Widok

a to na rano ;)

tiaaa...a to na rano.
jakie szczęście, że nikt wcześniej na to nie wpadł :)

http://www.youtube.com/watch?v=W4qXayijDjA

i taki bonus, który od dawna mnie rozwala i powoduje niekontrolowany atak radości z rana, o dziesiątej.
(ale jasno!)
http://www.youtube.com/watch?v=27-LWhIC33o
"umrzeć z dodatnim saldem konta, to odejść z tego świata w hańbie"
sandy allan
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

sundog
2017-12-31 22:31:36
próbuję zebrać myśli, żeby jakoś się wytłumaczyć ze słów o Bieleckim "ilu za sobą zostawi zamarzniętych kolegów".
nie! ja tak nie chcę o Nim myśleć, ja tak na co dzień o Nim nie myślę. jakieś zło mnie obsiadło, gdy to napisałam.
nie mam prawa go oceniać w ten, ani w żaden inny sposób. Bielecki wspina się szybko, zwykle ubiera się przez to lżej, niż pozostali wspinacze, musi być w ruchu, przez to każdy postój jest dla niego zabójczy (tym bardziej we wspinaczce zimowej). to tylko jeden z wielu nieopisanych aspektów.
Berbeka powinien zrobić odwrót w momencie, gdy stało się jasne, że szczyt został zdobyty, a wiadomo było, że jest już bardzo późno. nie powinien iść do wierzchołka, a tym samym nie powinien iść tam Kowalski.
Berbeka zdobywał BP w afekcie, w odwecie za 1988. Czemu nikt nie powiedział, ze częściową odpowiedzialność za tę historię ponosi Zawada?
to Berbeka naciskał, żeby z obozu szturmowego wyjść jak najpóźniej, ze względu na jego mniejszą odporność na duże zimno (z powodu starych odmrożeń, dających się we znaki w tak ekstremalnych okolicznościach). wiedział o tym i użył tego argumentu. nocne wyjście do ataku szczytowego nie pozwoliłoby mu rozgrzać kończyn (brak słońca), a tym samym zmusiłoby go do odwrotu - porażki. ale nocne wyjście pozostałych pozwoliłoby na ich bezpieczniejszy powrót za dnia - mieliby więcej czasu.
nie wiem, co było przyczyną, że Kowalski został u góry. jeśli HACE/HAPE/AMS, to i tak jego szanse na przeżycie w tamtych okolicznościach szybko spadały do zera. na te choroby zapaść może każdy, nawet ten, kto ma duże górskie doświadczenie. tu nie ma reguł (przynajmniej dotychczas nie zostały zdefiniowane, poza prostymi zależnościami związanymi z prawidłową aklimatyzacją. wiadomo jednak z opisanych przypadków, że zależności jest więcej - niestety, dotychczas nierozpoznanych).
Berbeka najprawdopodobniej wpadł do szczeliny. wydaje mi się, że nie miało to związku z Kowalskim. mógł tam wpaść niekoniecznie podczas próby ratowania Tomka, a zwyczajnie podczas próby zejścia z góry (bez Tomka - Kowalski chyba został wyżej niż hipotetyczne miejsce zaginięcia Berbeki). z tego co pamiętam, była mowa o tym, że Kowalskiego znaleziono w stromym kominku pomiędzy Rocky Summit, a głównym szczytem, tam nie ma szczelin. szczeliny są dopiero poniżej Rocky Summit, w kierunku obozów ( a tym samym drogi w dół).
poza tym... to były ich własne decyzje. znali ryzyko i dobrze wiedzieli, że w tych warunkach nie można liczyć na czyjąś pomoc. trzeba liczyć tylko na siebie.
ci, którzy teraz przemierzają skardu/ askole/ concordię też to wiedzą.
na K2 akcja ratunkowa jest praktycznie niemożliwa. było kilka takich prób, ale chyba w większości kończyły się niepowodzeniem.
z tego co pamiętam, to jedna z najbardziej spektakularnych była z udziałem Pete'a Schoeninga, potem z udziałem Mrówki (która straciła życie, ale ocaliła Kurta Diembergera i innego Austiaka, którego teraz nazwiska nie pomnę), potem Chantal Maudit została uratowana przez Eda Viestursa i Scotta Fischera (tak, tego samego).

no, dobra, wystarczy. choć mogłabym tak jeszcze długo, bo tu pełno jest miejsc na dygresje.
ale przydałoby się teraz ubrać czapkę, szalik i wyjść z bazuką albo choćby z łukiem na balkon, zdjąć idiotów, którzy zaczynają moje zwierzęta straszyć petardami.
a teraz poproszę tego, co mi przybił minusa, żeby napisał za co mi go konkretnie przybił.
co nie jest prawdą w tym tekście albo z czym się nie zgadza i na co ma twarde argumenty, z którymi mogę polemizować.
czekam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Pada śnieg...... Poranna kawa ...
I tak sobie nucę ...

https://m.youtube.com/results?q=d%C5%BCem%20do%20ko%C5%82yski&sm=1
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

skoro pada śnieg to pasuje ta piosenka:
https://www.youtube.com/watch?v=UiAvNcMDEw4
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przegapiłam śnieg. Pewnie spałam ;) Na rozgrzewkę The Police

http://www.youtube.com/watch?v=3T1c7GkzRQQ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

zastanawialiście się kiedyś skąd wzięło się Wasze imię? dlaczego rodzice Wam je nadali?
ja nigdy.

wydawało mi się, że to jakaś epokowa moda była. nigdy nie miałam potrzeby, żeby o to zapytać.
wczoraj, gdy wałkowałam gruzińskie chaczapuri, wpadł do mnie ojciec, oparł się o framugę kuchennych drzwi i ubrany w tę swoją, ostatnio ulubioną flanelową bluzę w kratę z kapturem ( trudno mi powstrzymać uśmiech, gdyż mimowolnie podtrzymuje grunge'owe klimaty z crocodile cafe ze seattle ' 90) od słowa do słowa wyjaśnił mi skąd się tak określona wzięłam.
nie z kosmosu :)

mój ojciec, uzależniony od gór, mimo wyprawowych ekstrem, lawin, górskiej śmierci, zachwycił się autorem książki o polskich zdobywcach Kordyrielów; człowiekiem, który opisał przedwojenną historię podboju tych niezwykłych w swej budowie gór, i jego imieniem postanowił nazwać swojego pierwszego syna.

...ale mama się nie zgodziła :) więc uznał, że tym imieniem uhonoruje swojego drugiego syna, ale urodziła mu się córka, czyli ja :)
nie poddał się, mimo, że nie byłam chłopakiem, to dostałam imię po pierwszym zdobywcy najwyższego, czynnego wulkanu świata.
jakie szczęście, ze gość nie miał na imię władysław... włodzimierz... zabiłabym się w nastoletności...

mój patron zdobył ten szczyt w tym samym dniu, w którym się urodziłam.
mój ojciec dowiedział się o tym wczoraj ode mnie :)
magiczne, jak moja nanga 2016.

https://www.youtube.com/watch?v=ZpDQJnI4OhU
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

ann
2018-02-03 08:32:03
skoro pada śnieg to pasuje ta piosenka:
https://www.youtube.com/watch?v=UiAvNcMDEw4
ann, uwielbiam andrusa i jego antydynamiczną ;) choreografię, ale to dobrnęło do granic absurdu,
chyba muszę poszukać majeranku zakonserwowanego w żywicy (epo ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

aaa, no właśnie, co mnie zainspirowało do tego tekstu poniżej.
list.
a może liścik, który czekał na mnie, gdy wróciłam z pracy w jakimś tam powszednim, niewyróżniającym się dniu.
jakiś wtorek, albo środa - bylejakość.

i list, a ja kocham listy, kocham słowo pisane, do mnie skierowane:

" kochana córeczko, dzięki zapobiegliwości D.M. , daję Tobie świetny artykuł na temat Polskich zimowych wejść na szczyty w Himalajach i Karakorum, dokonanych w ostatnim dwudziestoleciu. Sądzę, że spodoba się Tobie. Przeczytaj i schowaj do swojego górskiego archiwum. Tata. Gdańsk 07-02-18

i właśnie za to kocham mojego Tatę. na nizinach nie możemy się dogadać, jest wojna, zaciśnięta pięść; powyżej 1500 m. n.p.m. nie umiem bez niego żyć, jest dla mnie jak tlen i pójdę za nim w największe piekło. w górach z Tatą czuję się bezpiecznie, mogę wszystko.
nie ma strachu, właściwie nie ma nic i nikogo. jest szczęście, euforia i ktoś, kto mnie rozumie, nie ogranicza, bo podlega tym samym emocjom.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jemu to powiedz.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

https://www.youtube.com/watch?v=hnVldyHRcjU

ciemność, ciemność widzę.
wywaliło jeden z transformatorów na mojej ślepej ulicy.
więc wygasiłam światła, żeby cieszyć się ciemnością.
Tak dziwnie się składa, że gdy wywala zasilanie dla większości domostw i wszystkich latarni na mojej ulicy, to mnie ta plaga omija :) widać jestem podłączona pod szczęśliwszą gwiazdę ;)

mnie to nie rusza, mimowolnie jestem prepersem. Paliwo, świece, konserwy, woda w butelkach bez dostępu światła, mąka i inne zboża zaizolowane od wilgoci, sól i cukier w przerażających ilościach, miliard weków, nasiona warzyw, owocowe drzewa i krzewy, mocny alkohol na wymianę, zapas drewna, niezależne ogrzewanie, broń (legalna) , opatrunki izraelskie, apteczka wielkości podróżnej walizy... Brakuje mi tylko dwóch strategicznych rzeczy: agregatu i własnego ujęcia wody. Do ogarnięcia, w planach. Punkt snajperski wyznaczony ;)

….ale zejdźmy na ziemię.
Czytam za.je.bistą książkę. „na drodze bez powrotu, pierwsze przejście grani mazeno na nanga parbat” sandy'ego allana. no tak się akurat złożyło, że kraj / świat żyje dramatem tomka mackiewicza z nangi, a ja od lat śledzę losy różnych wypraw na tę górę (i inne).
I podziwiam to, czego dokonał allan z allenem, a gdy się dowiedziałam, że allan napisał książkę o tej wyprawie, to musiałam ją mieć.
I ubolewam nad tym, że w zeszłym roku zginął tam mój ulubiony, skromny i bardzo ambitny baskijski alpinista alberto zerain, którego śmierć przeszła bez echa (a mnie bardzo zabolała), a który w 2008 roku jak burza zdobył K2 i dzięki alpejskiemu stylowi uniknął śmierci, która zabrała wówczas kilkunastu wspinaczy.
Ta książka to kopalnia wiedzy o brytyjskich (i nie tylko) wspinaczach, takich jak doug scott, russsel brice, czy mall duff i kolejnej genercji wychowanej w chamonix, czyli pokoleniu allana russoe, joe simpsona, simona yates'a i tego co wynikło z ich eksploracji (np. czarne lato, czy „man who cut the rope”).
Za to kocham biografie. Można w różnych woluminach spotkać te same postacie i uzupełnić o nich wiedzę. A że są to ludzie nieprzeciętni i współcześni, to lektura jest pasjonująca.
Książka tak napisana, że co akapit chcę ją zacytować.
Czyta się to tak, jakby słuchało się niezwykłej historii nawijanej ze swadą przez zdolnego opowiadacza przy ognisku, podczas pieczenia ziemniaków w popiole i wyciągania co rusz zimnego piwa ze strumienia w miejscu bezpiecznie oddalonym od cywilizacji.

I jeszcze jedno wydarzenie przeszło bez echa. Ale każdy, kto interesuje się himalaizmem, pewno o tym wie, ponieważ nie wypada o tym nie wiedzieć, że 26 stycznia 2018 roku zmarła kronikarka himalajskich wypraw, Elisabeth Hawley.
Czy w dzisiejszych czasach ktoś zechce kontynuować Jej mozolną i drobiazgową pracę? Czy ktoś zdobędzie Jej autorytet?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

https://www.youtube.com/watch?v=NOG3eus4ZSo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wszystkiego najlepszego z okazji dorocznych osiemnastych urodzin :-)) Niech duch Durina czuwa nad Tobą :-))
https://www.youtube.com/watch?v=a9eXKBKxUBY
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dzięki Leśny Krasnoludzie za pamięć (albo analizę faktów ;)
duch Durina czuwa, choć Zachodnia Brama do grudnia pozostanie zamknięta.
Pani Nicole mnie rozbawiła :) noo, nie znałam...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Brawo sundog! Wielkie brawa! Jest jak chciałaś i przewidziałaś. Góra się nie dała, a wszyscy wracają cali i zdrowi. Tfu tfu. Oby tylko trawers okazał się szczęśliwy i bezpieczny. A ja się myliłem, bo postawiłem na rusko-polski duet

https://www.youtube.com/watch?v=q1qNnNNpuC4
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Znaczy sie trekking nie trawers
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

https://www.YouTube.com/wath?v=YmXZfgXtnw8
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

https://www.youtube.com/wath?v=YmXZfgXtnw8
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

https://www.youtube.com/watch?v=YmXZfgXtnw8
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

https://www.youtube.com/watch?v=sYnrtGCgsM8
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

uwielbiam ten film, tę prawdziwą historię z jej sekretnymi szczegółami w filmie Penna.
(kto pokocha, ten zacznie szukać i znajdzie ukryte przekazy :)
nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek inny niż Vedder mógł stać się autorem muzyki do tego obrazu.
dzięki temu filmowi pokochałam Vince'a Vaughn'a.

nie lubię Krakauera za Everest, ale to po części dzięki niemu historia Alexandra Supertrampa się zmaterializowała.

piękna scena (jedna z ostatnich) ojcowskiej rozpaczy po uzyskaniu informacji o śmierci syna - rozwala mnie.

https://www.youtube.com/watch?v=Ez8b2VHjVB0
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kiedyś znalazłem. To tylko jedna z opinii, ale... the king has spoken

https://www.youtube.com/watch?v=yaWHdHPwkV0
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Hydepark

Vibracje (35 odpowiedzi)

Au revoir, Alain Delon... http://www.youtube.com/watch?v=_ifJapuqYiU

Młody alkoholik - Dramat, z którego pragnę wyjść, a nie umiem. (157 odpowiedzi)

Witam wszystkich którzy odwiedzili mój temat. Wiem, że tekst jest dość obszerny, ale chciałbym w...

Grajdołki (256 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry