Zadzwoniłem na numer stacjonarny spytać o planowaną inwestycję w Gdańsku. Odebrała Pani przedstawiając się nazwą firmy. Po trzech zdaniach wstępu usłyszałem: "ale o co Panu chodzi, bo ja nie mam czasu?!" pretensjonalnym tonem. Po chwili połączenie zostało przerwane, nie z mojej strony. Podejście do klienta jak z filmów Barei.