Widok
Iron Lady
Film oglądałem akurat w Poznańskim kinie Stary Browar; - oceniam jako średni. Meryl Streep wykazała kunszt aktorski ale nie dopatrzyłem się tej zdecydowanej i przebojowej postawy jaką miała Margaret T. (wywodzę się z tamtego okresu). Dlaczego nie było nic o naszym sierpniu 1980 i ex-prezydencie L.Wałęsie mimo,że nie darzę go sympatią.Był prezydent Reagan ale nie nasz Lechu W.!
Dlaczego reżyser nie wspomniał o co dokładnie chodziło Anglikom na Falklandach? - przecież nie o tę wysepkę! Film poleciłbym pokoleniu znającym realia lat osiemdziesiątych. Też oczekiwałem więcej - jak przedmówca.
Dlaczego reżyser nie wspomniał o co dokładnie chodziło Anglikom na Falklandach? - przecież nie o tę wysepkę! Film poleciłbym pokoleniu znającym realia lat osiemdziesiątych. Też oczekiwałem więcej - jak przedmówca.
nudny
Film ten zwyczajnie jest nudny, ale to nie jest jego największą wadą, o których napiszę za chwilę. Rewelacyjna kreacja aktorska Meryl Streep z z pewnością zasługuje na pochwałę, ale to za mało żeby obronić ten film. Razi głównie brak, tytułowej w końcu, Żelaznej Damy, której obecność w filmie jest bardzo słabo zaznaczona. Dużo w filmie dowiemy się jak to jest żyć na starość i kilka retrospektywnych opowiastek z życia głównej bohaterki. Razi również kompletny brak zrozumienia idei konserwatywnej, a co najmniej jej wypaczenie. Nie zrozumiecie z treści filmu jak to się stało, że kobieta została premierem z ramienia partii konserwatywnej, a nie socjalistycznej dla której wojna płci to podstawa egzystencji.
Nie wiem o czym był ten film, bo z pewnością nie o Iron Lady.
Nie wiem o czym był ten film, bo z pewnością nie o Iron Lady.
hmmm
Jestem za młoda by w pełni określić czy gra MP jest genialna. Dlaczego? Nie widziałam zbyt wielu wystąpień Margaret Thatcher i przez to nie mam porównania wcielenia do pierwowzoru. Mimo to moge powiedzie, że aktorka stanęła na wysokości zadania bo zdecydowanie przyciąga uwagę widza. Momentami ma się wrażenie, ze aż za bardzo wtapia się w graną przez siebie postać. Dzięki filmowi dowiadujemy się jak silną a zarazem wrażliwa osobą jest główna bohaterka. Historia jest ciekawie przedstawiona, akcja w miarę zwarta, bez dłużyzn. Niektórzy twierdzą, że zbyt wiele w niej czasu poświęcono starości MT, ja uważam, ze to dobrze. Po filmie dopadła mnie refleksja: bez względu kim jesteś i co robisz, prędzej czy później i tak dopadnie Cię starość a wtedy najważniejsze będzie jakimi ludźmi się otaczałeś/aś i czy są nadal przy Tobie.
zaczynam się zastanawiać...
dziewczyna z tatuażem która była dla mnie gniotem totalnym, dostawała od ludzi na forum opinie prawie jak objawienie...
natomiast film który dla nie jest dla mnie prawie jak objawienie dostaje prawie same negatywne komentarze???
Film opowiada o kobiecie, pełnej rozterek i wątpliwości, ale twardej i wiernej swoim zasadom, a przy tym o kobiecie z klasą - tytuł jak najbardziej adekwatny moim zdaniem, film wzruszający i ewidentnie z przesłaniem!
Mnie się bardzo podobał, należy słuchać uważnie co mówi główna bohaterka i oglądać do końca.
" Uważaj na myśli, bo stają się słowami.
Uważaj na słowa, bo stają się działaniem.
Uważaj na działania, bo stają się zwyczajami.
Uważaj na zwyczaje, bo stanowią o charakterze.
I uważaj na charakter, bo staje się twoim przeznaczeniem."
Pozdrawiam wszystkich :)
dziewczyna z tatuażem która była dla mnie gniotem totalnym, dostawała od ludzi na forum opinie prawie jak objawienie...
natomiast film który dla nie jest dla mnie prawie jak objawienie dostaje prawie same negatywne komentarze???
Film opowiada o kobiecie, pełnej rozterek i wątpliwości, ale twardej i wiernej swoim zasadom, a przy tym o kobiecie z klasą - tytuł jak najbardziej adekwatny moim zdaniem, film wzruszający i ewidentnie z przesłaniem!
Mnie się bardzo podobał, należy słuchać uważnie co mówi główna bohaterka i oglądać do końca.
" Uważaj na myśli, bo stają się słowami.
Uważaj na słowa, bo stają się działaniem.
Uważaj na działania, bo stają się zwyczajami.
Uważaj na zwyczaje, bo stanowią o charakterze.
I uważaj na charakter, bo staje się twoim przeznaczeniem."
Pozdrawiam wszystkich :)
"Mało cukru w cukrze"
Meryl Streep spisała się na medal,nie...na oscara! :) To genialna aktorka i zagrała fenomenalnie. Co do samego filmu to mam mieszane uczucia. Co reżyser chciał przekazać widzowi? Czy chciał ośmieszyć Margaret Thatcher robiąc z niej ułomną staruszkę z halucynacjami i nadużywającą alkohol , czy też pokazać, że jest również człowiekiem i ma ułomności? Proponowałabym zmienić tytuł filmu z Żelazej Damy na Margaret Thatcher, bo mało było żelaznej damy w Żelaznej Damie.
uwaga tak wyglądająca Thatcher jak z plakatu jest w filmie przez pół godziny
Jeżeli chcecie dowiedzieć się o karierze pani T. w polityce i wpływie jej rządów na sytuację wewnętrzną i międzynarodową, zostańcie w domu.
Pójdźcie na film jeżeli chcecie obejrzeć rozterki starszej osoby po śmierci ukochanej drugiej połowy. Tylko dlaczego wybrano akurat jedną z najważniejszych kobiet XX wieku? Mógł powstać tak fantastyczny i frapujący film. Zmarnowana szansa
Pójdźcie na film jeżeli chcecie obejrzeć rozterki starszej osoby po śmierci ukochanej drugiej połowy. Tylko dlaczego wybrano akurat jedną z najważniejszych kobiet XX wieku? Mógł powstać tak fantastyczny i frapujący film. Zmarnowana szansa