Widok

randki

Chcialabym kogoś poznac i myślałam o randkach internetowych, ale troche sie wstydze...nie chce zamieszczac zdjecia, zeby znajomi mnie nie widzieli , ale tak pierwsza pisac do facetow ktorzy mnie interesuja to tez troszke glupio...no i potem spotkanie...a jak mnie wykorzysta jeden z drugim...i jak po pierwszej randce juz sie ze mna nie umowia...o rany tak mi bedzie glupio... jak mam sie przelamac...;))
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z tego co pamiętam to szukał kogoś z przedziału 20-40 ew. ciut mniej. No ale nie ważne, kobieta to kobieta. Jeśli więc tez jest prawdziwa, że baba leci na auto i wodę kolońską to Okazja powinien się od kobitek opędzać.
A skoro tego nie robi, to znaczy że nie chodzi tylko te zewnętrzne znamiona luksusu.

Ps. Auto to środek transportu. Czasem narzędzie pracy. To nie lata 70 ubiegłego stulecia, że to przywilej dla wybranych. Skoro teraz każdy głupek może sobie sprowadzić bitego golfa, wyklepać i podjechać pod liceum to nie jest to wtedy coś, co przyciąga.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Faktycznie można by wymieniać zajęcia które wymagają od razu potężnych nakładów finansowych a są takie które kosztują mniej. Muszę jednak przyznać Ci rację, zawsze jakieś pieniądze trzeba zainwestować żeby się rozwijać, pasjonat nie będzie chciał się ograniczać do minimum.

W takim razie, skoro pasja wymaga posiadania pieniędzy i kobiety wymagają posiadania pieniędzy, czy jeśli kogoś pasją są kobiety to ma podwójnie przerąbane? ;)

Jesli chodzi o:
"Jak facet nie pracuje, lub zarabia mniej niż kobieta to jest pasożytem. A jak to kobieta nie pracuje to nazywa się matką, lub kurą domową i to jest dobre."
Mówiąc "pasożyt" miałem na myśli osobę która może pracować a jej się nie chce bo jest wygodnie. Nie biorę pod uwagę wspólnych ustaleń partnerów, jeśli tak zadecydują i jest im z tym dobrze to ok. ;)

Na tym podforum ciężko przeprowadzić ankiete dotyczącą głównego zagadnienia (na co lecą babki) bo kobiet za mało żeby wyniki były miarodajne. Trzeba chyba na rodzince albo weselniku zrobić wywiad. ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No mi sie tez wydaje, że nie chodzi o opakowanie, tylko co jest w opakowaniu!

Chyba na ten temat nie mam puki co więcej refleksji :)

więc co wybrać? netto, czy brutto?

;P

ps. ja stawiam na środek*, jak będzie do tego opakowanie, to też dobrze, a jak bez (mówię o aucie itp...rzeczach materialnych), to jak jakośc "środka", czyli tego co w środku w opakowaniu, lub bez opakowania, jak ta jakość będzie super, to wybieram tą jakość. Jak jakość będzie dobra, to przypasuje sobie (ona, on-ten dobry jakościowo:)) sama/sam resztę, znaczy sie ta "jakość"* sobie jakoś poradzi z resztą ;)


;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
By wyniki były miarodajne potrzeba odpowiedniej grupy. Trzeba by mieć przeciętne kobiety. Z moich obserwacji, bardzo silnie popartych głosami innych forumowiczów akurat weselnik jest bardzo niemiarodajną grupa:P

Nawet sama nazwa to "weselnik" a nie "ślubnik", więc wiadomo o co chodzi:P

Jak Twoją pasją są kobiety, to pewnie trafisz na taką która sprawi że Twoją pasją będzie jedna kobieta - ona. A wtedy będziecie żyli długo i szczęśliwie.
O ile nie będziesz się ograniczał i dużo inwestował w swoją pasję;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
* jakość=to co w środku w opakowaniu, czyli w aucie, lub bez auta, ale środek najważniejszy, auto, to tylko opakowanie ;)

ps. woda toaletowa może byc naturalna ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zielony, dlatego na początku pisałem że ważne jest też jaki to samochód.

Wszystko zaczęło się od ~ArMaNi, który twierdzi że nie może konkurować z tymi co mają samochód, bo kobiety wolą takiego od niego. I ja to poparłem. Dalej jeśli kobieta ma do wyboru takiego z bitym golfem, a takiego z nowym mercedesem, to wybierze tego drugiego. Gdyby trzeci miał bentleya i willę z basenem to wybrała by jego.

To na pierwszy rzut oka źle wygląda, ale to rozsądne. Ten ostatni może jej zapewnić lepszy byt, a wciąż się uważa że to facet powinien zapewnić byt rodzinie (z naukowego punktu widzenia, taki związek ma większą szanse przetrwania). Dodatkowo taki facet postrzegany jest za tego który potrafi sobie poradzić w życiu. Nawet taki z tym golfem daje poczucie bardziej pracowitego i przedsiębiorczego niż ten bez samochodu. On musiał mieć pieniądze na samochód, musiał go sprowadzić, załatwić remont lub sam go naprawić, a obecnie go utrzymuje i o niego dba. To także cały szereg dobrych cech charakteru które ten samochód reprezentuje.
A facet bez samochodu, w świecie gdzie niemal każdy go ma, to źle o nim świadczy, że jest biedny, nieporadny, bez ambicji etc etc

Takie wszystkie małe rzeczy składają się w całość. To oczywiście duże uogólnienie, bo nawet facet bez samochodu może nie być ani nieporadny ani biedny. Tak samo brzydka lub brzydko pachnąca kobieta nie musi taka być bo o siebie nie dba (może być kwestia natury, biologii lub choroby). Mimo tego ludzie zazwyczaj oceniając uogólniając do pewnych powtarzalnych schematów i wobec nich kobieta wybierze nawet gorszego faceta z samochodem niż naszego Armaniego.

Oczywiście mogłaby wybrać jego, ale musiałby się dużo bardziej postarać, musiałby przebić tego innego faceta oraz jego samochód i to pewnie dwukrotnie.
Skoro on jednak ma taki problem, to moja rada dla niego to "kup samochód";)


Pozdrawiam

PS: Pan Okazja ma nieodpowiedni stosunek do ludzi i źle dopiero słownictwo, co może powodować że jak zaczyna mówić to samochód i pozycja przestają wystarczać;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Nadmierne dbanie o siebie - skrajność
chodzenie w sukienkach - odchyl. "

A czym jest to:
http://muzyka.onet.pl/185694,0,0,fotonews_detail.html

Proces już się rozpoczął, skala się powiększa, a reszta jest kwestia czasu. 10-20 lat i granice między kobietami i mężczyznami mogą się zamazać.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co to znaczy "naturalna woda toaletowa"? Źródlana?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anty i Ty się chcesz wpasować w ten proces???

ps. w tą modę???

;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A naturalna, to naturalna :)

ps. a nie źródlana przecież ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zacznę od ps-a
"Pan Okazja ma nieodpowiedni stosunek do ludzi i źle dopiero słownictwo"
Tu mnie trochę zdziwiłeś. Aż wrócę do tamtego wątku i jeszcze raz to przeczytam, bo tylko rzuciłem okiem o co chodzi bez analizy. W każdym razie, ten człowiek tłumaczy pewnego poczytnego pisarza, dobieranie słów to jego praca. Więc jak to jest, szewc bez butów chodzi? Czy może dobór słownictwa jest pochodną instrumentalnego traktowania ludzi?

A teraz do meritum. Mi się wydaje, że kobiety generalnie nie znają się na samochodach. Tzn są takie co się znają, ale przeciętnie kobietom wystarcza umiejętność odróżnienia samochodu czerwonego od niebieskiego. Więc skąd ma wiedzieć, że bentley jest lepszy od golfa? Przecież golfami jeżdżą wszyscy a bentleyem nikt, to musi być jakieś dziwactwo. Ale jak taki bentley podjedzie z piskiem pod remizę, lokalni cwaniacy jak jeden mąż wlepią w niego swe gały, wówczas będące w pobliżu kobiety odbierają komunikat - oto zajechał ktoś wyjątkowy. To trochę tak jak z makijażem. Po co kobiety używają eyelinera? Przecież facet tego nie zauważy choćby się o to potknął. Po co coś takiego jak się idzie potańczyć do klubu, gdzie oświetlenie jest raczej marne? Moim zdaniem robią to po to, żeby inne kobiety jej zazdrościły, patrzyły na nią z zawiścią. Wówczas faceci odbierają te sygnały i też traktują taką kobietę jak kogoś wyjątkowego. Trochę to wszystko upraszczam. Silnik V8 nie sprawi, nie robi wrażenia na kobietach ;).
Jest jeszcze druga strona medalu. Samoocena. Jeśli sprowadziłem rozbite auto, wyremontowałem je, czy kupiłem sobie ekstra nówkę za gotóweczkę, albo zrobiłam sobie świetny makijaż to po prostu czuję się zadowolony/a, pewany/a siebie i roztaczam tę aurę wokół.
Jak ktoś myśli o sobie, jestem beznadziejny, bo nie mam auta, a babki lecą na auto, to fakt - jesteś Ktosiu beznadziejny. Masz to w co wierzysz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To znaczy jaka? Kranowa?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Anty
To co pokazałeś to już jest wynaturzenie. Mi się wydaje, że proces jest w fazie korekty, żelowe koguciki już podobno wychodzą z mody. Mówię podobno, bo jak 10 lat temu zmieniłem "fryzurę" tak się jej trzymam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kranowa to swoją drogą, być przecież musi!

ps.1 a naturalna, to rzecz naturalna przecież, że jest to naturalna ;P

ps.2 woda toaletowa ma zapach sztuczny, a o ten mi nie chodziło przecież, rzeczą natury naturalnej ;)

:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@nimfa
Naturalna czyli o zapachu prawdziwego macho. Niebanalna kompozycja zapachów będących kwintesencją męskości. Na początek nuta konia i stajni, nuta serca to kubańskie cygara i dobra whisky, a nuta głębi to feria potu i zmęczenia w upalny letni dzień.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tłumaczenie książę ma to do siebie że to pracy odtwórcza, on zamienia słowa jednego języka na słowa drugiego (starając się zachować znaczenie). Rozmowa stawia dużo większe wymagania, nie wystarczy znać słowa w danym języku, trzeba jeszcze umieć je używać:)

Samochody robione są tak aby nawet amator mógł określić ich wartość. Tezę tą udowodniłem kiedyś mojemu koledze, którzy zna katalogi motoryzacyjne na pamięć. Poszliśmy na spacer po Gdańsku, a ja (całkowicie nie znający się na samochodach), oceniając wygląd samochodu podawałem mu granice cenowe. Na jakieś 20 prób pomyliłem się tylko raz (bo chciałem by już mi dał spokój:p)

To że golfów jest więcej a bentlayów mniej to także sygnał że jest to samochód lepszej klasa. To czego jest mało zawsze ma większą wartość nad tym czego jest dużo. Gdyby było więcej diamentów niż bursztynu to zapewne ten drugi byłby droższy i bardziej pożądany.
Prócz tego kobiety mają wyjątkowo dobry wzrok i oglądaniem tysięcy wystaw sklepowych wyrabiają sobie poczucie estetyki i piękna. Podejrzewam że gdyby ten golf był w wersji cabrio a bentley byłby brudny, kobiety zauważyły by tego drugiego i to szybciej niż mężczyźni;)

Nimfa, ja się nie muszą w nic wpasowywać. Wyznaję zasadę że w tłumię facet powinien wyglądać tak, aby nikt nie miał nawet cienia wątpliwości co do jego płci. W przeciwnym wypadku jest mało męski.
Facet powinien mieć wąsy i brodę, lub chociaż jedno z tych. Kobiety odebrały nam spodnie, odebrały nam pracę, ale tego nam nie odbiorą! (przynajmniej nie powinny, dla własnego dobra:p).
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Facet powinien mieć wąsy i brodę, lub chociaż jedno z tych."

Anty albo wpadasz w tę samą pułapkę, tylko z drugiej strony, albo prowokujesz w taki sposób, że nawet Twój fanklub tego nie łyknie.

Zarost lub jego brak jest indywidualną sprawą każdego mężczyzny. Jeśli ulegnie modzie i da się laserowo wydepilować, będzie wklepywał krem z koenzymem Q10 czy będzie nosił brodę do pasa dlatego, że "tak trzeba" będzie dandysem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chciałem tylko dodać, że mój wpis był z popołudnia, a kilka godzin później, w wiadomościach na tvp1 było właśnie o tym jak żołnierz (stacjonujący w Afganistanie) sądził się z woskiem o kwestie brody. Oni kazali mu zgolić, on odmówił, oni uznali że to "niewykonanie rozkazu" a on że ma prawo do brody. Doszli od sądu najwyższego, wygrał w każdej instancji.
Padło tam też takie zdanie że broda jest atrybutem męskości, a miejscowi poważniej traktują mężczyzn z brodą.

Na wikipedii masz tak:
"Brody są w licznych kulturach uznawane za atrybut dodający mężczyźnie powagi, np. w kulturze islamu. Są też noszone, zgodnie z nakazami tradycji, przez duchowieństwo Kościołów Prawosławnych i innych Kościołów Wschodnich. Noszenie brody jest też obowiązkowe wśród ortodoksyjnych rabinów żydowskich, imamów, duchownych islamskich oraz kapucynów."

Wspomniałem też o wąsach, które są w pewnym sensie naszym narodowym atrybutem. Szlacheckim. Każdy zna określenie "Wąsal". Synonim walecznego szlachcica, patrioty.

Fan klubu mam nadzieję nie mieć, zarost istotnie jest indywidualną sprawą każdego mężczyzny, zarost na każdej części ciała. Tak samo to czy się maluje i czy nosi sukienkę.
Ale zarost świadczy o męskości, jest on dowodem dojrzewania, stawania się mężczyzny, wyzbywanie się go jest tym pierwszym krokiem na wyzbywaniu się swojej męskości...
Jedni golą sobie potem klatę i idą w tym kierunku, a inni czują że wraz z zarostem czegoś im brak i szukają zastępstwa, stąd te perfumy co łączą w sobie zapach stajni, ta whisky i cygara, lub te spocone podkoszulki. A zarost, to ZAROST.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ha, ha, ha, Zielony musi sobie wąsy zapuścić, bo jak to tak, że taki Szlachcic bez wąsów i brody? ;P

ps.1 ale żeście sobie temat znaleźli !

ps.2 wąsal, nie wąsal, brodacz, nie brodacz, Święty Mikołaj!

ps.3 a prezenty jakie masz?

:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Koniecznie, wszyscy znani ludzie mieli brodę!
Nawet Curie-Skłodowska miała brodę!
No przynajmniej do momentu gdy nie odkryła depilacji radem;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Towarzyskie

"SWITEZIANKA" in English :) (14 odpowiedzi)

Witam !!! Oto inna obiecana rzecz - "Switezianka" po angielsku (niektore osoby zdazyly juz ja...

do góry