zero wypadków to brak doświadczenia.

Nie będąc w takiej sytuacji nie wiesz czego unikać, ani nie wiesz na ile tak na prawdę możesz sobie pozwolić.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3

Jaki kolor elki?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hahahahahaha, puułaczę :-))) Ilość wypadków i kolizji świadczy o doświadczeniu? :-)))) Właśnie się od ciebie dowiedziałam

że w Polsce tak wygląda doświadczony kierowca. Poobijany, z mandatami a może nawet śmierci uniknąłeś. Dobre :-))) humor będę miała do jutra :-))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Wina L-ki

Wina była L-ki byłam uczestnikiem zdarzenia gdyby nie refleks kierowcy autobusu podejrzewa, że skończyłoby się to gorzej
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4

Znow

Instruktor siedział nosem w teledonie
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Dlaczego wina Lki? Z tego jak mi się wydaje to tam jest 70 i nagle 40 więc nie zdziwilbym się gdyby lka nagle zahamowała
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Byl buspas?

Farba krzywo? A gdyby stala tam wasza matka?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kolega chyba nie wie co to znaczy doświadczenie za kierownicą. Ale mój przedmówca to jasno wyklarował.
Nie kpię z Ciebie, ale z ludzi którzy uważają się za nie wiadomo kogo, bo przejechali w ciągu X lat tyle a tyle kilometrów. Czym Ty jesteś lepszy od takiego "Kowalskiego"? bo nie miałeś kolizji? Chłopie jak nie wiesz jak samochód się zachowuje podczas poślizgu to nie będziesz wiedział jak się zachować, a to pierwszy stopień do strachu. A to strach tak naprawdę powoduje wypadki. Zaczynasz nie kontrolowanie się zachowywać i zagrażać otoczeniu i samemu sobie.
Polecam tory poślizgowe, czy inne formy nauki jazdy samochodem. Wtedy będziesz mógł się pochwalić tym, że jesteś kierowcą rozważnym i umiejącym jeździć. Teraz jesteś niedoświadczony. Sorry, ale taka jest prawda, i możesz mówić / pisać ile to km nie zrobiłeś za kółkiem to nie ma znaczenia. A tacy kierowcy nawet z 50 letnim doświadczeniem powinny mieć listek. W dobie dzisiejszego ruchu - jaki jest (czytaj duża ilość pojazdów na drogach) każdy takowy powinien przejść - taką szkołę jazdy.

p.s. to że nie zapłaciłeś mandatu to znaczy, że po prostu nie złapali Ciebie jeszcze.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Kursant nagle zachamowal..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Pasażer autobusu

Kursant nie wiadomo czemu wcisnął w trakcie jazdy nagle hamulec.gdyby nie szybka reakcja kierowcy autobusu ,to bez ofiar by się nie obyło.w szpitalu instruktor i ja wbijając się w szklana ściankę i barierkę.jakby coś się stało mojej dwójce synów (rok i 3) to pewnie kursant by był pierwszą ofiarą ,która pojechała do szpitala ...
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 12

Jankar
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

O matko a przede mną nauka jazdy po mieście
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Instruktor nie zachował czujności

W takie miejsce wyjeżdża się z doświadczonym kursantem. Jak widzę elkę na lotników, pędząca prawie 100km/h to zawsze nie dowierzam w sens takiej "nauki".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

najwięcej mają do powiedzenia ci co nie widzieli.

to kierowca autobusu wjechał w tył l-ki !!! a co , kursant nie może hamować na drodze? gdzie bezpieczna odległość od poprzedzającego pojazdu? to tylko i wyłączna wina kierowcy autobusu zwłaszcza że widział l-kę
przed sobą to powinien bardziej uważać! o co te wonty do kursanta? jak ty zahamujesz i ci ktoś w kuper wjedzie to powiesz że czyja wina? tu nie ma o czym gadać - kierowca autobusu ma zachować taki odstęp że nawet gdyby auto stanęło dęba to ma się zatrzymać a nie wjechać w niego. kursant nie popełnił tu żadnego wykroczenia! a kierowca bombowca beknie za to z całą pewnością i nie rozumiem usprawiedliwiania jego jazdy.
popieram tę opinię 23 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry