C
termin zjazdu zależy od wszystkich - ja tam mieszkam.
A taniec ze Stworem to nie dla mnie - Stwór przerasta mnie o głowę. Mogę mu co najwyżej podrzucać kiszeniaki do łapania.
A na prezydenta...
rozwiń
termin zjazdu zależy od wszystkich - ja tam mieszkam.
A taniec ze Stworem to nie dla mnie - Stwór przerasta mnie o głowę. Mogę mu co najwyżej podrzucać kiszeniaki do łapania.
A na prezydenta poproszę Shreka, ja najwyżej na ministra rolnictwa, bo większym dla mnie zaszczytem być następcą Inaczej Wielkich, aniżeli Wielkich Inaczej. (W tym miejscu pozdro Leppo, Kalina, Mojzes, Olej i Dyzma).
Nie a propos - na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych ministrem rolnictwa był gościu Dąb-Kocioł (Jan zresztą) - z całego rolnictwa najbardziej lubię tę część, która ciąży w kierunku przemysłu przetwórczego w zakresie spirytusowym, a takie nazwisko w rolnictwie to potęga. Poza tym Polmos w kosmos.
zobacz wątek