Widok
Dokładnie tylko kiedy nasze państwo w końcu uruchomi Policje do spraw pracy bezkompromisowe kontrole i kary bo na razie to sprzyja dymaniu obywateli zwykły człowiek ukradnie w sklepie nie zapłaci mandatu za 300 zł i może isc siedzieć natomiast pracodawca nie zapłaci ci dwuch tyś. z umowy o dzieło i nic mu nie możesz zrobić lub udowadniasz stosunek pracy latami bo to też jest praktyka na którą zgadza się ten dziadowski kraj trzymają cie na zleceniu przy normalnym stosunku pracy z pensją godzinową i nadzorem kierownika .
Ja rozumie że czasem jest ciężko aby gdzieś zagrzać miejsce na dłużej dlatego łapiemy co jest. Ja wychodzę z założenie że jeżeli pracodawca oferuje już na początku umowę zlecenie czy o dzieło, chce płacić część wynagrodzenia pod stołem to takich trzeba omijać, ew. zatrzymać się na bardzo krótką chwilę bo już od razu widać że to krętacz i na dłuższą metę to po prostu nie będzie działać
jakby słuchać opinii w internecie, to by nikt nawet lekarzem, informatykiem czy pilotem samolotu pasażerskiego nie został. Ktoś powie "paanie, u nas gnój, ch...j i kamieni kupa, taki informatyk to ma luksusy!", wejdź na forum informatyków i zobacz co piszą "nędza, nędza, nędza! Ogromna konkurencja, ciężko o pracę, chyba że jakąś g*wnianą, być takim pilotem samolotu pasażerskiego to jo... nie to co informatyk, gawiedź myśli, że bizancjum w tej robocie, a wcale tak nie jest!" wejdź na forum lotnicze i poczytaj : "pierdel, serdel, burdel. Ludzie nas widzą, że w pięknych uniformach chodzimy, stewardessy nam na kolana wchodzą, nie patrzymy na co wydajemy bo tyle pieniędzy mamy, a w rzeczywistości jak wyrobnicy pracujemy za grosze! W domu to 2 dni w tygodniu jesteśmy, reszta w rozjazdach, żona szaleje, a my jak kundle pomieszkujemy to tu to tam. Taki informatyk to JO... poklika 8h i do domu, nie to co my!"
IDŹTA do roboty. Po prostu. Sami zobaczcie jak jest. Łapcie kontakty z innymi, ktoś was gdzieś poleci i nie będzie źle !
IDŹTA do roboty. Po prostu. Sami zobaczcie jak jest. Łapcie kontakty z innymi, ktoś was gdzieś poleci i nie będzie źle !
Roboty jest, ale nikt nie chce pracować za grosze na śmieciówce. Oczywiście zawsze znajdą się tacy co im nic nie będzie odpowiadać ale niestety większość pracodawców bedzie dymać swoich pracowników w ten czy inny sposób, bo taki biznesmen sobie z portfela nie wyciągnie ale swojemu pracownikowi to już bardzo chętnie.
Pracownik jest od tego, żeby zarobił na siebie, na miejsce pracy, na podatek i na mnie. Przecież to jest logiczne. Jak nie przynosi odpowiedniego dochodu to się go zwalnia. Nikt nie będzie od siebie z dobrego serca dokładać w biznesie.
Już pisałem wcześniej, że podatki u nas niestety są bardzo wysokie, dlatego dla pracownika zostaje niewiele. 1400na rękę to ok. 2tyś brutto, ale pracodawca musi wydać 2,5tyś z opłątami a dodaj do tego opłacenie twojego miejsca pracy itp. I wychodzi na to że pracodawca musi wydać spokojnie ponad 3tyś lekko, żebyś ty dostał 1,5tyś. Życie.
Zawsze możesz iść na działalność, i zobaczyć jak to jest kolorowo być pracodawcą...
Już pisałem wcześniej, że podatki u nas niestety są bardzo wysokie, dlatego dla pracownika zostaje niewiele. 1400na rękę to ok. 2tyś brutto, ale pracodawca musi wydać 2,5tyś z opłątami a dodaj do tego opłacenie twojego miejsca pracy itp. I wychodzi na to że pracodawca musi wydać spokojnie ponad 3tyś lekko, żebyś ty dostał 1,5tyś. Życie.
Zawsze możesz iść na działalność, i zobaczyć jak to jest kolorowo być pracodawcą...
zgodzę się, że koszty pracy są wysokie i powinny być dużo niższe.
nie trafia do mnie argument "Zawsze możesz iść na działalność, i zobaczyć jak to jest kolorowo być pracodawcą... ". To tak jakby kupić Porsche i płakać, że utrzymanie tego samochodu wiele kosztuje. Albo wziąć kredyt na wypasiony dom i marudzić jakie to wielkie kredyty są.
Jakbym zrobił biznesplan i stwierdził, że zarobki niepewne i marne, a płacić ludziom musiałbym ochłapy by w ogóle cokolwiek zarobić to dałbym sobie spokój. Szkoda zachodu, a z nędznie opłacanych pracowników żadnego pożytku by nie było.
Mógłbym zapytać analogicznie: skoro wam, pracodawcom tak źle to czemu nie idziecie na etat do kogoś innego? Jeśli własny biznes jest tak słabo opłacalny i ogólnie nędza, to czemu ludzie jeszcze je prowadzą ?
nie trafia do mnie argument "Zawsze możesz iść na działalność, i zobaczyć jak to jest kolorowo być pracodawcą... ". To tak jakby kupić Porsche i płakać, że utrzymanie tego samochodu wiele kosztuje. Albo wziąć kredyt na wypasiony dom i marudzić jakie to wielkie kredyty są.
Jakbym zrobił biznesplan i stwierdził, że zarobki niepewne i marne, a płacić ludziom musiałbym ochłapy by w ogóle cokolwiek zarobić to dałbym sobie spokój. Szkoda zachodu, a z nędznie opłacanych pracowników żadnego pożytku by nie było.
Mógłbym zapytać analogicznie: skoro wam, pracodawcom tak źle to czemu nie idziecie na etat do kogoś innego? Jeśli własny biznes jest tak słabo opłacalny i ogólnie nędza, to czemu ludzie jeszcze je prowadzą ?