~anonim
46.205.203.*
(1 rok temu) 15 marca 2025 o 17:50
Miło poczytać rozsądny komentarz. Chyba nawet nie przetrącony kręgosłup moralny, po prostu ideologie zastąpiły osobowość i zdrowy rozsądek. Niestety również i w Gdańsku. Kilka komentarzy wyżej jest lament o samochody. Samochody, w mieście. Ponad półmilionowym. W głowie mi się nie mieści, że ktokolwiek sądzi, że jest to walka, którą jest w stanie wygrać bez zruinowania miasta i lokalnej gospodarki, a przy tym i siebie i swojej społeczności. Wiesz, ja pamiętam czasy w tym mieście, kiedy były budowane i drogi dla samochodów, i rozbudowywany zbiorkom i DDR. Jest nas za dużo, żebyśmy mogli mieć wszyscy tylko jedną opcję dojazdu, co jest naprawdę oczywiste, ale ludzie tak dali sobie wyprać mózg, że nie dotrzesz. Sztucznie wykreowany problem.
No cóż. Dziel i rządź. Mówią, że PiS szczuje ludzi na siebie, a komentarzy, które tutaj czasami czytam o samochodziarzach to by się Morawiecki nie powstydził. Tak walczymy z hejtem i tacy jesteśmy miłosierni i tolerancyjni, a nie potrafimy wytrzymać sami ze sobą jadąc do pracy? I mówię to jako ktoś, kto nie ma samochodu, ani nawet prawa jazdy. Naprawdę nie podoba mi się kierunek, w którym idziemy jako miasto i jako jego społeczność. Coraz częściej mi przychodzi do głowy myśl, że to już nie jest to samo miejsce, w którym się urodziłam, wychowałam i dorastałam. Kiedyś więcej ludzi tutaj nazywało rzeczy po imieniu i nie dawało sobie wcisnąć kitu. Było w ludziach więcej pragmatyzmu. To, czego mi najbardziej brakuje to poszanowanie do wolności osobistej, czyli "żyj i daj żyć". Teraz na każdym kroku masz mnóstwo chętnych którzy wiedzą lepiej jak masz żyć, co jeść i myśleć, jakie wartości wyznawać, gdzie pracować, jak i czym dojeżdżać do pracy.
Protesty raczej wiele nie dadzą. Chyba jedyne co zostało to się wyprowadzić w spokojniejsze miejsce, albo przynajmniej przestać płacić tu PIT. Ale musiałoby to zrobić dużo osób, żeby miało to jakieś znaczenie.
1
0