Widok

Zdradzona

Jak zapomniec o mezczyznie, ktory tak mnie zranil.
Niektorzy napisza, nie masz ambicji kobieto itp
Bylismy 15 lat razem .
Nie moge znalezc sobie miejsca, strasznie boli.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zrobić to samo...naj lepsze lekarstwo:-)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
Smutna,
Uszka do góry, ziomków pod pachę i na imprezkę! Śmierć frajerom!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Spróbuj żyć normalnie, pewnie jeszcze spotka Ciebie wiele dobrego. Nic nie jest zero jedynkowe. Nie patrz na to w kategoriach winy. Myślę, że znam ten ból. Trzeba przeczekać, przetrwać. Inaczej się nie da.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Na pewno znajdziesz sobie kogoś kto będzie Ciebie :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

wart:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie walcz z tym, bo jak walczysz to wydłużasz czas zapominania.
Nie rozmyślaj o nim. Jak uświadomisz sobie, że właśnie to robisz, to bez wyrzutów sumienia czy żalu zmień temat.
Naucz się być cierpliwą.
Zadbaj o siebie.
Nie szukaj nowego faceta, ale też nie bądź wroga takiej możliwości.
Wykorzystaj czas, którego ci przybyło, by zrobić to, co odkładałaś na później - zrealizuj jakiś plan, marzenie...
Rozwijaj swoje pasje.
Rób swoje i bądź cierpliwa.
Wspomnienia blakną, niezależnie czy dotyczą okropnych czy wspaniałych chwil. Pozwól im odejść.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 10

Nigdy nie walcz o miłość bo o fałszywą nie warto ,a prawdziwą nie trzeba
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 2

Wreszcie napisałaś coś mądrego!:)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jestem madrzejsza niż myślisz dlatego nigdy się nie dogadamy
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2

Wspomnienia nie blakną zwłaszcza te okropne !
Pozostawiają ból i ranę w naszym sercu do końca życia.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2

Od nas samych zależy, czy będziemy wspomnienia rozdrapywać, czy pozwolimy im nieco zblaknąć dając miejsce na lepsze jutro. Jeśli się z tym nie poradzimy lepszego jutra po prostu nie będzie.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2

Czasami wspomnienia są tak bolesne ,że nie ma miejsca na lepsze jutro.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2

Prawda, lecz co dalej z tym począć? Ja nie znam dobrej odpowiedzi. Trzeba przynajmniej próbować, w przeciwnym razie sami się wpędzamy w niebyt, a chyba nie o to chodzi....
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1

Fajnie się z Tobą rozmawia nie tak jak z antym ciągłe dogryzki:)
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 2

Dziękuję, staram się się każdego szanować, nie oceniać, wielu z nas zbyt łatwo ocenia innych, jednocześnie niedostrzegając własnych niedoskonałości. Często jesteśmy zbyt słabi aby się podnieść bez wsparcia Innych. Twoje słowo " fajnie" zabrzmiało bardzo pozytywnie, dało mi trochę otuchy, ciepła. Drobne radości składają na coś co pozwala wierzyć, że wiele dobrych rzeczy jest przed nami.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1

Masz rację wielu ludzi ocenia innych nie znając ich problemów ,życia.
Łatwo jest kogoś zranić ,a potem jest ciężko to odwrócić:(
Mało z nas jest wstanie podnieść się bez wsparcia bliskich osób ,a nie zawsze wstanie jesteśmy je otrzymać.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 2

Często jest tak, że z różnych powodów zamykamy się w sobie, nie chcemy /nie potrafimy? / rozmawiać o tym co nas niszczy, boli i sami siebie niszczymy od środka. Lub po prostu brakuje odwagi, boimy się ośmieszenia. Jeśli tego nie pokonamy, pogrążamy się coraz bardziej. A tak naprawdę oczekujemy czegoś zupełnie odwrotnego.....
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1

Może dlatego że trudno dzisiaj zaufać ludziom.
Mało jest dzisiaj wrażliwych ludzi , umiących zrozumieć innego człowieka.
Często ludzie cieszą się z kogoś niepowodzeń zamiast wpółczuć:(
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2

Prawda, raz utracone zaufanie, sprawia, że ze strachu przed kolejnym zawodem, przestajemy ponownie próbować je zdobyć. Zaufanie jest podstawą wszystkiego. Tylko ludzie małego serca potrafią czerpać radość z cudzych niepowodzeń.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1

Mądry człowiek z Ciebie ,twoja żona lub dziewczyna ma szczęście mając takiego człowieka u boku:)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2

Nikt z nas nie jest idealny, z bliska często nie widać tego co widać z oddali, miło, że tak mnie oceniasz. W dzisiejszym wyrachowanym świecie brakuje nam zwyczajnej szczerości, która wg niektórych jest słabością, która się nieopłaca.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1

Myślę, że warto byłoby porozmawiać / popisać że sobą. Jeśli masz podobne zdanie to proszę pisz: zwykly1122@wp.pl
Pozdrawiam
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Oj Zwykły - chyba nie trafiony post. Czy nie czytałeś na forum o tym że Ania ma męża? Lepiej daj sobie spokój. Co innego pogadać na forum a co innego przechodzić na inną płaszczyznę - nieprawdaż?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pogadać każdy może co w tym złego zresztą podawałam mój mail wcześniej .
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Witaj, dzięki za uwagę, nie czytałem, nie śledzę innych wątków. Inna płaszczyzna nie zawsze jest tą destrukcyjną. Tak jak poprzednio pisałem szacunek przede wszystkim, a zdrowego związku opartego na wzajemnym zaufaniu nie zniszczy żaden email. Jeszcze raz szacunek.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zwykły mogę do Ciebie napisać?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Cześć Kasiu, tak, możesz napisać, ważne aby szczerze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5

co zrobił??? chętnie pomogę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

wiem cos o tym meczylem sie z tym 5 lat i zdecydowalem sie odejsc..

wspolczuje....
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

a gdzie anty?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

Martin...Hmmm, mówisz ,że po 5 latach odszedłeś...Można i tak . Ja postąpiłam inaczej.Skoro rozmowy nie pomagały, wyciszyłam się. I wiesz co zrobiłam ? Związek istnieje , ja jako antidotum spotykam się z innymi mężczyznami.Przeważnie jeden , dwa razy. Niech też pocierpią jak ja cierpiałam , kiedy mówię,że więcej nie spotkamy się. Dlaczego tylko kobiety mają cierpieć ? Niech na swojej skórze odczują zdradę , odrzucenie.Było dwóch , którzy myślę,że zauroczyli się. Ale w miłość już nie wierzę , raczej sympatię , bo trudno mówić o przyjażni , kiedy widzimy się dwukrotnie. Zwykłą kawa, spacer za rączkę , przytulenie. Jest miło i nie boli rozstanie....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Witaj, czy naprawdę dobrze się z tym czujesz? Jeśli coś się w związku psuje to nigdy nie jest to wina jednej strony. Na porażki też musimy zapracować, komuś się nie chciało, ktoś odpuścił sobie, a później lawina rozpędza się i nie ma jak tego zatrzymać. Zemsta, igranie z cudzych uczuć daje Tobie satysfakcję? Zastanawialaś się czemu ktoś wykracza poza związek? Proszę nie rozdawaj ciosów na oślep. Jeśli Wasz związek jest zdrowy to przetrwa różne sytuacje. Czasami zdrada potrafi wbrew logice może umocnić związek.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Wiem, że to nie jest przyjemna odpwiedź.
Wystarczy to... przeżyć.
Ja po 5 latach miałem 'żałobę' 7 miesięcy - i to nie taką, że było mi smutno - było tragicznie, pustka, bezsens egzystencji.
Jeden po tygodniu zapomni, drugi potrzebuje z pół roku - i ten drugi termin jest niestety typowy dla ludzi uczciwie przywiązanych.
Staraj się dalej żyć, nie odpychaj smutku, ale się w nim nie pogrążaj, będą chwile ciężkie, ale poprawa będzie.
Niestety, to wymaga czasu.
Przeżyłem, minął rok, jest fajnie. Powiem więcej, jest lepiej.

Nowy związek w czasie żałoby to nie jest dobry pomysł.
Mimo, że zasłoni ból, to nie wyleczy rany.
Powodzenia.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

współczuję, przechodziłem przez to samo. Mógłbym sporo opowiedzieć na ten temat, ale to priv
Każdy związek jest inny i każdy człowiek jest inny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W skrócie trzeba zacząć coś nowego, co pozwoli nam zapomnieć o tym wszystkim:-)nie cofać się, bo i tak to nie pomorze, iść do przodu i się spełniać we wszystkim;-)zadbać o Siebie i pokazać frajerowi co stracił:-)Uśmiech i pozytywnie się nastawić:-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
do góry