Widok

alcoholismus chronicum

Tak na uboczu.
Niezależnie od głównego nurtu forumowego.
Chciałem napisać "zastanawiam się ...", ale tak naprawdę to wiem, nie potrzebuję się nad tym zastanawiać.
Totenkopf wpisał coś o bestialstwie, psy na smalec, moderator wyrzucił ten wpis. Ok. Jego prawo.
Nie umiem odpowiedzieć bestialstwem na bestialstwo, choć rozumiem, że czasem by trzeba.
Umiem tylko zamknąć się w moim świecie. Tutaj mam uzasadnienie tego co myślę. Tutaj jestem zrozumianym.
Alkohol, jako taki, jest efektem zużycia cukru przez drożdże. Tak po naszemu to zwykła kupa (Vistula nie, ona była syntetyczna). Tak sobie myślę, ze spożywając drożdżowa kupę jestem w zgodzie z własnym wegesumieniem, a przy okazji umiejscawiam się na właściwym poziomie egzystencjalnym.
Etanol jest substancją narkotyczną z grupy depresantów.
Alkoholizm jest nieuleczalny.
Alkohol spowalnia aktywność ośrodkowego układu nerwowego.
I chyba dobrze mi z tym.
Póki co endorfiny uwalniają się z każdym łykiem, a to już samo w sobie jest ok.
W zasadzie nie mam żadnego problemu.
Ale pocieszne jest, że Kropa chciałaby sama produkować własne wino :)
Chętnie Cię nauczę, ale pod warunkiem, że napijesz się ze mną.
Nie mogę jak C włóczyć się po Gdyni.
Nie mam po co.
Zamykam się w moim świecie, w którym sensem jest umiejętność produkcji etanolu, a jego zakup najgorszą z konieczności.
Ćmo, nalałem 12 kg wiśni i 8 kg śliwek. I wszystko, by móc się upijać.
Świat jest piękny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do dziś nie mogę sobie wybaczyć, że 1 sierpnia 2009 AD nie polazłem w Cork na koncert The Waterboys żeby posłuchać tego brzmienia i zobaczyć żywą ekspresję, która do mnie akurat przemawia. Samolot miałem o tej samej godzinie, w której to zaczynali grać. Szkoda, że nie olałem tego lotu. Ech...

http://vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&videoID=1058377745

"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ooo...widzę że tylko ja dopiero teraz wróciłam do domu;)
taaa, po tequili autopilot traci baterie
teraz pozostaje tylko plusssz bo rano do pracy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
autopilot ma osobne zasilanie
im bardziej pijany właściciel autopilota
tym bardziej sprawny autopilot być powinien
nigdy nie powinien tracić energii
inaczej nie jest godny swego miana
staje się po prostu nieużytecznym

wywal go do kosza, kropa
i zainwestuj w inny model
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A może po prostu lepiej tracić kontrolę w domu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak naprawdę wszystko zależy od towarzystwa
w 'kupie" raźniej;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja opamiętam kiedyś jak po jakimś piciu we Wrzeszczu chyba na Legionów to było, po całonocnym siedzeniu na werandzie, wsiadłem o 5.00 rano na rower by jechać do domu. Po drodze regularnie zaliczałem glebę, raz nawet wpadłem tak w żywopłot, że nie mogłem z niego wyjść a jak już jechałem to bałem się sam siebie bo naprawdę nie wiedziałem gdzie jadę. No ale dojechałem, a potem straciełm przytomność...i na 7.00 do pracy. Były czasy.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aż mi się słabo zrobiło, jak to przeczytałam :)
najważniejsze jednak, że nie maczałam w tym palców :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A moja kumpela wracała kiedyś na autopilocie rowerem do domu i skręcając z drogi głównej w prowadzącą do własnego domku wyrżnęła głową w znak stopu, jedyny na trasie jazdy. Oczywiście stojący w bezpiecznej odległości od szlaków komunikacyjnych :-))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam przyjaciela w rajchu. Nie ma ręki od urodzin. Kilka lat wstecz nagminnie od 9 rano do południa robiliśmy w dwóch 1,5l Ballantine'sa i szliśmy do Greka coś zjeść. Pewnego razu koło południa gdyśmy tak sunęli coś przekąsić usłyszałem język rosyjski pod spar'em. Podchodzę do tych Rosjan i widzę w ich oczach, że chcą się zbratać. Dla mnie to jest moment, akcja i reakcja. Kupuję dwie butelki jelcyna i wypijamy to w kółeczku na akord ( ja, mój przyjaciel i 3 Rosjan) w ciągu 20minut. Pamiętam, że upadłem na jedno kolano wtedy. ( tak jak klęka się w kościołach) Jeden i jedyny raz. I pamiętam, że jeden z Rosjan chciał mi wtedy pomóc. Na całe szczęście (ufff) mój kamrat w porę powstrzymał go, żeby tego nie robił.

ps odhaczam 16 pifko dziś.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manson kocham Cię.
Przelecieliśmy wszystkie forumowe mamuśki.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://www.youtube.com/watch?v=g7aHLZctJgM
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nio :-) Fajnie :-) jest przelatywać Mamuśki :-)

Przemyślałem sobie uwagi C, no i trochę poeksperymentowałem.
U mnie to jest tak, że pod wpływem alko świadomość mi się wygłusza, a podświadomość wyłazi na wierzch.
Oczywiście wszystko czaję, funkcjonuje i takie tam, ale mam okazję w pewnym sensie świadomie obserwować, co się dzieje w mojej podświadomości.
I jak na mój gust, to to co się dzieje pod powierzchnią wali w trąbę po wielokroć to, co na powierzchni.
Być może stąd koncepcja świata wewnętrznego i zamykania się w swoim wnętrzu.
Ale prawdą jest, że podświadomość, zapewne stymulowana w jakimś sensie świadomością, a przynajmniej tym, co się dzieje dookoła, generuje niesamowite, rzekłbym psychodeliczne, jazdy.
No i jak by na to nie patrzeć to dla mnie to jest o wiele ciekawsze i bardziej wzbogacające - po mojemu - aniżeli to, co mnie czeka z otoczenia.
No to sobie lubię wywalać tę podświadomość na wierzch.
A że stosunkowo łatwo - może tak się nauczyłem - robi się to po alko, no to alko stało się imperatywem.
Nie ma to jak lawina niewinnych i dziewiczych endorfinek przelewająca się przez synapsy.

Dobrej nocy @ll.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
och, nie, tylko nie Dżem
Znów nie zasnę rozdrobnię czas
i znów mi wyjdzie ze na świecie szczęścia jest zbyt mało...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jest na to rada Kropeczko.
Trzeba zniewolić jakiegoś mołdawianina przed snem :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
taaaaak ale...
rano do pracy o 6ej juz biegam
Zycie jednak jest piekne:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
po przemysleniu stwierdzam, ze gdyby miał fajne ramiona to czemu nie...hihi...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Koncepcja światów jest słuszna Mansonie. Mam jakoś tak podobnie. Z tym, że niewytłumaczalnie mocno otwieram się na przyrodę. A może to przyroda otwiera się na mnie... na przykład jak się napiję odpowiednio to muszę iść sprawdzić w nocy, czy zlazła już na łąkę mgła, albo czy jest rosa. Mam kilka swoich intymnych miejsc pod Gdynią gdzie w samotności spożywam i rozpływam się w niebyt mnie. (samotność to warunek konieczny i wystarczający, ale ostatnio myślę o jakimś psiaku)
Całe ludzkie tzn. moje życie to ciekawość. Chęć podpatrywania siebie w tańcu na cienkiej linie rozgraniczającej dwa światy:
Biel i czerń. (najlepiej jak trafi się zebra)
Ciszę i grzmot. (jak usłyszę muzę to tańczę sobie na tej linie)


ps ostrzegam, że mogę być teraz niezrozumiały.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://www.youtube.com/watch?v=ybBc6bmger8


"Falco zginął w wypadku. Około godziny 16.40, będąc pod wpływem alkoholu, marihuany i kokainy wjechał samochodem w rozpędzony autobus na szosie w Puerto Plata. Był jedyną ofiarą tego wypadku"
wiki
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zapewniam Cię, że zrozumiałym jesteś doskonale.

Dwa psy. Już o tym kiedyś mówiliśmy. Powinieneś kupić dwa psy, nie jednego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Punki z Zabianki (19 odpowiedzi)

Podobno w latach osiemdziesiątych na zabiance była jakaś punkowa ekipa czy ktoś wie coś na ten...

Jak sobie radzić z zadaniami, które wymagają błyskawicznych tłumaczeń? (4 odpowiedzi)

Zdarzyło mi się, że w pracy musiałem szybko zrozumieć teksty w innym języku, a nie miałem czasu...

Vibracje (50 odpowiedzi)

Au revoir, Alain Delon... http://www.youtube.com/watch?v=_ifJapuqYiU

do góry