Widok
Zaczrowany filmem, muzyką, drgnieniem powiek
Widok chmur i nieba w zniszczonej świątyni gdzie tylko Bóg zmruszałymi oczami układa w krąg los zakochanych, aż do ran, uderzeń i do końca oddechem po drugiej stronie drogi.
Piękna wzruszająca muzyka, piękny Kot grający powiekami i połamanymi dłońmi, a Kulig dzięki tej miłości oddaje tańcem, śpiewem i zmiennością niezaspokojoną kobiecość. Najpiękniejszy film o miłości, w której kochać znaczy porządać, zdradzać, nienawidzieć czekać i życie poświęcić
Piękna wzruszająca muzyka, piękny Kot grający powiekami i połamanymi dłońmi, a Kulig dzięki tej miłości oddaje tańcem, śpiewem i zmiennością niezaspokojoną kobiecość. Najpiękniejszy film o miłości, w której kochać znaczy porządać, zdradzać, nienawidzieć czekać i życie poświęcić
wielkie rozczarowanie
Bardzo przeciętny film. Cała historia miłosna mało wiarygodna, wydumana, papierowa. Przeciętne aktorstwo, fatalne dialogi, brak drugiego i trzeciego planu. Wszystko oglądamy jak przez dziurkę od klucza i zupełnie się nie wzruszamy. Zero romantyzmu i dramatyzmu. Wielkie rozczarowanie. Daje 2 gwiazdki. Drugą za tańce i śpiewy.
warto
Film dla ludzi, którzy pamiętają lub chcą się dowiedzieć jak to było kiedyś. Dla młodych to trochę jak sf.
Ukłony za dobór aktorów. Kot - MISTRZ w przekazie miłości. Kulig w swoim pokręceniu tez jest dobra.
Fabuła jakich wiele/ w życiu : trudna miłość . Trudna wielowątkowo: trudne czasy, "pokręcona" kobieta.
Polecam.
Ukłony za dobór aktorów. Kot - MISTRZ w przekazie miłości. Kulig w swoim pokręceniu tez jest dobra.
Fabuła jakich wiele/ w życiu : trudna miłość . Trudna wielowątkowo: trudne czasy, "pokręcona" kobieta.
Polecam.
Historia jest tak bardzo interesująca jak tamte czasy. Bardzo zyskuje na tym, że jest oszczędnie opowiedziana. Bez zbędnych scen i patosu. Pozostała część historii rozgrywa się w głowach widzów. Być może mamy różne wrażliwości. Dla mnie, każdy element filmu znakomity. Aktorstwo, zdjęcia, scenografia, muzyka o reżyserii nie wspomnę. Jestem przekonany, że w przyszłości będziemy bardzo często odwoływać się do tego filmu jako przykładu znakomicie wyważonych proporcji. Przecież, tak łatwo w takich historiach przekroczyć granicę kiczu.
Film znakomity, ale na afiszu brak Sygetyńskiego i Mazowsza.
Pawlikowski pełnymi garściami czerpie z dorobku Zespołu i Tadeusza Sygetyńskiego. Ale "zapomniał" w napisach wymienić kompozytora większości piosenek oraz wykonawców układów tanecznych. To nadużycie. A przecież piękna muzyka , wiodąca piosenka "Dwa serduszka" i popisy zespołu ludowego Mazurek - jak ich nazwano - wypełniają 1/3 filmu i są jednym z trzech jego wielkich atutów. Obok świetnej gry aktorskiej i pięknych zdjęć.
Brawo!!! Dziękuję
Za czarno białość - brawa!
Za zdjęcia - owacje!
Za role Kulig i Kota - Oskary,Lwy, Niedźwiedzie, Fryderyki i co tam jeszcze macie!
Za role Szyca, Kuleszy i Ferencego - brawa!
Za role śpiewaków ludowych - owacje!
Za repertuar Mazurka - brak mi słów na pochwały!
Gratuluję reżyserowi i mam ochotę go wyściskać za wrażliwość i talent. Dziękuję Panu!
Tyle wzruszeń, tyle znaczeń,tyle wspomnień, tyle powodów do czucia, myślenia i marzeń!
Taka miłość, taki czas....nie dziwi nic.
Za zdjęcia - owacje!
Za role Kulig i Kota - Oskary,Lwy, Niedźwiedzie, Fryderyki i co tam jeszcze macie!
Za role Szyca, Kuleszy i Ferencego - brawa!
Za role śpiewaków ludowych - owacje!
Za repertuar Mazurka - brak mi słów na pochwały!
Gratuluję reżyserowi i mam ochotę go wyściskać za wrażliwość i talent. Dziękuję Panu!
Tyle wzruszeń, tyle znaczeń,tyle wspomnień, tyle powodów do czucia, myślenia i marzeń!
Taka miłość, taki czas....nie dziwi nic.
Wzruszający ,zaskakujący,niezwykly,prawdziwy.DLa mlodych z pewnością nieco archaiczny przekaz szarej rzeczywistości dawnych czasow.Piękna historia trudnej miłosci doskonale wpisana w scenerię powojennej Europy i Polski.Wszystko autentyczne łacznie z szarością wszechobecną. Wspaniala muzyka,zdjęcia.Doskonała Kulig ,Kot,Kulesza....Troche zaskakujące zakonczenie, z pewnością prawdziwe ale jednak wolę gdy takie historie dobrze się konczą.
Zdjęcia
Nie widziałam polskiego, współczesnego filmu, który by tak wspaniale oddał lata 40te, 50te, 60te... Jakbym oglądała zdjęcia Kroniki Filmowej.... ( kto ją jeszcze pamięta...)
Pani Kulig jest fantastyczna, reszcie aktorów również pogratulowałabym ról.
Jedyny minus to wątły scenariusz, historia nieporywająca, dająca się opowiedzieć w kilku zdaniach.
Złota Palma z reżyserię absolutnie zasłużona.
Pani Kulig jest fantastyczna, reszcie aktorów również pogratulowałabym ról.
Jedyny minus to wątły scenariusz, historia nieporywająca, dająca się opowiedzieć w kilku zdaniach.
Złota Palma z reżyserię absolutnie zasłużona.
bardzo, bardzo warto :)
Właśnie wróciłam z kina więc wrażenia świeżutkie - myślę, że to wręcz film życia pana Pawlikowskiego. Cała prawda o tragizmie tamtych czasów w oparciu o wątek tzw. miłości od pierwszego wejrzenia. Udało się, bo to podobno poniekąd prawdziwa historia (a wiadomo: życie pisze je najlepsze).
Muzyka i reżyseria - zachwycające.
A rola Zuli - wręcz stworzona dla Joanny Kulig.
Jednym słowem oceniam na 10.
Muzyka i reżyseria - zachwycające.
A rola Zuli - wręcz stworzona dla Joanny Kulig.
Jednym słowem oceniam na 10.