Jednorazowa informacja o terminie dostarczenia w terminie, w którym jasnie pan kurier się nie pojawił, po czym.....cisza. Po sprawdzeniu na portalu okazuje się, że przesunięto termin na następny dzień (bez uzgodnienia czy w ogóle będzie miał kto odebrać). Następnego dnia oczywiście również nie dostarczono i znowu bez informacji. A na portalu informacyjka, że będzie w poniedziałek. Zastanawiam się, co powiedzą władze firmy na Europę, kiedy dowiedzą się jak bardzo się szmaci ich markę w tym rejonie....A dowiedzą się, moja w tym głowa.