Widok
Naciągany pseudo dokument
Dokument dla naiwnych. Nie dało się tego oglądać - miałem wrażenie, że sceny były wielokrotnie ustawiane. Ciągłe zbliżenia na łzy Elizabeth. Pokazywane dziecko chyba po to, żeby zmiękczyć serca widzów.
Po piętnastu minutach poczułem się jak inwestorzy w jej firmie, czyli oszukani na kasę.
Po piętnastu minutach poczułem się jak inwestorzy w jej firmie, czyli oszukani na kasę.
Gdzie te 10?
Już jest 7,8 a będzie tylko gorzej. Ten film już jest memem w Stanach, a przecież to najlepszy film tego roku, niesamowity, fantastyczny porównywany do Siedem i innych. I te bardzo śmieszne momenty gdzie kilka osób na sali rży ze śmiechu jak główna bohaterka tłumaczy w jaki sposób jest zalotna i podrywa, czyli (jak przez większość filmu) robi wytrzeszcz i nie mruga).