Widok

...aaaa?

Co? Gdzie? Jak? Zjazd anestezjologów? Kiedy? I dokąd jedziemy tym czołgiem? Dlaczego mam na głowie przekrzywioną czapkę uszankę? Skąd ten akcent militarystyczny, przecież anestezjologowie nie muszą być mili... mogą być szorstcy w obejściu, a nawet WYBUCHOWI...będziemy wysadzać, czy przesadzać? Bo jak przesadzać, to tylko w Borach.

(udzieliło mi się ;p)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

***

http://pl.youtube.com/watch?v=l_imwld_WzI
:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

***

:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

c

natchnales mnie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

***

Umiem jeszcze ładnie szkicować i recytować, ale już nie dziś i nie jutro. See You.
;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

c

...a ja potrafie patzec i sluchac;)bye
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

***

ok, ja zamykam oczy i udaję, że nic nie widzę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

...

Wykrakałem ten deszcz ale grzybki będę rosły u niektórych również na suficie.
(nie mogłem się oprzeć)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

grzybki???

w tym jeziorze, które kiedyś było moim pokojem mogę chodować karpie

kurrrrrrrrrwa mać!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ćmo barowa

E tam,
jakbyś rwała takie sumy to mogłabyś narzekać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

JAK "NA ŻYWCA" , TO Z LENISTWA :

Czasem się czyta ,
o trudnych klasykach :

I cóż w skałkach trzeba się tak poświęcić ,
że - wykazać wiele dobrych chęci.

Wszak lenistwo jest tak wielkie,
a tu trzeba iść na górę zarzucić „wędkę”.

To już lepiej „na żywca”
wspinać się - z lenistwa.

Grzegorz Rymopis
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

AAchaaaaa

To już wiem co mój kot robił dziś w nocy i dlaczego wrócił taki dumny i zaczepny o 6 rano.(teraz sumiennie przymula)
Odsłoniłem zasłony i upss ukazał mi się rząd 4 jak po sznurku ułożonych szczurów pod drzwiami. (wygląda że deszczowa pogoda najlepsza na takie polowania)
Czy on myśli, że ja je na zimę zaprawiam w słoiki czy co?
Spokojnie zapalić nawet nie można na balkonie.

Kiedyś jak go goniłem za to to przynosił jeszcze więcej, pewno skumał sobie, że dla mnie to za mało i go wyganiam po dokładkę (mówią tak ci co się na tym niby znają)
Ech kocie życie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Acha

I jeszcze jedno.
Jeśli ktoś wrażliwy to niech nie czyta.
Jeśli jest tu jakiś koci specjalista to proszę niech mi odpowie.
Czasem przynosi mi tylko taki jeden organ wewnętrzny(wiem że ich nie znajduje, szczegółów oszczędzę)
Czasem delikwenta rozbiera
na oczach i to coś mi zostawia a resztę zjada.
Weterynarzem nie jestem więc nie wiem co to jest.
Gdybym wiedział czy to dla Radusa(kota) specjał czy trucizna wiedziałbym co mój kot naprawdę o mnie myśli.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

ci ktorzy wrocili

Witam,

poszukuje do reportazu telewizyjnego osoby/rodziny, ktora ostatnio wrocila z emigracji na Wyspach do Polski, najchetniej z Warszawy, Gdanska lub okolic
zainteresowanych prosze o kontakt
Justyna Rutkowska
tel. +48 607 194 480
email: jr@visionhouse.eu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

ci ktorzy wrocili

Witam,

poszukuje do reportazu telewizyjnego osoby/rodziny, ktora ostatnio wrocila z emigracji na Wyspach do Polski, najchetniej z Warszawy, Gdanska lub okolic
zainteresowanych prosze o kontakt
Justyna Rutkowska
tel. +48 607 194 480
email: jr@visionhouse.eu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

ci ktorzy wrocili

Witam,

poszukuje do reportazu telewizyjnego osoby/rodziny, ktora ostatnio wrocila z emigracji na Wyspach do Polski, najchetniej z Warszawy, Gdanska lub okolic
zainteresowanych prosze o kontakt
Justyna Rutkowska
tel. +48 607 194 480
email: jr@visionhouse.eu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

HIENY Z WYSYPISKA

HIENY Z WYSYPISKA

Zapewne pamiętacie wybuch wieżowca w Gdańsku i to jak władze miasta w świetle jupiterów okazywały swoją pomoc dla poszkodowanych. Tak zawsze dzieje się, gdy wydarzy się jakaś większa tragedia, dotycząca sporej liczby osób. Jest to doskonała okazja dla władz, aby "zarobić trochę punktów".
Natomiast, gdy jakaś tragedia dotyczy jednej lub kilku osób, to władze mają to gdzieś i jeszcze kłody pod nogi rzucają.
Ostatnio doświadczyłem tego sam, remontując mieszkanie Babci po pożarze. Władze miejskie nie ruszyły mi z pomocą jak mieszkańcom wieżowca - bo i o to nie prosiłem. Pretensji o to też nie mam. Natomiast szlag mnie mało nie trafił, kiedy otrzymałem rachunek za utylizacje smieci wyrzuconych ze spalonego mieszkania.
Jako przyzowity obywatel, szanujący środowisko naturalne, wywózkę śmieci powierzyłem firmie "Konbrud" z Gdańska, która podstawiła kontener i zobowiązała się wywieźć śmieci na wysypisko śmieci w Gdańsku-Szadółkach. Śmieci było sporo - aż cztery kontenery spalonego wyposażenia i zbitego tynku. Za to wszystko zapłaciłem...2500zł!!!
Zażądałem więc szczegółowego rozliczenia.Okazało sie, że firma "Konbrud" wzięła za wywiezienie śmieci jedynie 400zł -po 100zł za każdy kontener, zgodnie z umową. 2100zł zapłaciłem za utylizację odpadów, które uznano za "pobudowlane"... Ręce opadają! A więc to władze miejskie okazują się prawdziwymi wyzyskiwaczami. Nie tylko nie pomagają ludziom w nieszczęściach (chyba że jest to jakieś nieszczęście "zbiorowe"), ale żerują jak hieny na ludzkiej tragedii.
Oczywiście, że za wywóz tych śmieci powiniennem zapłacić. Ale nie tak wygórowaną sumę!
W takim przypadku gmina powinna zaproponować wręcz ulgową cenę, a nie na siłę kwalifikować takie odpady jako "pobudowlane" czyli jedne z najdroższych. Chociaż tak w ogóle, to nawet w całkiem normalnych sytuacjach taka cena jest chyba zbyt wygórowana i uciążliwa dla ludzi remontujących mieszkania.
Kiedyś, widząc wysypane gdzieś pod lasem, na dziko, śmieci, myślałem sobie "co za bydlę to zrobiło!?" Teraz zachowań takich też nie usprawiedliwiam, ale trochę zaczynam rozumieć takich ludzi. Trochę czuję się frajerem. Ale nie będę oczywiście wywoził nigdy śmieci do lasu (ani korzystał z "lewej" firmy, która to robi). Nie namawiam też do tego innych. Namawiam natomiast do piętnowania władz miejskich, które zachowują się jak hieny.

Klaudiusz Wesołek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

HIENY Z WYSYPISKA

HIENY Z WYSYPISKA

Zapewne pamiętacie wybuch wieżowca w Gdańsku i to jak władze miasta w świetle jupiterów okazywały swoją pomoc dla poszkodowanych. Tak zawsze dzieje się, gdy wydarzy się jakaś większa tragedia, dotycząca sporej liczby osób. Jest to doskonała okazja dla władz, aby "zarobić trochę punktów".
Natomiast, gdy jakaś tragedia dotyczy jednej lub kilku osób, to władze mają to gdzieś i jeszcze kłody pod nogi rzucają.
Ostatnio doświadczyłem tego sam, remontując mieszkanie Babci po pożarze. Władze miejskie nie ruszyły mi z pomocą jak mieszkańcom wieżowca - bo i o to nie prosiłem. Pretensji o to też nie mam. Natomiast szlag mnie mało nie trafił, kiedy otrzymałem rachunek za utylizacje smieci wyrzuconych ze spalonego mieszkania.
Jako przyzowity obywatel, szanujący środowisko naturalne, wywózkę śmieci powierzyłem firmie "Konbrud" z Gdańska, która podstawiła kontener i zobowiązała się wywieźć śmieci na wysypisko śmieci w Gdańsku-Szadółkach. Śmieci było sporo - aż cztery kontenery spalonego wyposażenia i zbitego tynku. Za to wszystko zapłaciłem...2500zł!!!
Zażądałem więc szczegółowego rozliczenia.Okazało sie, że firma "Konbrud" wzięła za wywiezienie śmieci jedynie 400zł -po 100zł za każdy kontener, zgodnie z umową. 2100zł zapłaciłem za utylizację odpadów, które uznano za "pobudowlane"... Ręce opadają! A więc to władze miejskie okazują się prawdziwymi wyzyskiwaczami. Nie tylko nie pomagają ludziom w nieszczęściach (chyba że jest to jakieś nieszczęście "zbiorowe"), ale żerują jak hieny na ludzkiej tragedii.
Oczywiście, że za wywóz tych śmieci powiniennem zapłacić. Ale nie tak wygórowaną sumę!
W takim przypadku gmina powinna zaproponować wręcz ulgową cenę, a nie na siłę kwalifikować takie odpady jako "pobudowlane" czyli jedne z najdroższych. Chociaż tak w ogóle, to nawet w całkiem normalnych sytuacjach taka cena jest chyba zbyt wygórowana i uciążliwa dla ludzi remontujących mieszkania.
Kiedyś, widząc wysypane gdzieś pod lasem, na dziko, śmieci, myślałem sobie "co za bydlę to zrobiło!?" Teraz zachowań takich też nie usprawiedliwiam, ale trochę zaczynam rozumieć takich ludzi. Trochę czuję się frajerem. Ale nie będę oczywiście wywoził nigdy śmieci do lasu (ani korzystał z "lewej" firmy, która to robi). Nie namawiam też do tego innych. Namawiam natomiast do piętnowania władz miejskich, które zachowują się jak hieny.

Klaudiusz Wesołek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

HIENY Z WYSYPISKA

HIENY Z WYSYPISKA

Zapewne pamiętacie wybuch wieżowca w Gdańsku i to jak władze miasta w świetle jupiterów okazywały swoją pomoc dla poszkodowanych. Tak zawsze dzieje się, gdy wydarzy się jakaś większa tragedia, dotycząca sporej liczby osób. Jest to doskonała okazja dla władz, aby "zarobić trochę punktów".
Natomiast, gdy jakaś tragedia dotyczy jednej lub kilku osób, to władze mają to gdzieś i jeszcze kłody pod nogi rzucają.
Ostatnio doświadczyłem tego sam, remontując mieszkanie Babci po pożarze. Władze miejskie nie ruszyły mi z pomocą jak mieszkańcom wieżowca - bo i o to nie prosiłem. Pretensji o to też nie mam. Natomiast szlag mnie mało nie trafił, kiedy otrzymałem rachunek za utylizacje smieci wyrzuconych ze spalonego mieszkania.
Jako przyzowity obywatel, szanujący środowisko naturalne, wywózkę śmieci powierzyłem firmie "Konbrud" z Gdańska, która podstawiła kontener i zobowiązała się wywieźć śmieci na wysypisko śmieci w Gdańsku-Szadółkach. Śmieci było sporo - aż cztery kontenery spalonego wyposażenia i zbitego tynku. Za to wszystko zapłaciłem...2500zł!!!
Zażądałem więc szczegółowego rozliczenia.Okazało sie, że firma "Konbrud" wzięła za wywiezienie śmieci jedynie 400zł -po 100zł za każdy kontener, zgodnie z umową. 2100zł zapłaciłem za utylizację odpadów, które uznano za "pobudowlane"... Ręce opadają! A więc to władze miejskie okazują się prawdziwymi wyzyskiwaczami. Nie tylko nie pomagają ludziom w nieszczęściach (chyba że jest to jakieś nieszczęście "zbiorowe"), ale żerują jak hieny na ludzkiej tragedii.
Oczywiście, że za wywóz tych śmieci powiniennem zapłacić. Ale nie tak wygórowaną sumę!
W takim przypadku gmina powinna zaproponować wręcz ulgową cenę, a nie na siłę kwalifikować takie odpady jako "pobudowlane" czyli jedne z najdroższych. Chociaż tak w ogóle, to nawet w całkiem normalnych sytuacjach taka cena jest chyba zbyt wygórowana i uciążliwa dla ludzi remontujących mieszkania.
Kiedyś, widząc wysypane gdzieś pod lasem, na dziko, śmieci, myślałem sobie "co za bydlę to zrobiło!?" Teraz zachowań takich też nie usprawiedliwiam, ale trochę zaczynam rozumieć takich ludzi. Trochę czuję się frajerem. Ale nie będę oczywiście wywoził nigdy śmieci do lasu (ani korzystał z "lewej" firmy, która to robi). Nie namawiam też do tego innych. Namawiam natomiast do piętnowania władz miejskich, które zachowują się jak hieny.

Klaudiusz Wesołek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

HIENY Z WYSYPISKA

HIENY Z WYSYPISKA

Zapewne pamiętacie wybuch wieżowca w Gdańsku i to jak władze miasta w świetle jupiterów okazywały swoją pomoc dla poszkodowanych. Tak zawsze dzieje się, gdy wydarzy się jakaś większa tragedia, dotycząca sporej liczby osób. Jest to doskonała okazja dla władz, aby "zarobić trochę punktów".
Natomiast, gdy jakaś tragedia dotyczy jednej lub kilku osób, to władze mają to gdzieś i jeszcze kłody pod nogi rzucają.
Ostatnio doświadczyłem tego sam, remontując mieszkanie Babci po pożarze. Władze miejskie nie ruszyły mi z pomocą jak mieszkańcom wieżowca - bo i o to nie prosiłem. Pretensji o to też nie mam. Natomiast szlag mnie mało nie trafił, kiedy otrzymałem rachunek za utylizacje smieci wyrzuconych ze spalonego mieszkania.
Jako przyzowity obywatel, szanujący środowisko naturalne, wywózkę śmieci powierzyłem firmie "Konbrud" z Gdańska, która podstawiła kontener i zobowiązała się wywieźć śmieci na wysypisko śmieci w Gdańsku-Szadółkach. Śmieci było sporo - aż cztery kontenery spalonego wyposażenia i zbitego tynku. Za to wszystko zapłaciłem...2500zł!!!
Zażądałem więc szczegółowego rozliczenia.Okazało sie, że firma "Konbrud" wzięła za wywiezienie śmieci jedynie 400zł -po 100zł za każdy kontener, zgodnie z umową. 2100zł zapłaciłem za utylizację odpadów, które uznano za "pobudowlane"... Ręce opadają! A więc to władze miejskie okazują się prawdziwymi wyzyskiwaczami. Nie tylko nie pomagają ludziom w nieszczęściach (chyba że jest to jakieś nieszczęście "zbiorowe"), ale żerują jak hieny na ludzkiej tragedii.
Oczywiście, że za wywóz tych śmieci powiniennem zapłacić. Ale nie tak wygórowaną sumę!
W takim przypadku gmina powinna zaproponować wręcz ulgową cenę, a nie na siłę kwalifikować takie odpady jako "pobudowlane" czyli jedne z najdroższych. Chociaż tak w ogóle, to nawet w całkiem normalnych sytuacjach taka cena jest chyba zbyt wygórowana i uciążliwa dla ludzi remontujących mieszkania.
Kiedyś, widząc wysypane gdzieś pod lasem, na dziko, śmieci, myślałem sobie "co za bydlę to zrobiło!?" Teraz zachowań takich też nie usprawiedliwiam, ale trochę zaczynam rozumieć takich ludzi. Trochę czuję się frajerem. Ale nie będę oczywiście wywoził nigdy śmieci do lasu (ani korzystał z "lewej" firmy, która to robi). Nie namawiam też do tego innych. Namawiam natomiast do piętnowania władz miejskich, które zachowują się jak hieny.

Klaudiusz Wesołek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

PRZEBOJEM MOJA DROGA

„Między nami nic nie było”
tylko zupełny brak opamiętania
jedna wielka głupia miłość
bo wszystko żem Ci stawiał.

A do serca tak pożądnie
to tylko przez żołądek
bo idę przebojem
wtedy gdy solidnie pojem.

Grzegorz Rymopis
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (155 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry