Widok

alcoholismus chronicum

Tak na uboczu.
Niezależnie od głównego nurtu forumowego.
Chciałem napisać "zastanawiam się ...", ale tak naprawdę to wiem, nie potrzebuję się nad tym zastanawiać.
Totenkopf wpisał coś o bestialstwie, psy na smalec, moderator wyrzucił ten wpis. Ok. Jego prawo.
Nie umiem odpowiedzieć bestialstwem na bestialstwo, choć rozumiem, że czasem by trzeba.
Umiem tylko zamknąć się w moim świecie. Tutaj mam uzasadnienie tego co myślę. Tutaj jestem zrozumianym.
Alkohol, jako taki, jest efektem zużycia cukru przez drożdże. Tak po naszemu to zwykła kupa (Vistula nie, ona była syntetyczna). Tak sobie myślę, ze spożywając drożdżowa kupę jestem w zgodzie z własnym wegesumieniem, a przy okazji umiejscawiam się na właściwym poziomie egzystencjalnym.
Etanol jest substancją narkotyczną z grupy depresantów.
Alkoholizm jest nieuleczalny.
Alkohol spowalnia aktywność ośrodkowego układu nerwowego.
I chyba dobrze mi z tym.
Póki co endorfiny uwalniają się z każdym łykiem, a to już samo w sobie jest ok.
W zasadzie nie mam żadnego problemu.
Ale pocieszne jest, że Kropa chciałaby sama produkować własne wino :)
Chętnie Cię nauczę, ale pod warunkiem, że napijesz się ze mną.
Nie mogę jak C włóczyć się po Gdyni.
Nie mam po co.
Zamykam się w moim świecie, w którym sensem jest umiejętność produkcji etanolu, a jego zakup najgorszą z konieczności.
Ćmo, nalałem 12 kg wiśni i 8 kg śliwek. I wszystko, by móc się upijać.
Świat jest piękny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i jeszcze coś. za rok 30 rocznica solidarności. w stoczni zrobią kolejną imprezę. i tu pojawia się pytanie, czy przydupas donalda sławek nowak znowu tupnie nóżką jak rozkapryszona dziwczynka i postanowi, że ma zagrać jakaś plastikowa kylie minog, czy też moje podatki wreszcie pójdą na coś sensownego. oto mam przed sobą płytę winylową bruce'a springsteena 'born in the usa'. a w środku zdjęcie, na którym van zandt ubrany jest w koszulkę z białym orłem i z napisem 'solidarność'. czy miłościwie nam panujący mają iq trochę wyższe od temperatury pokojowej i połączą jedno z drugim? koncert springsteena w stoczni... a wcześniej janerka mógłby zaśpiewać 'jak się lata gdy dupsko jest wolne od bata'...
ja to widzę. ale co ja mogę?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale fajnie pojechałeś :)))
A może u mnie zrobimy rocznicę???
Las i wódka, to się dobrze kojarzy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobrze kombinujesz Hobson.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to merlot veneto kombinuje. pojemność 1,5 l. miało być na specjalną okazję, ale specjalna okazja będzie dopiero we wrześniu. nie dałem rady pastereczko, chlip, chlip. a las i wódka mi się podoba. byleby nie robić jakiejś rekonstrukcji bo to teraz modne. w przypadku rekonstrukcji wóda będzie dopiero od 13ej, a to bez sensu by było
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie spać zwiedzać. nadal nie wiem ile miałbym lat gdybym był psem. i nadal nie wiem co dolega redaktorowi kaczkowskiemu. i nadal nie wiem gdzie jest stworek. i nadal nie wiem jakie dać imię kotu. chyba małpa. kotka zwana małpą. może być. a mansonu gratulujemy wątku. będzie setka odpowiedzi jak nic. conarbod wspak
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gdyby została u mnie, miałaby na imię Kota,
tak jak kot jest Kot

dlaczego małpa?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
muszę odtworzyć zawiłe meandry mojego uskrzydlonego winem myślenia. chyba przede wszystkim dlatego, że małpy są zwinne. poza tym mam w domu wielkie palmy daktylowe i ona włazi do doniczek. po trzecie to trochę przewrotne. mówi się czasem 'wredna małpa'. i tu bohater ulicy marzycieli się kłania. dość pejoratywnie nazywał swojego kota mimo niewątpliwej sympatii dla niego. a małpa to słowo o tyle ciekawe, że może mieć wydźwięk pejoratywny ale wcale nie musi. no i jeszcze jest kwestia tego, że fajnie jest nazywać jedno zwierzę nazwą drugiego, zupełnie odmiennego gatunku. u rodziców jest suka, którą nazwałem wydra. bo jest podłużna i dobrze pływa.

tylko teraz sobie myślę, że samo brzmienie słowa małpa trochę mi nie leży. jakoś tak się dziwnie usta do niego składają. może poszukam fajnego wikińskiego słowa. muszę podpatrzeć jak np. norwegowie nazywają jachty. mam takie dziwne przeczucie, że imię norweskiego jachtu będzie też dobre dla biało-szarej, niezależnej i cwanej koty
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O.
U mnie też ostatnio zamieszkała mała kotka.
Ma xywę Mimoza. Też coś z pogranicza fauny i flory.

Odstawiłem alko.
Nic nie mogę jeść. Tylko herbata.
Alkohol ma dobre ale też złe strony.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja się musiałem rano zmusić do jednego specjala na siłę. Potem do 2 i trzeciego Nie smakowały, ale pozwoliły przetrwać, potem ten syf wypociłem z siebie. Też na siłę. Już jest dobrze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe Hobo nie wiesz gdzie jest Stworek?
Pewnie się gdzieś zaszyła... ;))

A na poważnie to są ślady w necie, że gdzieś tam jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
będzie burza
a najlepiej niech pada całe dwa tygodnie
przy temperaturze 12 C
wczoraj gorąco było nawet w nocy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Polecam na upały i przedburzowy czas placuszki z cukinii wciągnąłem całą ich patelnię.
Do tego na górę koniecznie lekko schłodzony dip czosnkowy.
Osobno pomidory w kostkę ( też schłodzone) w odrobinie śmietany. Małosolne ogórasy też tu nie zawadzą, żeby schrupać.
No więc ścieramy na tarce jedną cukinię czekamy z godzinę bo mnóstwo wody się wytrąci, dajemy sól, pieprz, imbir, 2 jaja i mąkę kukurydzianą.
W trakcie przyrządzania nie można zapomnieć o lampce leciutko schłodzonego białego wina. W celu wyostrzenia apetytu. Do samego posiłku czerwone nie za ciężkie.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ekhmmm...
ja nic nie mówię...
ale no panie tego...

czy to moja wina, że muszę zlać znad osadu prawie 60l wieloowocowego?
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Akt rozpoczęty, wężyk całą swą przepustowością tłoczy napój bogów, proces wspomagany ziemską grawitacją, prawami fizyki, które właśnie przestają mnie dotyczyć. Zassałem znacznie z wężyka, ku potomności przeszłych i przyszłych pokoleń, na cześć słońca, płodności kobiet, zieleni, owadów, fotosyntezy i nocnego wiatru. Wężyk moim najlepszym kumplem-pokonałem grawitację. Wnikam organoleptycznie, przemierzam spokojnie dowolnie wybrane poziomy płynu w wyskalowanej w litrach sześćdziesiątce. Kilka lat nieświetlnych toto wińsko ma. Na sam przód na teatralnej scenie szaleństwa w podniebienie kłuje bardzo dzika róża, nie ułożyła się jeszcze na bursztynowej poduszce jestestwa. (Bo to wino z różyczki z dodatkiem wiśni zlewam, muszę usystematyzować się bardziej w moich zasobach piwniczno - wieczorowych, byłem przekonany, że to wieloowocowe). Na drugim planie, tuż za szarym szeregiem spektakularnych doznań, oszałamiających aktów, gra cicho jak jakaś ptaszyna Cerasus Miller. W tej cichociemnej strefie mamy wszystko co oferuje wiśnia skąpana w słońcu sprzed 3lat. Muszę iść.


Niezły kawałek na dobry sprzęt stereo.
Dla Was.
http://www.youtube.com/watch?v=x48o0hMSkHc&feature=related
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A do placków z cukinii to dodaję jeszcze garść natki pietruszki, trochę mięty, papryczkę chilli i żółty wędzony ser - wszystko pociachane.
Smacznego.

Dzisiaj nie wypiłem ani kropli alko.
Pełen detox.
To chyba drugi taki dzień na przestrzeni ostatniego roku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć Manson.
Ale ja se popłynę.
Marszrutą gdzieś daleko poza horyzont netu.
Pieprzyć jakikolwiek ser do cukinii. Nie udziwniaj. Dania muszą być proste.
Popieram zieleninę do placków, szczypiorek albo właśnie pietruchę. Pietruszka będzie lepsza.
Chili nie potrzebna, czosnek rekompensuje.
Jak kto lubi.
Na mnie czas.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
napisał do mnie maila w odpowiedzi, choruje, zdrowieje i niedługo wraca
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to dobrze. chociaż rzadko słuchałem ostatnio. kiedyś to guru był dla mnie. nawet byłem na myśliwieckiej jakieś 10 lat temu. zostały podpisy na płytach, o które wcale nie dbam i sterta kaset minimax. na dwóch nawet gadam przez telefon na antenie. potem na manna jakoś tak się przestawiłem.
szeroki temat ten program trzeci. kaczor był ostatnim dobrym dyrektorem przed 10-letnim systematycznym zjazdem po równi pochyłej. dopiero skowroński niesamowicie skutecznie ten smutny okres wymazał i zaczął dobre radio robić. a potem to juz szkoda gadać. pisałem już o tym zresztą. póki co jeszcze dają radę, ale nie wiem czy przetrwają kolejne zabawy z ustawą medialną.

warto by się zalogować wreszcie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak noc na odtruciu ma tak wyglądać to ja wracam do nałogu.

Czary Ćmy się wypełniły.
O 2 w nocy rozszalała się burza, a temp spadła do 12 stopni.
Sfora odzyskała wigor, a ogórki odmówiły dalszej współpracy.
Pospadały śliwki.
Trzeba będzie pozbierać i nastawić beczkę.

A ja słucham radia tylko w samochodzie.
W domu wystarcza mi szum lasu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Vibracje (50 odpowiedzi)

Au revoir, Alain Delon... http://www.youtube.com/watch?v=_ifJapuqYiU

Jak sobie radzić z zadaniami, które wymagają błyskawicznych tłumaczeń? (4 odpowiedzi)

Zdarzyło mi się, że w pracy musiałem szybko zrozumieć teksty w innym języku, a nie miałem czasu...

Kawa czy Herbata - rano (201 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

do góry