Re: a LECH
nie pamiętam. to były takie czasy, kiedy sztuka kręcenia teledysków w polsce była w powijakach. zwykle pojęcie teledysk (wtedy mówiono na to wideoklipil) sprowadzał się do tego, że w studio tvp...
rozwiń
nie pamiętam. to były takie czasy, kiedy sztuka kręcenia teledysków w polsce była w powijakach. zwykle pojęcie teledysk (wtedy mówiono na to wideoklipil) sprowadzał się do tego, że w studio tvp nagrywano na żywo występ jakiegoś artysty. siłą rzeczy uprzywilejowani zatem byli ci, których sekretarze lubili, a urząd na mysiej nie gnoił. dlatego pełno jest w archiwach maryli rodowicz, skaldów, czerwonych gitar. a janerki, kukiza, prawdziwego perfectu, tadeusza nalepy itd. jakoś mniej. oddziału zamkniętego z jaryczewskim nie ma prawie wcale. na szczęście było radio
zobacz wątek