Widok
to przykre... ale prostytutki mają już do głowy wbite by ,,cyckać,, kase i zrobić ,,jelenia,,... w pewnym wieku to i owo zaczyna zwisać :) młode laski pchają sie do interesu.. taka starsza pani z niego wypada... no i dalej ,,cyckają,, kasę na mniejsza skale znajdują sobie takiego ,,biednego misia,, doją a i tak robią swoje.. one mają zero skrupułów ;(... znam osobiście taką kobitkę.. pracowała w jednym z takich klubów :) miała wypadek przy pracy, lub to było świadome działanie (może na dzieciaka chała faceta przytrzymać) nie wiem i nie wnikam.... w każdym razie facet kasiasty jakoś tam byli chwile związani.. ale ona nadal imprezowy tryb życia.. jak nasze aktualne nastolatki ,,na poziomie,, delikatnie mówiąc mimo ze niby zerwała z praktyka zawodową była ,,bardzo otwarta,, :) ... do rzeczy : facet szybko zajarzył co jest grane, zasadził jej takiego kopa że chmury o*****#.. do interesu powrotu już brak bo ciało nie takie ... i co?? właściciel clubu sie zlitował i zatrudnił ją jako sprzątaczkę!!! dlatego na pewno sa jakieś ex prostytutki ze szczerymi intencjami.. ale to raczej margines ;(
Facio, z drugiej strony, problem ze znalezieniem partnerki u Ciebie, leży po Twojej stronie, a dokładnie w Twojej własnej samoocenie.
Czemu tak piszesz o sobie???
A poza tym, to nie Ty masz się martwić, czy ona zechce być z takim facetem jak Ty, tylko to Ty powinieneś się zastanowić, czy chcesz być na dobre i złe z ...na Maxa zużyta kobietą.
Czemu tak piszesz o sobie???
A poza tym, to nie Ty masz się martwić, czy ona zechce być z takim facetem jak Ty, tylko to Ty powinieneś się zastanowić, czy chcesz być na dobre i złe z ...na Maxa zużyta kobietą.
Facio, teraz gdy umieściłeś więcej informacji na ten temat, to już jest wszystko jasne. To nie jest żadna ex-prostytutka, tylko czynna "zawodowo" kobieta. Daj sobie z nią spokój, nie jesteś chyba na tyle zdesperowany, żeby brać sobie byle co.
Tak jak napisałam wcześniej--ona Cię nie będzie kochać. A więc zawiedziesz się...
Tak jak napisałam wcześniej--ona Cię nie będzie kochać. A więc zawiedziesz się...
@facio- Być może nie spodoba Ci się co tutaj napiszę, ale...Ty po prostu poznałeś "czynną zawodowo" prostytutkę, której wcale nie na mysli jest odejście z zawodu (świadczą o tym chociażby anonse). Nie powiedziała z czego się utrzymuje bo jej nie zależy na Tobie,bardziej na Twoich stałych zarobkach-jeśli jesteście jeszcze razem,to "wymieni "Cię przy pierwszej, lepszej okazji (pewnie cały czas szuka - byc może na pierwszy rzut oka wygladasz na osobę bardziej zamożną niż jesteś i właśnie dlatego się Tobą zainteresowała).Jeśli chcesz byc w związku z wiecznie podpitą,niegodną zaufania (o reszcie nie wspomnę) kobietą to tkwij. Ja bym jednak pognała taką,gdzie pieprz rośnie.
Nie możesz poszukać sobie innej dziewczyny? Co z tego, że jesteś po przejściach? Zasługujesz na normalną dziewczynę, a nie na kogoś, kto za szybką kasę odda nawet siebie. W mojej ocenie liczysz na zbyt wiele z jej strony i niepotrzebnie robisz sobie nadzieję. Skoro dziewczyna nadal puszcza swoje anonse to traktuje Cię jako ewentualne wyjście awaryjne. Tak naprawdę liczy na to, że pozna kogoś, z kim będzie mogła wieść dostatnie życie. I na pewno nie skromne. Nie zakochuj się w niej. Moim zdaniem nie warto, tylko się przyjedziesz.
Jest takie fajne powiedzenie , chcesz miec problemy to znajdz sobie kogos kto je ma. Taka pani co byla prostytutka a teraz nie moze bo za stara zapewne podzieli sie kilkoma z Toba , oczywiscie nie mam na mysli zdrowia bo testy juz chyba robiliscie ? Co do jej wymagan to sie za bardzo nie przejmuj kobieta z takim doswiadczeniem na pewno wie z kim sie wiaze . Bylem ostatni w biedronce i mozna tanio alkohol kupic, kup sobie literek i jeszcze raz to przemysl na spokojnie , ja Ci odradzam ten zwiazek nie dla tego ze prostytutka -bo to zawod w odroznieniu od kur.. co jest charakterem , tyko chba nie jest z Toba szczera a to zla wrozba.
Nobo głosżę ale nie wiem czy ma to jakies znaczenie tutaj ;) Ja zawsze wiele z tej profesji zagladam. A bywa ze i w towarzyskie.
Proponuję porozmawiać z wybranką i ją po prostu poznać skoro nie jest Pan pewien czy może jej zaufać.
"Czy przyzwyczai sie do skromnego faceta i życia z jednym." Panie "faciu".... Kto to ma wiedzieć jeśli nie Pan ? Nie jestem wróżbitą.
"ze nie udaje kiedy bylo mi trudno "
Mnie jak trudno to też nie udaje że trudno a gdy nietrudno to trudno udawać ze trudno. Trudno - takie życie.Nikt nie powiedział, że będzie nietrudno.
Poważnie - życzę powodzenia ale ono zależy od Pana i tego na ile ją Pan zna.
"Kochali się do utraty tchu, lecz bez wzajemności."
Proponuję porozmawiać z wybranką i ją po prostu poznać skoro nie jest Pan pewien czy może jej zaufać.
"Czy przyzwyczai sie do skromnego faceta i życia z jednym." Panie "faciu".... Kto to ma wiedzieć jeśli nie Pan ? Nie jestem wróżbitą.
"ze nie udaje kiedy bylo mi trudno "
Mnie jak trudno to też nie udaje że trudno a gdy nietrudno to trudno udawać ze trudno. Trudno - takie życie.Nikt nie powiedział, że będzie nietrudno.
Poważnie - życzę powodzenia ale ono zależy od Pana i tego na ile ją Pan zna.
"Kochali się do utraty tchu, lecz bez wzajemności."