Widok
@Art
'to nie znaczy że następnym nie zostaniesz upieczona' - z racji, ze nastepne ognisko odbedzie sie najprawdopodobniej dopiero w przyszlym roku, wiec pozostalo troche czasu, ale chyba sie raczej nie wyrobimy do tego momentu z przygotowaniami, wiec moment w ktorym Majka zostanie swiezo upieczona panna mloda, trzeba odlozyc na potem :D
'to nie znaczy że następnym nie zostaniesz upieczona' - z racji, ze nastepne ognisko odbedzie sie najprawdopodobniej dopiero w przyszlym roku, wiec pozostalo troche czasu, ale chyba sie raczej nie wyrobimy do tego momentu z przygotowaniami, wiec moment w ktorym Majka zostanie swiezo upieczona panna mloda, trzeba odlozyc na potem :D
Mnie to zawsze zastanawia, ja można poświęcić rodzinę dla jakiegoś znajomka z naszej klasy albo facebooka? Znam takie przypadki i zadziwia mnie to. Wszystko przestaje się liczyć tylko "wirtualne" znajomości. Bo ktoś coś obiecał, słodkie słówka... i jeszcze jak czytam ze to takie stare znajomości jak u w Twoim @Martin75 przypadku to już w ogóle nie wiem o co w tym wszystkim chodzi.
Nie chodzi o ocenianie, ja tez tego nie robię.
Jak dla mnie pytanie o prawdziwość związku jest bez sensu. Bo czasem ludzie robią to ze zwykłej nudy, głupoty (nie obrażając nikogo), rutyny we własnym związku co nie znaczy, ze przez kilkanaście lat małżeństwa udawali, nie było uczucia itd. Po prostu wszystko wymaga wysiłku a niektórym czasem łatwiej iść na łatwiznę. Gdyby było inaczej, nie zdarzałyby się powroty, skrucha i wybaczanie.
Tylko jak już się ta nuda i rutyna wkrada to dlaczego nie rozmowa i działanie tylko facebooki, naszeklasy i takie dziwactwa?
Jak dla mnie pytanie o prawdziwość związku jest bez sensu. Bo czasem ludzie robią to ze zwykłej nudy, głupoty (nie obrażając nikogo), rutyny we własnym związku co nie znaczy, ze przez kilkanaście lat małżeństwa udawali, nie było uczucia itd. Po prostu wszystko wymaga wysiłku a niektórym czasem łatwiej iść na łatwiznę. Gdyby było inaczej, nie zdarzałyby się powroty, skrucha i wybaczanie.
Tylko jak już się ta nuda i rutyna wkrada to dlaczego nie rozmowa i działanie tylko facebooki, naszeklasy i takie dziwactwa?
Masz rację, że niektórzy idą na łatwiznę i szybko kończą związki. Ale jest też wiele związków gdzie ludzie w nich tkwią i są nieszczęśliwi, a nie chcą rozstać się bo dzieci, kredyty itp.
Znam zarówno jednych jak i drugich i naprawdę daleka jestem od wydawania opinii.
Wydaje mi się że problem polega na formie rozstania. Często zamiast kultury wychodzi z ludzi chamstwo i mściwość. A przecież często w drugim związku odnajdują swoje prawdziwe szczęście.
Znam zarówno jednych jak i drugich i naprawdę daleka jestem od wydawania opinii.
Wydaje mi się że problem polega na formie rozstania. Często zamiast kultury wychodzi z ludzi chamstwo i mściwość. A przecież często w drugim związku odnajdują swoje prawdziwe szczęście.
A jak za jakiś czas zobaczy Martina na facebooku to znowu postanowi zmienić życie?Dziwnie niektórzy podchodzą do tego.Tym bardziej że kolega z dawnych lat,może już być całkiem innym człowiekiem i nie wiadomo jak w nowym związku będzie się wiodło.Dobrze to było opisane w tekście który Manson wstawił na toksycznych ludziach.Chociaż nie myślę żeby na podstawie samego facebooka podjęła taką decyzję.Może wcześniej sygnałów nie widziałeś,albo nie chciałeś widzieć.
@mmm,oczekuję zaproszenia,celem potwierdzenia;-)
@mmm,oczekuję zaproszenia,celem potwierdzenia;-)
Jak to jest,że przez kilka lat ludzie są ze sobą,mają dzieci,i nagle pojawia się kolega/koleżanka z młodzieńczych lat i wszystko przewraca do góry nogami?I nie ma znaczenia,że są cierpiące dzieci,zrozpaczona żona/mąż,liczy się tylko ta/ten.Jeżeli w związku dzieje się źle czemu nie próbują tego naprawić?Popracować nad swoimi relacjami?Nie oszukujmy się,w żadnym związku nie jest idealnie,są zgrzyty,trudniejsze chwile ale czy wyjściem jest szukanie nowej miłości?
tylko skąd wiedzieć że jest to słuszna decyzja? skąd wiedzieć że jest to prawdziwa miłość? niektórym wydaje się zę to jest miłość a to jest zauroczenie
wydaje mi się że nikt świadomie nie pakuje się w związek bez przyszłości, każdy myśli że jest to na wieki, czasami jednak nie wychodzi i nic na to nie poradzimy
wydaje mi się że nikt świadomie nie pakuje się w związek bez przyszłości, każdy myśli że jest to na wieki, czasami jednak nie wychodzi i nic na to nie poradzimy