Widok
ale dlaczego? nie marzyłeś nigdy o szaleńczej nocnej jeżdzie bryczką ze spłoszonymi Lipizzanerami i z dziesiątką nagich chętnych i ciut otyłych hurys? albo nie chiałeś czuć pod stopą Nieokiełznaną Moc stu pięćdziesięciu kuni mechanicznych Masseya Fergussona, z doczepnym mulczerem (cokolwiek to jest) w klimatyzowanej kabinie z kwadrofonicznym Disco Polo? też nie? story o'my life...
kto był tym dzielnym rowerzystą (i dlaczego nie uciekł IM pod prąd, lege artis?)
kto był tym dzielnym rowerzystą (i dlaczego nie uciekł IM pod prąd, lege artis?)
Lepiej nie podsuwaj ludziom pomysłów, wątpię żeby ten film był na pokaz. Pod prąd cofnąć? Tak? Im więcej będą się bawić z tobą, tym więcej potem ci dołączą za kolejne wykroczenia.
Co by się stało gdyby otarł rączką kierownicy o ścianę, lub odbił się od niej?
Auto jedno za drugim...
A też może być wina po stronie kierowcy auta- lusterkiem go dotknie, albo przy tych pirackich manewrach wyprzedzania rozgniecie rowerzyste na ścianie- w razie wypadnięcia z "toru jazdy"?
To że przestrzegamy przepisów, czy pilnujemy siebie wcale nie oznacza że jesteśmy bezpieczni.
Doświadczenie pokazuje że nigdy z ludźmi nic nie wiadomo. ..
Tunel "zamknięta rura", gdzie uciec, odbić się?
Wyobraźni...
Także grzecznie, jak dzieci za nauczycielką możliwie jak najwolniej równym tempem i najlepiej odległość między jednym a drugim pojazdem kilkanaście metrów. To nie daleko, chyba starczy cierpliwości żeby potem mieć miesiące bez wyrzutów sumienia albo po prostu żyć.
Co by się stało gdyby otarł rączką kierownicy o ścianę, lub odbił się od niej?
Auto jedno za drugim...
A też może być wina po stronie kierowcy auta- lusterkiem go dotknie, albo przy tych pirackich manewrach wyprzedzania rozgniecie rowerzyste na ścianie- w razie wypadnięcia z "toru jazdy"?
To że przestrzegamy przepisów, czy pilnujemy siebie wcale nie oznacza że jesteśmy bezpieczni.
Doświadczenie pokazuje że nigdy z ludźmi nic nie wiadomo. ..
Tunel "zamknięta rura", gdzie uciec, odbić się?
Wyobraźni...
Także grzecznie, jak dzieci za nauczycielką możliwie jak najwolniej równym tempem i najlepiej odległość między jednym a drugim pojazdem kilkanaście metrów. To nie daleko, chyba starczy cierpliwości żeby potem mieć miesiące bez wyrzutów sumienia albo po prostu żyć.
Już wiem, już wiem, jak ośmieszyć i w końcu obalić ten zakaz!
Trzeba do przejazdów tamtędy namówić jakiegoś Immunitata!
W tym kraju kwit poselski zwalnia nawet od prawa drogowego (i tak dobrze, że nie od praw fizyki) więc trzeba żeby ktoś z tym kwitem się tam pojawiał na rowerku, za każdym razem w innym wdzianku, na innym rowerku, policja nie miała by prawa takiego nawet pouczyć i po pewnym czasie nie ryzykowali by zaczepiania żadnych rowerzystów - habituacja, jak to a etologii zwierząt :-)
Trzeba do przejazdów tamtędy namówić jakiegoś Immunitata!
W tym kraju kwit poselski zwalnia nawet od prawa drogowego (i tak dobrze, że nie od praw fizyki) więc trzeba żeby ktoś z tym kwitem się tam pojawiał na rowerku, za każdym razem w innym wdzianku, na innym rowerku, policja nie miała by prawa takiego nawet pouczyć i po pewnym czasie nie ryzykowali by zaczepiania żadnych rowerzystów - habituacja, jak to a etologii zwierząt :-)