Widok
Myślę, że każdego by mocno rąbnęło. To i kłębek nerwów z Ciebie. Zdrada boli. Trolinka dobrze prawi.....skup się na sobie, czego chcesz dla siebie, jak ma dalej być, jakiego chcesz życia. Złość wyładuj na dywanie na trzepaku, wyobrażając sobie że to ten fagas. Do zdrady potrzebne są dwie osoby, z kimś się zdradza, nie samemu. Zastanów się dlaczego do tego doszło, czego zabrakło i z czyjej strony. Prawda wcale nie leży po środku tylko tam , gdzie leży. A wina też nie zawsze leży równo po obu stronach. A jak nie dajesz rady idź wygadać się do psychologa, jeśli nie masz z kim pogadać.
Jeśli musisz, to się wyładuj, ale niekoniecznie na kimś i zrób to tak, żeby nie narobić sobie kłopotów. Sposobów jest mnóstwo. Złość jest naturalna w takiej sytuacji. Z czasem przejdzie, ale póki co musisz jakoś sobie z nią radzić. Nie rób niczego głupiego, bo to tak jakbyś wyładował tę złość na sobie.
Jeżeli to była jakaś "chwila słabości" z jej strony, której teraz żałuje, to zapewne tak będzie. A jeżeli jakaś poważniejsza relacja, to może być gorzej. Tak naprawdę ten facet jest mało ważny w tej sytuacji. Ważna jest Twoja relacja z żoną. Jeżeli nie będzie dobra, to zawsze może się znaleźć jakiś facet, który namiesza. A nawet i facet nie jest potrzebny, żeby się wszystko posypało. Musisz wybadać, czy macie jeszcze szansę poukładać sprawy między sobą.
Wszystko układało się dobrze tylko ostatnie 3-4lata miałem więcej pracy i powód był taki że jej zamalo czasu poświęcałem . Żona mnie obchodzi bez znaczenia na to co się stało jestem wściekły na to co się stało ale już czasu nie cofnę. Nie chodzi o zemstę ale o wyładowanie wściekłości na facecie który jest żonaty a zabiera się za czyjeś żony
Człowieku zajmij się rozmową z żoną. Bo chyba o to Ci chodzi, żeby odbudować relacje. A nawet nie wiesz czy nadal ma kontakt z kochankiem. Może nie ma już czego zbierać. Czym Ty się zajmujesz???? Odreagowywaniem na forum???? Czy to jest najważniejsze????
A co do Twojej żony...napisałeś, że miała wszystko. To czego szukała???? Chyba że ma taką pewność, że cokolwiek zrobi, nie straci tego wszystkiego co ma.,
A co do Twojej żony...napisałeś, że miała wszystko. To czego szukała???? Chyba że ma taką pewność, że cokolwiek zrobi, nie straci tego wszystkiego co ma.,
Bo chętnych na znudzone mężatki....to na pęczki. Zawsze jakiegoś znajdzie.
Ot choćby na tym forum
https://forum.trojmiasto.pl/Szukam-kobiety-t1068748,1,46.html
Ot choćby na tym forum
https://forum.trojmiasto.pl/Szukam-kobiety-t1068748,1,46.html