Widok

Zlota Polska jesien

Zlota Polska jesien tak jakby zagoscila w Trojmiescie od 3 dni .Jakze wspaniale jest na spacerze podziwiac gre barw jesieni. Szedlem dzis taka troche niezwykla ulica jak Pohulanka (tylko do spacerow za dnia ) , polecam rowniez Smoluchowskiego (ale tez w ciagu dnia ) park ciagnacy sie od SKM Gdansk Stocznia do Opery , las - park we Wrzeszczu obok Jaskowej Doliny .Jakie miejsca oprucz oczywistych (park Opatow Oliwskich ) polecacie na jesienny spacer ?
------ jestem subiektywny ----------
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ul. Mariacka, lasy w okolicach Kościerzyny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale na Mariackiej nie ma drzwew , ktore tak pieknie wygladaja jesienia .
Lasy wokol Kosciezyny sa super , przez caly rok !
------ jestem subiektywny ----------
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Złota polska jesień... Dla mnie jesień to melancholia, słońca tak mało, jesienna depresja czai się tuż za rogiem... Ładnie jest niemal wszędzie, wystarczy otworzyć oczy. Ja polecam lasy w pasie przymorskim na odcinku Przymorze - Brzeźno.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Forty, park przy politechnice, park w Brzeznie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jar Raduni - byłem wczoraj chyba po raz 10 w ciągu swojego życia i na pewno będę jeszcze nie raz - a wyprawa raczej krótka jest... Rzeka, las, liscie, na końcu jeziorko i ciekawy wiadukt - zwłaszcza z góry... ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mariacka najładniej wygląda wieczorem po deszczu... pólmrok, odbijajace się od bruku światło latarni i słychac grę na skrzypcach wiolonczeli albo kontrabasie ulicznych grajków hmmmmmm raj na ziemi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam w pamięci długą wyprawę Jarem Radunii. Szliśmy wzdłuż malowniczego wąwozu od stacji Borkowo do Babiego Dołu trudną, pochyłą i śliską ścieżką, często zawaloną pniami. Zajęło nam to kilka godzin, było dużo nieprzyjemnych niespodzianek, typu wpadnięcie dziecka (dziewięcioletniego) w ubraniu i butach do rzeki, ugryzienie osy, poparzenie pokrzywami, rozdzielenie i zagubienie się części grupy, o upale ponadtrzydziestostopniowym nie wspomnę. Czułam się jak w szkole przetrwania, bo byłam oddalona od cywilizacji, bez zasięgu w telefonie komórkowym. Dookoła gąszcz, na dole rzeka, w górze skarpy tory kolejowe z pociągiem przelatującym co 2 godziny, daleko od szosy i żadnych napotkanych ludzi. Gdy zmęczona i zapłakana córka (po tych pokrzywach) w pewnym momencie poskarżyła się, że źle się czuje i kręci jej się w głowie, poczułam przerażenie. Było kilka kilometrów do najbliższej stacji kolejowej i ja sama z nią w tej dżungli. Reszta grupy - nie wiadomo, czy z przodu, czy z tyłu...
lubię cyfry i litery
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rany boskie, to brzmi jak survival - ja byłem chyba z 10 razy, w róznych porach roku, maksymalny czas przejścia 2,5 godz., telefonu nie mialem nigdy ze sobą, towarzywtwo było zadowolone - to naprawdę miła, krótka i ciekawa trasa... heh, dziecko cywilizacji jesteś :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
XXX ,

......polecam rowniez Smoluchowskiego (ale tez w ciagu dnia )
park ciagnacy sie od SKM Gdansk Stocznia do Opery ,


to my chyba sąsiady jesteśmy :)))))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gdanszczanka102 napisała:
>
>
> to my chyba sąsiady jesteśmy :)))))))))
>
raczej nie
------ jestem subiektywny ----------
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry