Widok
Ja nie wiem jak te masy rowerzystów jeżdżą po Jaśkowej 60 km/h. Mnie w okolicy rower sam się rozpędza do tej prędkości wyłącznie w Warznie i to tylko gdy wiatr w plecy wieje. Ze Spacerowej to do 55 trzeba się napedałować. Ale z Jaśkówki to chyba da się użyć hamulca, a towarzystwo na góralach bez pedałowania nie przekroczy nijak 45. No chyba, że w licznik wpisze się 2200 dla koła 26". Ale i tak hamulec jest w większości rowerów i na prawdę używanie go w mieście nie boli. Samochody mają ograniczenie do 50, to my możemy się samoograniczyć do 30 co na ścieżce typu ddr jest i tak za szybko. A przekraczając jakiekolwiek skrzyżowanie należy zwolnić do 20-25.
jeźdzę tam dwa razy dziennie widzialem takze wowczas ten wypadek a racEj juz leżący rower i karetkę. Moim zdaniem powinien tam mnie znalezc próg zwalniający DLA SAMOCHODÓW. zadnych szykan absolutnie dla rowerzystów tam ze wzgledu na bezpieczeństwo nie moze byc piza tym . Kierowcy wcale sie tam zle nie zachowują, ja mam moze 2 gora 3 sytuacje z wymuszeniem pierwszeństwa w tym miejscu rocznie. Moze to i duzo ogolnie ale to tyle sa o co np. wzdłuż grunwaldzkiej.
Osobiście ubieram się na rower na żółto,bluza,rękawice,kurtka przeciwdeszczowa jaskrawa pomarańczowa,wentyle świecące,i przepisowe oświetlenie,można .. można !!
Mimo to maaasa pokemonów jest na czarno o przjejeżdzaniu na czerwonym nie wspomne i braku oświetlenia po zmierzchu.
Alee z roku na rok jest coraz lepiej.
Błędem nagminnym kierowców jest stawanie na przejazdach rowerowych
czekając na zmiane świateł,oraz na zielonej strzałce przejazd bez zatrzymania sie i upewnienia czy...
Mimo to maaasa pokemonów jest na czarno o przjejeżdzaniu na czerwonym nie wspomne i braku oświetlenia po zmierzchu.
Alee z roku na rok jest coraz lepiej.
Błędem nagminnym kierowców jest stawanie na przejazdach rowerowych
czekając na zmiane świateł,oraz na zielonej strzałce przejazd bez zatrzymania sie i upewnienia czy...
A to się zgadza, że coś tam można wymyślić. Bardziej chyba jakiś spowalniacz z ostrzeżeniem dla rowerów, niż dla samochodów. Niestety, ale tęgich głów w rozwoju infrastruktury drogowej to my raczej nie mamy. Dlatego boję się rzucania takich pomysłów jak ten Twój, o zmianie pierwszeństwa, bo jeszcze ktoś tu z nich zajrzy i pomyśli, że to dobry, gotowy pomysł, i go wdroży ;)