Kilka tygodni temu robiłem powtórne leczenie zęba trzonowego u
A. Kilichowskiej
Zabieg 40 min - jedyne 2500 PLN
Byłem uprzedzony o ewentualnych bólach po leczeniu
To co mnie jednak spotkało przeszło najśmielsze oczekiwanie.
Na drugą dobę dostałem pokaźny obrzęk prawej strony twarzy i ogólnoustrojowe zakażenie z gorączką 38 C.
Udałem się znów do centrum stom. gdzie zapisano mi antybiotyk.
Jeszcze dwukrotnie interweniowałem w neodental (ostatni raz 6 dni po)
z prośbą o pomoc.
Za każdym razem przyjmowała mnie inna pani doktor. Jak się okazało wszyscy wyjechali na ferie.
Diagnoza" Tak się zdarza" i wzruszenie ramion
Prawie na tydzień zostałem wyłączony z normalnego funkcjonowania (jak sobie przypominam nie było nic o tym w litanii, którą standardowo podpisuje się przed leczeniem.
Konsekwencje zabiegu - rekonwalescencja jak po operacji w szpitalu
Podsumowując - ceny powalają
- po nabiciu paragonu na kasę pacjencie martw się sam

PS.
Przed trzema laty w tej samej lecznicy przewiercono mi świdrem dno jamy ustnej (szycie było gratisowe)
Trzeci raz nie będę próbował