Widok

Zdradzona szuka pocieszenia

Czy ktoś mnie pocieszy bo prędzej psychozy jakieś dostane ;(
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Patrząc na związki, zdrady nie są czymś zaskakującym. Przyzwyczajenie/przyzwolenie, zdradzanie samemu czy niezakochiwanie się (dystans/ostrożność w nowym związku) to nie są rady, ale adaptacja do rzeczywistości.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
@ania-ela
to ze raz sie przewrocisz na chodniku, bo akurat byl wystajacy kafelek, oznacza ze do konca zycia, gdy bedzisz szla jakimkolwiek chodnikiem, bedziesz sie przewracac?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
czemu mnie zdradził nie mam pojęcia , wiem tylko że to traumatyczne przeżycie dla mnie i stresujący czas dla mojego dziecka...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rzeczywistość jest tym, co każdy sam kreuje. Adoptować można się do niezmiennego otoczenia. Jeśli żyjesz wśród ludzi, otaczasz się nimi nawet nie licząc na nic, nie możesz wykluczyć, że spotkasz kogoś kto zawładnie Twoimi myślami i sercem. Mam przekonanie, że warto być otwartym :)

popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
.... i spontanicznym ;P :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I dlatego szukasz zemsty w kolejnym wątku? Jeśli da Ci to satysfakcję, to na krótko. Lepiej poszukać zajęcia, które tak zaabsorbuje Twoje myśli, że stopniowo (choć trochę to potrwa) przestaniesz o tym myśleć.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Taa czas leczy rany.Teraz inaczej patrze na były związek,wtedy zdrady bolały,dzisiaj to przeszłość do której nie warto wracać,bo samemu się człowiek tym niszczy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@zdradzona - oczywiście, że masz pojęcie. Mężczyzna nie zdradza kobiety bez powodu, zawsze jest jakiś powód. Już Mikronezji napisałem, że wina nigdy nie leży po jednej stronie.

Być może miało to podłoże emocjonalne, ale częściej bywa że powód do zdrady ma podłoże "fizyczne".
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
@Mikronezja - ciekawie napisałaś choć w innym wątku zachowujesz się, czy też piszesz o swoich odczuciach, zupełnie na odwrót. Ty nie przestałaś myśleć, bynajmniej.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Panie H, może nie przestałam myśleć, ale jest to nikły procent tych myśli, które zadręczały mnie wiele miesięcy temu. I ja zrobiłam to, co poradziłam zdradzonej - znalazłam takie zajęcie, które zajęło mnie i moje myśli, a jednocześnie było czymś dobrym...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
@Mikronezja - oczywiście, że nie przestałaś myśleć "dopóki ta &*#%$%@ suka będzie w jego łóżku".

Przeszłości się nie zmieni, ale widocznie wolisz żyć przeszłością, niż dniem jutrzejszym - no ale co kto lubi.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Oczywiście - TY wiesz lepiej, o czym i o kim myślę. Gratuluję zatem, bo wygląda na to, że znasz mnie lepiej, niż ja samą siebie ;))

P.S. Aktualnie żyję teraźniejszością i dobrze mi z tym :)

Jeszcze powinnam dodać: pozdrawiam serdecznie ;)))
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Facet zdradza - zło, kobieta zdradza - dobrze....

Facet czy kobieta mają powody do zdrady zbliżone do swoich np. znudzenie się, ciągła monotonność, rozczarowania ewentualnie brak pociągu fizycznego partnera/partnerki. A że zamiast skończyć normalnie związek to dochodzi do takich skoków w boku, może dlatego że się boi wyznać "znudziłaś/znudziłeś mi się" i krzyż na drogę.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sądząc po tym co piszesz...sama się określasz o czym, czy raczej O KIM myślisz. A za gratulacje bardzo dziękuję! Zawsze w cenie^^

Właśnie widać, jak żyjesz teraźniejszością ^(^

p.s. bardzo serdecznie, oj jak serdecznie, aż klawisze od klawiatury odpadają z tej serdeczności ^_^
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Panie H, czy myślisz, że gdyby wątek dotyczył innego tematu, to też napisałabym o swoim byłym? Spójrz, proszę, jeszcze raz na temat wątku i zastanów się, dlaczego tu napisałam? Bo rozumiem, bo wiem, jak to jest, bo mogę coś powiedzieć na ten temat. Gdyby był to wątek - dajmy na to - dotyczący np. przemocy w rodzinie, to nie napisałabym nic, bo jej nie doświadczyłam. Czy teraz rozumiesz moją obecność w tym wątku?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Czy ja Tobie odbieram prawo do publicznej wiwisekcji własnego, nieudanego związku? Absolutnie nie! Możesz napisać cokolwiek chcesz, możesz być przecież jeszcze bardziej szczera - to wolne forum i mamy wolność słowa. Nie muszę się zastanawiać, dlaczego napisałaś, to co napisałaś, bo wiem dlaczego to napisałaś^^

Nigdzie nie kwestionowałem sensu Twojej obecności w tym wątku - oceniłem tylko Twoją postawę wobec byłego męża, jego obecnego życia, nowej rodziny, nowej żony.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
Oceniłeś postawę wobec mojego byłego, choć nie jest to tematem wątku. Ale widać inaczej nie umiesz. Dziękuję Ci bardzo, choć nie zgodzę się z Tobą, niestety, bo jednak sama wiem, co myślę :))
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie tragizuj, nie Ty pierwsza, nie ostatnia
Na tym właśnie polegał problem. Wampiry są zwykle bardzo miłe, do czasu, aż nagle, nie są.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Oceniłem Twoją postawę wobec byłego męża na podstawie tego, co napisałaś - inaczej się nie da^^ To JEST tematem tego wątku - zdrada małżeńska, jej przyczyny i konsekwencje (oooo dobry tytuł na nowy wątek!).

Jeśli chcesz, mogę założyć odrębny wątek o tym co napisałaś, o kobietach przepełnionych nienawiścią wobec byłych mężów, którzy mają nowe żony i nowe rodziny, etc., etc.. Tytuł już mam:)

Chcesz? ^_^
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
W treści wątku nie ma mowy, że zdradzona jest żoną... Nie, nie zakładaj, takie wątki pewnie już były nieraz :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry