Widok
Hakkenden
Może jestem monotematyczna.... ale obejrzałam właśnie przepysznie wyglądającą reklamówkę tego filmu (serialu, no), ilustrowaną jeszcze przepyszniej wspaniałym finałem Carmina Burana Carla Orffa.
Toteż powtórzę: jeśli ktoś ma dostęp do tego filmu, bardzo prosiłabym o kontakt.
Ślinka mi cieknie...
Toteż powtórzę: jeśli ktoś ma dostęp do tego filmu, bardzo prosiłabym o kontakt.
Ślinka mi cieknie...
Płk Kiszczak
Miło , że się pojawiłeś. Co prawda wolałbym aby Twe dowcipy były bardziej 3 - wymiarowe a nie ......ale , lepszy rydz ... itd. Wzdycham do cenzury (pozdrowiam Nefer) . Kiedyś namawiałem Cię abyś napisał książkę i co ? i nic...
W każdym razie pozdrawiam
P.S. pozostałych niewymarłych starogratkowców też
W każdym razie pozdrawiam
P.S. pozostałych niewymarłych starogratkowców też
Nieobecny
Czy może raczej nieudolny.Cóż za porażająca amatorszczyzna.Ale w sumie masz rację, bycie moją ofiarą to rzadko spotykany zaszczyt , później pozwolę ci wycałować mi stopy.
Sądzisz że żyjemy w demokracji? Łudzisz się , co zresztą w twoim wypadku nie jest niczym niezwykłym.Silniejszy żeruje na słabszym, czego zresztą sam wkrótce doświadczysz.
Zastanawia mnie twój styl pisania. Wygląda na to , że nigdy nie wyszedłeś poza poziom laurki.
Misiu, ja cię nie prowokuję, ja najzwyczajniej z ciebie kpię.
Niesmacznego? skąd wiesz próbowałeś?
I na koniec, ja nie mam wrogów.Już nie.
Sądzisz że żyjemy w demokracji? Łudzisz się , co zresztą w twoim wypadku nie jest niczym niezwykłym.Silniejszy żeruje na słabszym, czego zresztą sam wkrótce doświadczysz.
Zastanawia mnie twój styl pisania. Wygląda na to , że nigdy nie wyszedłeś poza poziom laurki.
Misiu, ja cię nie prowokuję, ja najzwyczajniej z ciebie kpię.
Niesmacznego? skąd wiesz próbowałeś?
I na koniec, ja nie mam wrogów.Już nie.
Nieobecny
pozwól że się przedstawię. Jestem że tak powiem koleżanką pewnego Pułkownika i chciałabym tylko napisać, że jakkolwiek nic do Ciebie nie mam, a teksty Twoje czytam z lekim rozbawieniem i pobłażaniem (do tej pory nie wyrażałam swej na ich temat opinii; to się nazywa tolerancja, albo i pewnie - z innej strony - olewanie), to wiedz, że teksty, jak twój ostatni, szły w prawdziwym HydeParku jakieś 6 lat temu, jak ludzie jeszcze nie wiedzieli, jak się pisze. Ocenię to krótko, bo pewnie nie wiesz, na kim próbujesz się wyżywać - to jest zaledwie amatorska wersja bardziej lajtowych sprzeczek, jakie ludzie ze sobą zwykli toczyć. Poniechaj, póki jeszcze tego nie żałujesz, bo szczerze Ci powiem, że nie wyrobisz:))))))